Piwo z IKEA

Mariestads Export, czyli pierwsze szwedzkie piwo u nas. Do tej pory nie mieliśmy zbyt wielu okazji do próbowania piw z Skandynawii, także mocno ucieszył nas prezent od Ewy. Okazuje się, że oprócz mebli i wyposażenia domu IKEA sprzedaje też trochę produktów spożywczych pochodzących ze Szwecji, a wśród nich od pewnego czasu, także tamtejsze piwo. Na…

Kontynuuj czytanie

Jeżyk

Ježek 11, czyli ciekawej fauny ciąg dalszy. Mieliśmy już łosia, misia i kozę, więc przyszedł też czas na jeża. Piwo o swojsko brzmiącej nazwie Ježek produkowane jest przez należący do grupy Lobkowicz Pivovar Jihlava. Na wstępie musimy przyznać, ze etykieta z jeżem jest bardzo gustowna i w porównaniu do wcześniej wymienionych zwierzaków, prezentuje się bardzo dobrze. Jeśli…

Kontynuuj czytanie

Wyborne zakończenie

Ciechan Wyborne, czyli piwo nieutrwalone. Producent piwa na etykiecie chwali się, że piwo jest niepasteryzowane, niesterylizowane i niewyjałowione. Ta trochę przydługawa litania ma nas przekonać o tym, że jest to naturalne piwo, niemające zbyt wiele wspólnego z tym co produkują i sprzedają wielkie koncerny, nawet jeśli umieszczą na etykiecie napis niepasteryzowane czy niefiltrowane. Cieszymy się…

Kontynuuj czytanie

Szwajcaria na początek spotkania

Galloper, czyli nasze pierwsze piwo z Szwajcarii. Spotkanie siedemnaste postanowiliśmy uczynić spotkaniem tematycznym. Jako motyw przewodni wybraliśmy prostą ideę – próbujemy piw pochodzących z krajów z których piwa jeszcze nie próbowaliśmy. W związku z tym, że w ciągu pierwszych szesnastu spotkań udało nam się skosztować piw pochodzących tylko z dwudziestu siedmiu różnych krajów, zakupienie piwa…

Kontynuuj czytanie

Piwo z dalekiego Tajwanu

Gold Medal, czyli tajwański lager premium. W czasie służbowej podróży do Azji nie omieszkałem wieczorami próbować lokalnych piw, zarówno tamtejszych koncernówek jak i miejscowego craftu oraz piw z browarów restauracyjnych. Na Tajwanie udało się odwiedzić jeden naprawdę dobry piwny lokal, ale niestety piwo nie było dostępne tam w wersji butelkowej. Na potrzeby bloga udałem się na…

Kontynuuj czytanie

Lider rynku w Szwajcarii

Feldschlösschen Original, czyli nijaki lager. W związku z tym, że za sprawą Aliny i Antka piw do zdegustowania pochodzących ze Szwajcarii mamy całkiem sporo, to sięgamy już po drugie tego wieczoru piwo z tego kraju. Tym razem jest to Feldschlösschen Original z browaru mieszczącego się w miejscowości Rheinfelden, która leży tuż przy granicy z Niemcami. Browar ten…

Kontynuuj czytanie

Singapur po raz pierwszy

Tiger, czyli pierwsze piwo z Singapuru u nas. W czasie ostatniego wyjazdu do Azji miałem okazję spędzić kilka dni także w Singapurze. To miasto-państwo położone w pobliżu południowego krańca Półwyspu Malajskiego w południowo-wschodniej Azji do 1959 było kolonią brytyjską. Można się więc spodziewać, że oprócz języka angielskiego Brytyjczycy zaszczepili też lokalnej ludności bakcyla piwowarskiego. O…

Kontynuuj czytanie

Odwiedzamy Węgry

Arany Fácán, czyli węgierski bażant. Jak już wcześniej wspominaliśmy, motywem przewodnim spotkania numer siedemnaście są nowe kraje. Po piwach z Szwajcarii, Tajwanu, USA i Singapuru pora na piąte państwo dzisiejszego wieczoru. Dzięki Danucie, za co jesteśmy bardzo wdzięczni, mamy okazję spróbować czegoś z Węgier, a dokładniej Arany Fácán, czyli po naszemu złotego bażanta. Skoro Słowacy mogą mieć Zlatý…

