Gdzie są drożdże?

Franziskaner Weissbier Kristallklar, czyli filtrowana pszenica po raz trzeci. Z przedstawicielami tego osobliwego stylu spotkaliśmy się  w ramach naszych spotkań już dwukrotnie. Na spotkaniach drugim oraz piątym zajęli oni odpowiednio dziewiąte i czwarte miejsce. Z produktami pod szyldem Franziskaner, również mieliśmy już dwukrotnie do czynienia. Oba stanęły na drugim miejscu podium na spotkaniach pierwszym i…

Kontynuuj czytanie

Irlandzka czerwień

O’Hara’s Irish Red, prosto z Irlandii. Jakiś czas temu miałem przyjemność odwiedzić mieszkającą w Irlandii rodzinę, którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam. Nie byłbym sobą, gdybym przy okazji nie potraktował tego wyjazdu, jako niepowtarzalną okazję do małego, prywatnego importu. W ten oto sposób, na spotkaniu pojawił się, w co ciężko po tylu wychylonych kuflach uwierzyć,…

Kontynuuj czytanie

Wyprodukowano w UE

Maćkowe Miodowe, czyli odrobina słodyczy dla spragnionych. Mimo, że było to dopiero piąte piwo dwunastego spotkania, to zdążyliśmy już zapoznać się z efektami użycia kilku surowców łamiących bawarskie prawo czystości piwa. Mieliśmy buraki cukrowe, mieliśmy cykorię, mieliśmy cukier i wreszcie mieliśmy ryż. Nic nie stało zatem na przeszkodzie, aby w kolejnym piwie, nie po raz…

Kontynuuj czytanie

Litewskie piwo z ryżem

Švyturys Nefiltruotas Raw, czyli piwo można sprzedawać też bez etykiety. Po raz pierwszy piwa z browaru Švyturys z litewskiej Kłajpedy próbowaliśmy na naszym pierwszym spotkaniu. Do tej pory wspominamy je dobrze, także chętnie sięgnęliśmy po Švyturys Nefiltruotas Raw. Już na pierwszy rzut oka piwo prezentuje się ciekawie, ponieważ nie ma już na butelce tradycyjnej etykiety tak jak kiedyś,…

Kontynuuj czytanie

Czarny Kozioł

Velkopopovický Kozel Černy, czyli dajemy kolejną szansę ciemnemu piwu z Czech. Do tej pory czeskie ciemne lagery wypadały u nas dość przeciętnie, ale nie poddajemy się i próbujemy kolejnego. Tym razem trafił do nas ciemny Kozel. Tak jak zwykle w tego rodzaju piwie mamy tu stosunkowo niewiele alkoholu – 3.8%. W składzie nic nas nie…

Kontynuuj czytanie

Piwne eksperymenty Browaru Konstancin

Czarny Dąb, czyli autorskie pomysły browarników z Konstancina. Cieszy nas, że polskie browary próbują czasem eksperymentować. Rezultaty tych eksperymentów bywają różne, ale i tak warto skosztować. Z tego właśnie powodu zgarnęliśmy ze sklepowej półki piwo o nazwie Czarny Dąb z browaru Konstancin. Obecność składników takich jak: prażona cykoria, prażony burak cukrowy czy cukier nie napawa nas optymizmem, ale…

Kontynuuj czytanie

Mocne otwarcie z Bambergu

Ott Weißbier, czyli co tam warzy rodzina Ott. Dwunaste spotkanie postanowiliśmy rozpocząć od piwa pszenicznego z małego browaru prowadzonego przez rodzinę Ott przy pensjonacie, czy jak to nazywają Niemcy Gasthausie, w Heiligenstadt w północnej Bawarii. Lubimy takie ciekawostki, także cieszymy się bardzo, że dotarło do nas to piwo. Tuż po otwarciu butelki zaskakuje nas piana, która dosłownie wystrzeliła…

Kontynuuj czytanie

Austriackie zakończenie

Schladminger Sepp, piwo bez charakteru. Zaszczyt zamykania spotkania numer jedenaście przypadł reprezentantowi Austrii, która stała się ostatnio dość częstym kierunkiem naszych piwnych poszukiwań. Sepp zdecydowanie nie jest szczytem możliwości tamtejszych browarników. Jest to pokryte delikatnym korzuszkiem piany, dość lekkie piwo, bardzo orzeźwiające, o mocno chmielowym aromacie. Nie możemy się jednak oprzeć wrażeniu, że bardzo wiele…

Kontynuuj czytanie

Czas na ostatnią pszenicę

Hartmann Felsen Weisse, czyli po co warto jechać na zachód. Jedenaste spotkanie obfitowało w piwa pszeniczne z niewielkich niemieckich browarów. Po raz trzeci na stole wylądowała, nikomu z nas nic nie mówiąca, mocno zużyta butelka piwa, ozdobiona trochę tandetną, prostą acz pstrokatą etykietą. Otwierając butelkę, nie spodziwaliśmy się, że mamy do czynienia z jednym z medalistów…

Kontynuuj czytanie

Piwo Roku?

