Wyprodukowano w UE

Maćkowe Miodowe Maćkowe Miodowe, czyli odrobina słodyczy dla spragnionych. Mimo, że było to dopiero piąte piwo dwunastego spotkania, to zdążyliśmy już zapoznać się z efektami użycia kilku surowców łamiących bawarskie prawo czystości piwa. Mieliśmy buraki cukrowe, mieliśmy cykorię, mieliśmy cukier i wreszcie mieliśmy ryż. Nic nie stało zatem na przeszkodzie, aby w kolejnym piwie, nie po raz pierwszy, zapoznać się z efektami użycia miodu. Nasz wybór padł na piwo wyprodukowane w bliżej nieokreślonym browarze, a przynajmniej nie dowiemy się tego z etykiety. Ta uraczyła nas bowiem lakoniczną informacją „Wyprodukowano w UE dla Maćkowe (…)”. Niby nie ma to wielkiego znaczenia, ale ta niewiedza delikatnie nam przeszkadza. Poza miodem w składzie mamy wodę, słód i chmiel, czyli dokładnie to, co piwo powinno zawierać. Jak zwykle po przelaniu piwa do kufli, w pierwszej kolejności naszą uwagę skupiliśmy na barwie i pianie. Tutaj bez rewelacji: barwa jak dla nas za jasna, piany brak. Bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny zapach również nie spełnił naszych oczekiwań, przede wszystkim dlatego, że nie wyczuliśmy w nim miodu. Na tym tle przyjemny smak z delikatną miodową nutą zdecydowanie się wyróżnia, szczególnie, że nie przeszkadza mu w tym niezbyt duże wysycenie gazem. Brakuje mu jedynie intensywności, przez co piwo sprawia wrażenie lekko wodnistego. Do zdecydowanych plusów zaliczamy też fakt, że przy mocy 6% zupełnie nie wyczuwamy smaku alkoholu, co sprawiło, że bardzo szybko opróżniliśmy nasze kufle. Mimo swoich plusów, w naszej ocenie Maćkowe Miodowe na ten moment mogło pokonać jedynie mieszankę buraków cukrowych i cykorii. Jak się później okaże, jeszcze tylko jedna pozycja stanie niżej w ostatecznym rankingu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.