Minęło pięć lat

Dokładnie 5 lat temu, w maju 2009, zainicjowaliśmy naszą piwną działalność. W czasie pierwszego spotkania, na początek w dwójkę, spróbowaliśmy wtedy aż 14 różnych piw i ułożyliśmy nasz pierwszy ranking. Przy naszych nie wyrobionych gustach, wszystko co nieco inne było dla nas wtedy ciekawe, a zwycięzcą pierwszego, historycznego zestawienia został Abbot Ale. W pamięci na pewno utkwiło nam też, próbowane po raz pierwszy, ciemne piwo pszeniczne – Franziskaner i Paulaner. Było to spotkanie bardzo egzotyczne, z kanadyjskim Moosehead, australijskim Foster’s, czy tajskim Singha. Już wtedy, próbowaliśmy piw z Litwy, które wtedy bynajmniej nie były tak popularne jak dzisiaj – ŠvyturysUtenos Porter. A kto dziś pamięta piwa pod marką Frater, które próbowały kiedyś podbić nasz rynek? Frater Podwójny i Frater Pszeniczny, to nie były może piwa wybitne, ale wnosiły trochę świeżości na polski rynek, której teraz też poszukują nawet największe polskie browary.

Po raz drugi spotkaliśmy się dość szybko, bo już w lipcu 2009. Z tego spotkania najbardziej z pewnością zapamiętamy Fischer Tradition, który wybitnie poróżnił nas z kolegą Maciejem, który do nas wtedy dołączył, co wspominamy w żartach do dzisiaj. W czasie drugiego spotkania po raz pierwszy spróbowaliśmy piwa belgijskiego – Leute Bokbier, oraz od sztandarowego Brackiego zaczęliśmy przygodę z piwami warzonymi w Cieszynie. Wśród 15 próbowanych piw w pamięci na długo został nam także Engel Premium w nietypowej butelce z nakrętką, a zwycięzcą został Schöfferhofer Hefeweizen Dunkel, którego po latach nie mogliśmy już kupić. W związku z tym, że wolnego czasu mieliśmy wtedy dość sporo, a próbowanie piwa przypadło nam do gustu, kolejne spotkania odbyły się już w sierpniu, a następnie w wrześniu 2009.  Z sierpniowego spotkania numer trzy, na pewno dobrze zapamiętamy, pierwsze piwo zamykane korkiem, późniejszego zwycięzcę – La Trappe Blond oraz Satan Red, pierwsze mocne piwo. Było to też spotkanie, na którym pierwszy raz odwiedziliśmy Ukrainę, z wybornym Obołoniem Pszenicznym i niezbyt mile wspominanym Lwowskim 1715. Spotkanie numer cztery to na pewno wspomnienie Efes Pilsen, przywiezionego z wakacji w Turcji oraz pierwszych (i prawie ostatnich) piw w puszce – Guinness DraughtStella Artois, które zawitały na naszych spotkaniach.

 

Na kolejne, piąte spotkanie przyszło nam poczekać do stycznia 2010 i tymczasowo wróciliśmy do 2 osobowego składu. Z tego spotkania na pewno zapamiętamy zwycięzcę konkursu Birofilia 2009 – Bracki Koźlak Dubeltowy. Spotkanie obfitowało także w inne ciekawostki, takie jak tureckie piwo pszeniczne Gusta, meksykańskie, ale przywiezione z USA Dos Equis XX, indyjski Kingfisher Premium Lager, czy japońskie Sapporo Premium Lager. Osobna historia to Bulmers Original, czyli cydr, który jakimś cudem postanowiliśmy włączyć do przeglądu i do tego w puszce. Spotkanie numer sześć odbyło się dwa miesiące później, w marcu 2010. Było to spotkanie dużo bardziej stonowane niż poprzednie, z którego poza zwycięskim Young’s Special London Ale na dłużej w pamięci nie zapadło nam nic innego. Narodził się za to pomysł stworzenia strony jasneczyciemne.pl, która swój debiut miała już kilkanaście dni później, a dokładniej 18 marca 2010. Zaraz potem zabraliśmy się do pracy i stopniowo nadrabialiśmy zaległości w dokumentacji pierwszych pięciu spotkań. Po dojściu do publikacji zapisków z spotkania numer sześć, niestety nieco zapuściliśmy się z aktualizowaniem strony.

 

W roku 2010 udało nam się spotkać jeszcze cztery razy. W maju 2010, w czasie spotkania numer siedem próbowaliśmy kolejnego już piwa z browaru Engel, tym razem zwycięskiego Engel Keller-Hell, po raz pierwszy też kosztowaliśmy piw austriackich, rozpoczynając od Stiegl Weizen Gold. Publikacja tekstów z tego spotkania rozwlokła nam się w czasie niestety, aż do listopada 2013 kiedy to z pełną parą zaczęliśmy nadrabiać zaległości w tej materii, ale też od tego spotkania zmieniliśmy formę publikacji, stąd też artykuły z spotkań 1-6 nieco różnią się formą od pozostałych. Na spotkanie numer osiem, nie przyszło nam czekać długo, bo tylko do lipca 2010. Z tego zestawienia, na pewno zapamiętamy Brackie Mastne uwarzone na specjalną okazję oraz Schöfferhofer Grapefruit, pierwszy piwny mix na naszych spotkaniach. Po raz dziewiąty spotkaliśmy się tego samego lata, w sierpniu 2010. Z tego spotkania na pewno zapamiętamy piwa przywiezione przez Rafała z Austrii, z Stiegl Paraselsus Zwickl na czele oraz z zupełnie innych powodów Miodowe z misiem na etykiecie. W listopadzie 2010 udało spotkać nam się po raz dziesiąty. Przebojem wtedy okazał się piekielnie mocny Gulden Draak, a stawkę zamknęło piwo z Tunezji – Celtia, najmniejsza jak do tej pory butelka o pojemności zaledwie 0.25 litra.

