To tu, to tam 1/3

Stella Artois Stella Artois, czyli puszka po raz pierwszy. Ten belgijski specjał przebył do nas długą drogę, przywieziony przez osobę, która usłyszała o naszych spotkaniach. Mieliśmy duży dylemat czy wziąć go pod uwagę w naszym zestawieniu, ze względu na opakowanie, które w naszej ocenie obniża walory smakowe piwa. Po krótkiej naradzie piwo jednak znalazło się w naszych kuflach. Jeżeli chodzi o kwestie wizualne, piwo nie zachwyca: bardzo jasny kolor i słaba piana. Zapach zdominowany przez chmiel. Smak, któremu brakuje wyrazistości i charakteru, również nie powala. Całokształtem przypomina krajowe koncernówki. Cóż… po Belgach spodziewaliśmy się trochę więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.