Dunkelweizen na zakończenie

Erdinger Dunkel, czyli to co już polubiliśmy. Ciemne piwa pszeniczne poznaliśmy już jakiś czas temu, a i browar Erdinger nie jest nam obcy. Lubimy i ten gatunek i ten browar, więc nic nie powinno nas tutaj zaskoczyć. Piwo jak najbardziej poprawne i dobrze skomponowane, ale niestety nie wzbudza jakiś większych emocji. Trochę brakuje nam tutaj…

Kontynuuj czytanie

Została tylko nazwa

Rybnicki Niepasteryzowane, czyli zagrywka marketingowa. Przez długie lata w Rybniku działał browar warzący piwo na lokalny rynek. Założony w 1880 browar po kilku zmianach własnościowych w 2004 zaprzestał produkcji piwa, a następnie został rozebrany i postawiono na jego miejscu centrum handlowe. Tak skończyło się warzenie piwa w tym śląskim mieście. Marketingowcom z Royal Unibrew nie przeszkadza…

Kontynuuj czytanie

Złoty smok

Gulden Draak, czyli ostatnie belgijskie piwo wieczoru. Choć nazwa brzmi z holenderska, to piwo pochodzi z belgijskiej części Flandrii. Gulden Draak to ostatnie piwo z belgijskiej przesyłki, także otwieramy je z lekkim niepokojem –  dlatego, że ostatnie, a także dlatego, że zawiera aż 10.5% alkoholu. Ale nie taki diabeł, o przepraszam smok, straszny jak go…

Kontynuuj czytanie

Porterowy przełom

Ciechan Porter, czyli coś drgnęło. Bez entuzjazmu sięgamy po już drugiego tego wieczoru portera. Piwa z browaru Ciechan zwykle trzymają przyzwoity poziom, ale bałtyckiego portera nieco się boimy. Producent na etykiecie zapowiada ciemne, mocne i klarowne piwo z kremową pianką bez żadnych ulepszeń. Po składzie widzimy, że faktycznie ulepszaczy w nim nie ma. Ale co…

Kontynuuj czytanie

Belgijska górna półka

Orval, czyli próbujemy klasztornego piwa z Belgii po raz kolejny. Poprzednie próbowane przez nas belgijskie piwo wypadło dość przeciętnie, dlatego z dużą nadzieją na coś wyjątkowego sięgamy po Orval. Jest to piwo dość nietypowe, na bazie słodów jęczmiennego i pszenicznego oraz z dodatkiem słodu karmelowego, a oprócz chmielu do piwa dodawana jest odrobina szałwii. Piwo…

Kontynuuj czytanie

Pamiętniki z wakacji

Celtia, czyli wspomnienie urlopu w Tunezji. Po wcześniejszych doświadczeniach z wynalazkami prosto z wakacyjnych kurortów nie spodziewamy się zbyt dużo. W czasie upalnej, wakacyjnej pogody ten lokalny trunek dla turystów świetnie spełniał swoje zadanie, więc żal było nie przywieźć małej butelczyny do spróbowania w Polsce. Piwo Celtia króluje w tunezyjskich kurortach, jest to typowy trunek…

Kontynuuj czytanie

Kolejne podejście do portera bałtyckiego

Porter Warmiński, czyli porterowe osiągnięcia z Warmii. W bogatej ofercie browaru Kormoran nie mogło zabraknąć portera bałtyckiego. Pomimo, że nie jest to nasz ulubiony gatunek, to nie możemy nie spróbować. W składzie mamy słód pilzneński, karmelowy i palony. Piwo bardzo ciemne, prawie nie przepuszcza światła. Piana wysoka i dość stabilna, opada bardzo powoli. Smak taki…

Kontynuuj czytanie

Piwo krzepi

Krzepkie, czyli prawdziwie treściwe piwo. Po ostatnich doświadczeniach z Orkiszowym z browaru Kormoran postanowiliśmy sięgnąć po kolejne piwo z tego olsztyńskiego browaru. Tym razem padło na piwo o swojsko brzmiącej nazwie Krzepkie. Krzepkie to tradycyjne jasne, mocne piwo na bazie słodu jęczmiennego. Jak można było się spodziewać po nazwie, alkoholu mamy tutaj więcej niż zwykle, bo aż 7.4%. Piwo…

Kontynuuj czytanie

Ciemno, mocno i pszenicznie

Erdinger Pikantus, czyli próbujemy Dunkler Weizenbock. Próbowaliśmy już jasnego pszenicznego z Erdinger Weissbräu i wypadł bardzo dobrze, także pełni nadziei sięgamy po kolejne piwa z tego browaru. Na początek Pikantus, czyli ciemny pszeniczny koźlak. Nie jesteśmy wielkimi fanami koźlaków i zwykle plasowały się one u nas w okolicach środka stawki (może poza laureatem Birofiliów 2009), ale liczymy,…

Kontynuuj czytanie

Bez taryfy ulgowej

Trappistes Rochefort 8, czyli próbujemy co tam warzą Trapiści z Rochefort. No cóż, musimy przyznać, że mamy sentyment do belgijskich piw, więc bardzo ucieszył nas prezent przywieziony przez Pawła. Pierwszym z trzech piw z tego zestawu, którego postanowiliśmy spróbować na dziesiątym spotkaniu jest Rochefort 8. Jest to piwo o bardzo intensywnym, owocowym zapachu. Ma ciemny, mętny kolor….

