Efes Pilsen, czyli wspomnienia z wakacji. Będąc chwilę wcześniej w pięknej, malowniczej Turcji, nie zapomnieliśmy o naszych spotkaniach. W ten oto sposób, w naszym bagażu znalazła się butelka piwa, którym raczyliśmy się podczas urlopu, oczekująca na wzięcie udziału w konkursie. Piwo doskonale nadawało się do „picia wiadrami” podczas upałów i byliśmy bardzo ciekawi jak wypadnie na tle naszych pozostałych zawodników. Tutaj przyszło lekkie ochłodzenie i refleksja, że punkt widzenia w istocie zależy od punktu siedzenia. Ot po prostu piwo, nie wyróżniające się niczym szczególnym. Ale ponieważ tak doskonale gasiło nasze pragnienie przez dwa tygodnie, powstrzymamy się od dalszej krytyki.