Ostravar Premium Světlý Ležák, czyli sąsiad Bernarda. Do naszych kufli jako następny zawitał kolejny reprezentant Czech. Do zakupu miał zachęcić nas fakt, że piwo to zostało wybrane Piwem Czech 2003. Nie do końca wiemy przez kogo i z jakimi produktami był porównywany, ale doczytaliśmy, że chodzi jedynie o kategorię jasnych lagerów. Skąd nasza podejrzliwość co do tego…

Kontynuuj czytanie

Weizen hell, odsłona druga

Gamperlbrau Forster-Weisse, niemiecka pszenica. Przyszła pora na drugiego pszeniczniaka tego wieczoru. Ci z Was, którzy regularnie śledzą nasze relacje wiedzą, że jest to szczególnie bliski nam gatunek. Gamperlbrau Forster-Weisse jest piwem, na którego temat odnalezienie jakichkolwiek informacji graniczy z cudem. Nie uzupełnimy w związku z tym naszego artykułu o dodatkowe ciekawostki. Grunt, że sobie tylko…

Kontynuuj czytanie

Twierdzowe z Raciborza

Piwo Twierdzowe, czyli solidny polski lager. Jako następne piwo jedenastego spotkania w naszych kuflach zawitało Piwo Twierdzowe, uwarzone w Browarze Zamkowym w Raciborzu. Do skosztowania zachęca nas kilka rzeczy: od ciekawej etykiety w stylistyce nawiązującej do szlacheckich tradycji, przez podany pełny skład piwa nie zawierający żadnych zbędnych dodatków, po informację o fermentacji w otwartych kadziach…

Kontynuuj czytanie

Pikujemy

Bernard Černý Ležák, „By czuć upadek, z wysoka spaść trzeba”. Po dwóch bardzo udanych pozycjach przyszła pora na reprezentanta Czech, przed którym stało bardzo ciężkie zadanie. Piana na piwie pojawiła się w bardzo małych ilościach tylko po to, aby po krótkiej chwili całkowicie zniknąć. Gazu w piwie również jak na lekarstwo. Barwa intensywnie czarna, nieprzepuszczająca…

Kontynuuj czytanie

Austriacka tradycja

Kapsreiter Landbier Hell, czyli kolejne świetne piwo z Austrii. Po Delirium Christmas, które bardzo wysoko podniosło poprzeczkę jedenastego spotkania, postanowiliśmy postawić na mocno zachęcające piwo z małego, lokalnego, tradycyjnego browaru, które zgodnie z etykietą dojrzewało 66 dni w kamiennych zbiornikach. Było to już dziesiąte piwo z Austrii, które przyszło nam degustować na naszych spotkaniach i…

Kontynuuj czytanie

Coraz bliżej Święta

Delirium Christmas, cztery słonie, różowe słonie. Po świętach zostało wspomnienie, nowy rok za nami, a my podzielimy się z Wami naszymi wrażeniami z degustacji świątecznego piwa potrójnej fermentacji w wykonaniu niewielkiego belgijskiego browaru Huyghe. Nie da się przejść obojętnie nad estetyką opakowania, będącego dość zręcznie wyglądającą imitacją kamionkowej butelki, zwieńczonej czerwonym sreberkiem, pokrywającym szyjkę. Etykieta, jak…

Kontynuuj czytanie

Drugi Grand Champion

Brackie Pale Ale,  czyli najlepsze piwowarstwo domowe po raz drugi u nas. Zwycięzcą Festiwalu Birofilia 2010 zostało Belgian Pale Ale według receptury pani Doroty Chrapek. Podobnie jak w 2009 piwo według zwycięskiego przepisu uwarzono w Brackim Browarze Zamkowym w Cieszynie w ograniczonej ilości, a sprzedaż rozpoczęto dokładnie 6 grudnia 2010. Piwo uwarzono z czterech słodów: pale…

Kontynuuj czytanie

Mały browar, wielkie piwo

Lindenbräu Weizen, czyli pszenica z małego browaru. Jakimś cudem trafił do nas Lindenbräu Weizen z Lindenbräu Gräfenberg. Już po butelce można się spodziewać, że to piwo z manufaktury. Butelka już trochę piwa wcześniej w sobie chyba miała, a i kawał świata chyba też zwiedziła. Pozbawiona zbędnych detali etykieta jest prosta i przejrzysta. Póki co zapowiada się…

Kontynuuj czytanie

Jedenaste spotkanie czas zacząć

Březňák Svetle Výčepní, czyli szybkie otwarcie wieczoru. Na początek spotkania zwykle staramy się wybierać coś w miarę lekkiego, najczęściej jakiegoś jasnego lagera. Tym razem padło na Březňáka w wersji Svetle Výčepní o zawartości alkoholu 4.1% przywiezionego prosto z Czech. Pierwsze wrażenia to: piany brak, gazu brak i barwa jakaś taka w sumie nijaka. Ale po dłuższym…

Kontynuuj czytanie