Kontynuuj czytanie

Piwne piwo

Puntigamer Das Bierige Bier, czyli coś lekkiego na początek. Nasze dziesiąte spotkanie postanowiliśmy rozpocząć od Das Bierige Bier z browaru Puntigamer w Grazu. Das Bieriger Bier, czyli w wolnym tłumaczeniu piwne piwo to lager o bardzo jasnej barwie. Niespodziewanie piwo prawie w ogóle się nie pieni, a i nasycenie CO2 pozostawia sporo do życzenia. Piwo jak najbardziej…

Kontynuuj czytanie

Coś poszło tutaj nie tak

Miodowe, piwo które powali nawet niedźwiedzia. Lubimy od czas do czasu spróbować piwa miodowego, więc skusiliśmy się na ciekawostkę pod tytułem Oryginalne Piwo miodowe z browaru Koreb w Łasku. Z etykiety dowiemy się, że piwo i długo leżakowano i że uwarzono z miodu leśnego i że metodą starą i tradycyjną. Dowiemy się także, że jest…

Kontynuuj czytanie

Prosto z Berlina

Berliner Kindl Pils, czyli co tam pija się w stolicy Niemiec. Berliner Kindl Pils to klasyczny niemiecki pilsener. Piwo ma bardzo jasną barwę. Piana jest gruboziarnista i szybko znika pozostawiając jedynie lekki kożuszek. Jak na pilsenera to trochę mało chmielowe, choć nie można powiedzieć, że chmiel jest niezauważalny. Zapach bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny. Trochę zastanawia…

Kontynuuj czytanie

Murauer po raz drugi

Murauer Doppelmalz, kolejne piwo z Murau. W ramach wojaży po Austrii przywędrował do nas także Murauer Doppelmalz z poznanego już przez nas wcześniej browaru w Murau. Nazwa Doppelmalz może sugerować piwo dwusłodowe , ale etykieta nie zdradza nam za dużo informacji, poza tym, że w składzie jest słód jęczmienny i chmiel. Może nie do końca znamy się na…

Kontynuuj czytanie

Eko piwo prosto z Austrii

Stiegl Paraselsus Zwickl, wszystko jest tu ekologiczne. Wśród austriackich frykasów przywiezionych przez Rafała z urlopu spędzanego w Austrii znalazł się także Paracelsus Zwickl z Stieglbrauerei zu Salzburg. Przywieziony specjalnie na nasze spotkania, bo jak tu nie skorzystać z takiej wybornej okazji do prywatnego importu. Piwo jak najbardziej smaczne i sprawia nam wielką przyjemność. W składzie mamy bio-słód jęczmienny,…

Kontynuuj czytanie

Pszeniczna wersja Krombachera

Krombacher Weizen, czyli niemiecka jakość pszeniczna. Jakiś czas temu testowaliśmy flagowe niemieckie piwo Krombacher Pils, tym razem przyszło nam spróbować pszeniczniaka z tego samego browaru. Jak zwykle po niemieckim piwie pszenicznym spodziewamy się wiele i tradycyjnie nie jesteśmy zawiedzeni. Krombacher Weizen jest dość ciemny jak na weizen hell. W smaku bardzo mocno czuć drożdże. Nie…

Kontynuuj czytanie

Ciemna Fortuna

Fortuna Czarne, czyli ciemność, widzę ciemność. Krótko i na temat podsumowuje to piwo już sama etykieta: Czarne (piwo ciemne dosładzane). Fortuna Czarne to piwo dosładzane i karmelem i cukrem i czymś tam jeszcze. Niby receptura i sposób produkcji to kontynuacja wielkopolskiej tradycji, niby produkt tradycyjny, ale do nas jakoś to nie przemawia. Piwo ekstremalnie słodkie, mocno…

Kontynuuj czytanie

Kormorana piwo orkiszowe

Orkiszowe, czyli zmętnienie i osad na dnie butelki są zjawiskami naturalnymi. Orkiszowe z browaru Kormoran to jasny lager na bazie słodu jęczmiennego oraz orkiszowego. Wśród składników znajdziemy także wodę, chmiel oraz drożdże i nic ponadto!  Do tego niefiltrowane! Jeśli oceniać tylko po samej etykiecie to powinno być dobrze. Barwa piwa słomkowa, lekko mętna. W smaku wyczuwalne…

Kontynuuj czytanie

Najsłabsze piwo z klasztoru

Tongerlo Bruin, zdecydowanie poniżej oczekiwań. Po raz pierwszy mieliśmy okazję skosztować piwa z belgijskiego browaru Haacht. Padło na wersje Bruin, czyli drugie po Blonde najsłabsze piwo z serii Tongerlo, o zawartości 6.5% alkoholu. Gruboziarnista piana na piwie znika szybko, ale degustowany przez nas trunek nadrabia tutaj rewelacyjnym, owocowym zapachem. Barwa zgodnie z nazwą ciemna. W…

Kontynuuj czytanie