 

W roku 2011 nie było już tak dobrze, jak do tej pory – tylko dwa spotkania. Spotkanie numer jedenaście w marcu 2011 to nasz drugi Grand Champion – Brackie Pale Ale, oraz piwo z różowymi słonikami Delirium Christmas. Czerwiec 2011 to spotkanie numer dwanaście i powrót do trzy osobowego składu. W związku z przeprowadzką Radka, zmieniamy też lokal, co widać po tle na zdjęciach. Spotkanie stało na przyzwoitym poziomie, ale w pamięci nie utkwiło nam nic szczególnego. Wspomnimy może, tylko right handed czyli irlandzkiego stouta, nazwanego dla niepoznaki Plain Porter.

 

Rok 2012 to jedna wielka pustka. Z różnych przyczyn nie udało nam się spotkać na piwnym przeglądzie ani razu. Na trzynaste spotkanie czekaliśmy aż do listopada 2013 – czyli prawie dwa i pół roku po dwunastym spotkaniu w czerwcu 2011. Listopad 2013 to także czas kiedy na stronie znów zaczęły regularnie pojawiać się nowe artykuły. Po raz pierwszy także spotkaliśmy się u Macieja. Spotkanie to zdecydowanie zdominował Primator Weizen, którego zaczęliśmy później kupować na skrzynki, ze względu na naprawdę dobry smak i rewelacyjny stosunek ceny do jakości. Tym razem, nie pozwoliliśmy na tak długą przerwę i po raz czternasty spotkaliśmy się już w grudniu 2013. Spotkanie to było wyjątkowe z kilku powodów. Po pierwsze rekordowa ilość piw, bo aż osiemnaście. Po drugie po raz pierwszy próbowaliśmy IPA, i to od razu z górnej półki – konkursowe Brackie Imperial IPA i Grand Prix. W pamięci na długo zostanie nam też piekielnie mocny Imperator Bałtycki oraz Komes Potrójny, który stał się naszym małym przebojem.

 

Rok 2014 otwarliśmy piętnastym spotkaniem już w styczniu. Spotkanie zostało zdominowane przez piwa czeskie, nam w pamięci najbardziej utkwił Krajcar Piwo Marcowe i ciekawostka Mariestads Export, a i tak zwyciężyło belgijskie Leffe Blonde. W związku z tym, że zbliżało się pięciolecie naszego pierwszego spotkania, postanowiliśmy, że pora nieco podsumować naszą działalność co właśnie czynimy.

 

Pięć lat, piętnaście spotkań, można pokusić się o zrobienie kilku statystyk.

  • 206 – tyle dokładnie spróbowaliśmy piw
  • 13,7 – tyle średnio próbowaliśmy piw na jednym spotkaniu
  • 5 – z tylu kontynentów piliśmy piwa, brakuje nam tylko Ameryki Południowej i Antarktydy
  • 27 – z tylu różnych krajów pochodziło piwo, tu mamy jeszcze spore pole do popisu
  • 51 – największa ilość piw z jednego kraju, jak można się spodziewać jest to Polska. Ale sporo próbowaliśmy też piw z:
    • 40 – Niemcy
    • 29 – Czechy
    • 14 – Wielka Brytania
    • 13 – Belgia
    • 11 – Austria
    • 8 – Słowacja
    • 6 – Litwa
    • 4 – Turcja i Ukraina
    • 3 – Dania , Holandia, Irlandia
    • 2 – Chorwacja, Francja, Meksyk
    • 1 – Australia, Grecja, Indie, Japonia, Kanada, Rosja, Szwecja, Słowenia, Tajlandia, Tunezja, Włochy
  • 31 – tyle różnych gatunków piwa spróbowaliśmy według naszego podziału
  • 63 – tyle piw typu pale lager próbowaliśmy, ale popularne u nas były też:
    • 23 – Weizen Hell
    • 15 – Pilsener
    • 14 – Dark Lager
    • 8 – Aroma, Baltic Porter
    • 7 – Brown Ale
    • 6 – Belgian Ale, Bock
    • 5 – Belgian Strong Dark Ale, Keller Bier, Weizen Dunkel
    • 4 – India Pale Ale, Pale Ale, Stout
    • 3 – Belgian Strong Ale, Bitter Ale, Oktoberfestbier, Schwarzbier, Weizen Kristallklar
    • 2 – Doppelbock, Weizen Mix, Witbier
    • 1 – Amber Lager, Cider, Heller Doppelbock, Irish Red Ale, Radler, Roggenbier, Specialty Grain, Weizen Bock

 

Do tego wszystkiego dochodzą dziesiątki, o ile nie setki, godzin rozmów o piwie, ale nie tylko. I kolejny kawał życia spędzony na opisywaniu naszych piwnych wrażeń i dokumentowaniu naszych wysoce subiektywnych rankingów. Wiele przez pięć ostatnich lat się zmieniło, nasz lokalny rynek piwny rozwinął się niesamowicie, pojawiło się wiele knajp i sklepów oferujących ciekawe piwo, a w polskim internecie pojawiły się dziesiątki piwnych blogów. Zmieniły się też trochę nasze gusta, ale to co się nie zmieniło to formuła naszych spotkań oraz to, że nadal sprawia nam to dużo radości. Degustować i subiektywnie oceniać piwa będziemy dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.