Twierdzowe z Raciborza

Piwo Twierdzowe, czyli solidny polski lager. Jako następne piwo jedenastego spotkania w naszych kuflach zawitało Piwo Twierdzowe, uwarzone w Browarze Zamkowym w Raciborzu. Do skosztowania zachęca nas kilka rzeczy: od ciekawej etykiety w stylistyce nawiązującej do szlacheckich tradycji, przez podany pełny skład piwa nie zawierający żadnych zbędnych dodatków, po informację o fermentacji w otwartych kadziach…

Kontynuuj czytanie

Piwo Roku?

Ostravar Premium Světlý Ležák, czyli sąsiad Bernarda. Do naszych kufli jako następny zawitał kolejny reprezentant Czech. Do zakupu miał zachęcić nas fakt, że piwo to zostało wybrane Piwem Czech 2003. Nie do końca wiemy przez kogo i z jakimi produktami był porównywany, ale doczytaliśmy, że chodzi jedynie o kategorię jasnych lagerów. Skąd nasza podejrzliwość co do tego…

Kontynuuj czytanie

Austriackie zakończenie

Schladminger Sepp, piwo bez charakteru. Zaszczyt zamykania spotkania numer jedenaście przypadł reprezentantowi Austrii, która stała się ostatnio dość częstym kierunkiem naszych piwnych poszukiwań. Sepp zdecydowanie nie jest szczytem możliwości tamtejszych browarników. Jest to pokryte delikatnym korzuszkiem piany, dość lekkie piwo, bardzo orzeźwiające, o mocno chmielowym aromacie. Nie możemy się jednak oprzeć wrażeniu, że bardzo wiele…

Kontynuuj czytanie

Złe, bo francuskie?

Brasserie, czyli dzisiaj już gorzej nie będzie. Na kolejnego reprezentanta Francji czekaliśmy dość długo, bo przypomnę, że jedyny do tej pory pojawił się na spotkaniu drugim. Fisher Tradition, bo o nim mowa, zupełnie do nas nie trafił i tylko Maciej, swą zażartą obroną jego walorów, zapewnił mu przedostatnią pozycję. Nic więc dziwnego, że po tamtych…

Kontynuuj czytanie

Czas zejść na ziemię

Olívětinský Opat Svetlý Ležák. Po tak udanym otwarciu trzynastego spotkania wiedzieliśmy, że musi przyjść chwila otrząśnięcia z zachwytu. Okazało się, że stało się to już przy czwartej pozycji tego spotkania.  Piwo dość poprawne, ale posiadające wiele mankamentów, które w porównaniu z trzema poprzednimi pozycjami, musiały zaważyć na jego klasyfikacji w rankingu. Barwa przeciętnie poprawna dla…

Kontynuuj czytanie

Prezent z Chorwacji

Karlovačko, czyli piwo z Chorwacji po raz pierwszy u nas. No cóż, nasza piwna aktywność stała się na tyle głośna, że rodzina i znajomi nie zapominają o nas w czasie swoich wojaży po świecie. Dzięki Lechowi, po raz pierwszy w czasie naszych spotkań, mieliśmy okazję spróbować piwa z Chorwacji. Flagowy produkt piwowarów znad Adriatyku zbytnio…

Kontynuuj czytanie

Swojskie czeskie piwo

Pivrncovo Pivo, czyli mamusia też o nas pamięta. Podobnie jak w przypadku piw z Chorwacji, cała czeska paczka na trzynastym spotkaniu to także prezent od rodziny. Pivrncovo Pivo na sam początek urzeka nas swojską etykietą ze stereotypowym czeskim piwoszem na pierwszym planie. Piana na piwie bardzo obfita i osiada bardzo powoli, zostawiając koliste ślady na ściankach…

Kontynuuj czytanie

Baron niepasteryzowany

Svijanský Baron, czyli piwo specjalnie wzmocnione. Przyszła pora na czwarte i ostatnie czeskie piwo tego wieczoru. Baron z browaru Svijany to mocny, jasny, niepasteryzowany lager. Niestety ta moc nie pochodzi tylko ze słodu, ale także z cukru. Co prawda nie jesteśmy strasznymi purystami jeśli chodzi o składniki, ale w tym przypadku to chyba właśnie cukier przyczynił…

Kontynuuj czytanie

Mityczny kozioł

Laško Zlatorog, czyli drugie piwo z chorwackiej paczki. Stara słoweńska legenda spisana po raz pierwszy przez Karla Deschmanna w dziewiętnastym wieku, opowiada o biednym myśliwym, który próbuje odzyskać serce dziewczyny skradzione przez bogatego kupca. Postanawia więc wyruszyć po skarb ukryty w górach. Kluczem do jego odnalezienia mają być złote rogi białego kozła, który jak to…

Kontynuuj czytanie

Chorwacja po raz drugi

PAN Zlatni, czyli treściwość przede wszystkim. Jako że jasne lagery towarzyszą nam praktycznie od samego początku dorosłego życia i długie lata,  jak większość polskich konsumentów z naszego pokolenia, nie sięgaliśmy po nic innego, niełatwo temu gatunkowi się przebić na naszych spotkaniach i zaspokoić naszą ciekawość oraz zachwycić nasze, wybudzone nie tak dawno z letargu, kubki…