Kontynuuj czytanie

Poziom średni

Bärner Junker, czyli dla odmiany nietoperze. Piątym próbowanym przez nas piwem ze Szwajcarii jest Helles o nazwie Junker z browaru Felsenau. Nie wiemy czy to tak tylko w browarze Felsenau, czy też jest to jakaś szersza szwajcarska moda, ale na etykiecie znów pojawia się dość nietypowe zwierzę. Wcześniej mieliśmy biedronki, małpy i jaszczurki, a teraz dla…

Kontynuuj czytanie

Chiny kontynentalne

Tsingtao, czyli piwo po chińsku. Mieliśmy już piwo z Tajwanu, oficjalnie zwanego Republiką Chińską. Teraz pora na piwo z najludniejszego państwa świata, które niepodległości Republiki Chińskiej oficjalnie nie uznaje, czyli Chińskiej Republiki Ludowej, potocznie zwanej po prostu Chinami. O ile z Tajwanu piwo przywiezione było osobiście, to w przypadku Chin posiłkowaliśmy się lokalną dystrybucją w…

Kontynuuj czytanie

Trzecia szansa Chorwacji

Karlovačko Royal, kolejny nieudany występ Chorwacji. W ramach naszych spotkań po chorwackie specjały sięgaliśmy do tej pory dwukrotnie. Pierwszy z nich to PAN, któremu daleko było do podium, lecz zapisał się dość pozytywnie w naszej pamięci, oraz Karlovačko, które zajęło mało zaszczytne ostatnie miejsce spotkania numer 13, zupełnie nie trafiając w nasze gusta i zostając…

Kontynuuj czytanie

Afryka po raz drugi

Kilimanjaro Premium Lager, czyli piwo z półkuli południowej. Kilka lat temu próbowaliśmy piwa z północnej Afryki, teraz pora przenieść się trochę dalej na południe. Tak jak i wtedy, jest to piwo z turystycznego kurortu, także nie mam wygórowanych oczekiwań, ale i tak miło, że Przemek pamiętał o nas i z wakacji na Zanzibarze przywiózł nam dwa…

Kontynuuj czytanie

Czyżby guma?

Phoenix Beer, czyli chwila przerwy od Szwajcarii. Po ośmiu piwach z kraju Helwetów, czas na małą egzotykę. Kolega Przemek, z urlopu na Mauritiusie przywiózł nam puszeczkę lokalnego piwa. Doświadczenia z piwem z wakacyjnych kurortów (poza Korfu, ale to temat na osobną dyskusję) mamy dość mierne, ale nie skreślajmy piwa z wyspy na Oceanie Indyjskim przed…

Kontynuuj czytanie

Doctor Brew – Perfect Lager

Doctor Brew – Perfect Lager. Pierwsze kraftowe jasne pełne? No i w końcu stało się, mamy jasne pełne w wydaniu kraftowym. Nie osławiony pils, tylko swojski lager. Do cen koncernowych to mu trochę brakuje, ale spróbujmy czy piwo warte jest swoich pięciu złotych. Piwo jasne, w pełni klarowne. Piana średnio obfita, średnio pęcherzykowa, średnio trwała. Ale zostaje jednak cienki kożuszek…

Kontynuuj czytanie

Krajcar – Specjal

Krajcar – Specjal. Prosto z Żywca. Tyle, że nie z Browarów Żywiec należących do koncernu Heineken, a z Żywieckiego Browaru Rzemieślniczego Krajcar. Mialem okazję już próbować Koźlaka, Mocne i Marcowe, ale na wycieczkę do Żywca nie udało się jeszcze wybrać. Będzie trzeba chyba coś zaplanować jak tylko zrobi się nieco cieplej. Tymczasem przejdźmy do Specjala,…

Kontynuuj czytanie

Ursus – Retro

Ursus – Retro. Nepasteurizata. Po piwach z USA, Danii i Izraela przyszła pora na Rumunię. Tym razem nie kraft, a piwo z koncernowego browaru Ursus będącego częścią koncernu Asahi. Ale za to pierwsze piwo z Rumunii! Tym sposobem dopisuję do listy kraj numer 39 jeśli chodzi o pochodzenie piwa. Do degustacji w prezencie dostałem puszkę…

Kontynuuj czytanie

Asahi – Super Dry

Asahi – Super Dry. Będzie krótko. No to kolej na drugie piwo z Filipin. Tyle, że jeszcze mniej filipińskie niż poprzednie. Ale że darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda to spróbujemy międzynarodowego piwa japońskiej marki Asahi. Marka japońska, warzone w Tajlandii, kupione na Filipinach, pite w Polsce. Piwo jest dostępne w supermarketach w Polsce,…

Kontynuuj czytanie