Kontynuuj czytanie

Klamra

Butautų Šviesus Alus, czyli kończymy trzynaste spotkanie. Zupełnie przypadkiem piwem kończącym nasze trzynaste, tak długo wyczekiwane spotkanie, okazała się jasna wersja piwa, które to spotkanie otworzyło. Piwo jak najbardziej poprawne, ale ustępujące Butautų Tamsus Alus pod wieloma względami. Cechą wspólną obu pozycji jest absolutny brak piany, co jest dość istotnym mankamentem w naszych oczach. Podobnie…

Kontynuuj czytanie

Primatorem otwieramy czternaste spotkanie

Primátor Ležák 11%, liczymy na kontynuację dobrej passy piw z Czech. Po tym jak trzynaste spotkanie na pierwszym miejscu zakończył Primator Weizenbier duże nadzieje wiążemy  z innymi piwami z tego browaru. Zwłaszcza, że zrobiliśmy mały zapas na zakupach w Republice Czeskiej i będziemy się mieli czym delektować przez dłuższy czas. Na początek  decydujemy się na niezbyt mocnego…

Kontynuuj czytanie

Piwo smichowskie

Staropramen Nefiltrovaný, czyli efekt owczego pędu. Po dziesięciu spotkaniach jakie upłynęły od degustacji piwa Staropramen Premium, postanowiliśmy sprawdzić kolejny produkt z tego samego browaru, znajdującego się w Pradze. Wspominaliśmy już kiedyś o zabiegu marketingowym, polegającym na umieszczaniu haseł typu „niefiltrowane” bądź „niepasteryzowane” na etykietach. Żadne z nich nie oznacza przecież piwa „nieutrwalonego”. Można by to porównać…

Kontynuuj czytanie

Pierwsze rosyjskie piwo

Старый Мельник Насыщенное (Staryj Melnik Nasyshhennoe), czyli nie wiadomo o co chodzi. Widząc coś nowego na sklepowej półce nie można się oprzeć i nie spróbować. Tak było i tym razem. Do wyboru wersja jasna i ciemna tego nowego dla nas piwa. Na nasze spotkanie trafiła wersja ciemna. Ale jak się okazuję piwo ciemne, od jasnego różni się głównie……

Kontynuuj czytanie

Magnat, bez emocji

Magnat, czyli sprawdzamy czy browar Obołoń trzyma poziom. Mieliśmy już przyjemność kosztować Pszenicznego i Aksamitnego z ukraińskiego browaru Obołoń. Oba piwa prezentowały się bardzo przyzwoicie i zajmowały u nas dobre miejsca. Nie mogliśmy więc nie spróbować Magnata z tego samego browaru. Tym razem mamy do czynienia z wersją kierowaną na polski rynek – nie ma…

Kontynuuj czytanie

Czeskie dziesiątki, to nie dla nas

Krakonoš Světlé Výčepní, czyli niespodziewanie najsłabsze piwo wieczoru. Jak już pewnie zauważyliście czeskich piw próbujemy dość często. Wyniki bywają różne, ale dość regularnie dziesiątki lądują nisko w naszym rankingu. Tak było niestety i tym razem. Delikatnie mówiąc Světlé Výčepní z Trutnova nas nie zachwyciło. Mamy tutaj do czynienia z dość słabym piwem o zawartości alkoholu na poziomie…

Kontynuuj czytanie

Primátor Trzeci

Primátor Exkluziv 16%, czyli po raz trzeci sięgamy po produkt z browaru Náchod. Przypomnę, że właśnie z tego browaru pochodził zwycięzca poprzedniego spotkania Primátor Weizenbier oraz dość przeciętna pozycja, którą mieliśmy okazję wypić chwilę wcześniej tego wieczoru, czyli Primátor Ležák 11%. Mając dość duże oczekiwania, rozpoczęliśmy przelewanie zawartości butelki do kufli. Bardzo udana stylistyka w…

Kontynuuj czytanie

Na koniec coś z Litwy

Magaryčių Alus, czyli niezłe zakończenie wieczoru. Litewskie piwa ostatnimi czasy dość gęsto wysypały się zarówno w specjalistycznych sklepach jak i sieciowych supermarketach. A że my z piwami litewskimi mamy dość przyzwoite doświadczenia, to korzystamy z sytuacji i próbujemy. Tym razem padło na Magaryčių z browaru Kupiškio w półlitrowej butelce z patentowym zamknięciem. Według producenta piwo jest niepasteryzowane i…

Kontynuuj czytanie

Otwarcie spotkania numer piętnaście

Uherský Brod Comenius, czyli pora na pierwsze spotkanie w roku 2014. Tuż po Nowym Roku, na początku stycznia, spotkaliśmy się aby hucznie rozpocząć kolejny rok naszych piwnych spotkań, które ostatnio zaczęły ponownie odbywać się dosyć regularnie. Na piętnaste spotkanie przyszykowaliśmy między innymi kilka piw z Czech, które zostały zakupione w dość ciekawych 7 butelkowych zestawach piw…

Kontynuuj czytanie

Piwo klasztorne po czesku

Klášter Original Premium, czyli czeskie piwo numer dwa na spotkaniu numer piętnaście. Browar z miejscowości Klášter Hradiště nad Jizerou należący do grupy Lobkowicz szczyci się swoją historią sięgającą czasów założenia Klasztoru Cystersów w XII wieku. W browarze z klasztornej tradycji nie zostało może zbyt wiele poza nazwą, ale po dzień dzisiejszy piwo wytwarzane jest tam w…

Kontynuuj czytanie