Wielki powrót JCC

Butautų Tamsus Alus, czyli koniec oczekiwania. Kończąc butelkę Tuborga w czerwcu 2011 roku, nawet nie przypuszczaliśmy, że na otworzenie kolejnej butelki piwa w ramach naszych spotkań będziemy musieli czekać aż dwa i pół roku. Wiele czynników, które nie będą tematem tego wpisu, złożyło się na to, że Butautų Tamsus Alus zawitał w naszych kuflach dopiero w…

Kontynuuj czytanie

O jedno piwo za dużo

Tuborg Pilsener, czyli piwo jedno z wielu. Na Thurn und Taxis powinniśmy byli zakończyć spotkanie dwunaste, ale niestety tak się nie stało. W lodówce czekał na nas jeszcze jeden zawodnik, będący trzecim przedstawicielem Danii na naszych spotkaniach. Ciężko powiedzieć jak naprawdę smakował Tuborg Pilsener, gdyż musielibyśmy cofnąć się w czasie o kilkadziesiąt lat. Browar Tuborg…

Kontynuuj czytanie

Ciekawostka z Regensburga

Thurn und Taxis Roggen, czyli żyto w butelce. W południowo wschodniej części Niemiec, osiemdziesiąt kilometrów od granicy z Czechami i sto dwadzieścia kilometrów od granicy z Austrią, w miejscowości o nazwie Regensburg znajduje się zamek rodu Thurn und Taxis. Stąd też nazwę wziął, znajdujący się w pobliżu, książęcy browar, w którym specjał w stylu roggenbier…

Kontynuuj czytanie

Blady koziołek

Gessner Heller Doppel-Bock, czyli piwo z czterema rogami. Następnym piwem, które opuściło lodówkę i znalazło się w świetle reflektorów dwunastego spotkania, był drugi w historii naszych spotkań koźlak dubeltowy, tym razem w wersji jasnej. Jak przystało na koźlaka, spodziewaliśmy się piwa dość treściwego, mocnego i rozgrzewającego.  W tym zakresie nie było żadnych rozczarowań i niespodzianek….

Kontynuuj czytanie

Stout vs Porter

Plain Porter, czyli odrobina teorii. Nie wyobrażam sobie lepszej okazji, aby wyjaśnić, czym tak naprawdę jest porter. Część naszych czytelników zapewne zapyta, dlaczego piwo o nazwie „Plain Porter” wrzuciliśmy do kategorii stout. Co więcej, na odwrocie butelki, producent również użył tego terminu. Dzieje się tak dlatego, że oba te terminy oznaczają praktycznie to samo, czyli…

Kontynuuj czytanie

Pszenica z truskawką

Oettinger Wiezen & Erdbeere, czyli przepłukujemy kubki smakowe. Po krótkiej dyskusji zdecydowaliśmy się złamać nasze postanowienie i po raz kolejny na naszym spotkaniu znalazła się mieszanka soku z piwem. Przypomnę, że mieliśmy już zarówno piwo jęczmienne jak i pszeniczne z sokiem grejpfrutowym. Stwierdziliśmy wówczas, że nie może zabraknąć takich wynalazków wśród naszych piwnych doświadczeń, ale…

Kontynuuj czytanie

Outstanding Premium Ale

Fuller’s London Pride, czyli powrót Anglii. Jako kolejny wystąpił reprezentant Wielkiej Brytanii, która była dość popularnym kierunkiem poszukiwań na początku naszej przygody z „Jasne czy Ciemne?”, a której zabrakło na czterech ostatnich spotkaniach. Wybór padł na produkt, założonego w 1845 roku, browaru Fuller, Smith & Turner P.L.C.  Jest to jasno bursztynowe, angielskie ale, zamknięte w…

Kontynuuj czytanie

Złota moc

Duvel, czyli Belgia tradycyjnie na wysokim poziomie. Zaraz po otworzeniu kolejnej butelki przywiezionej z Irlandii, poziom spotkania gwałtownie się podniósł. Sława tego piwa sprawiła, że zdecydowałem się poświęcić mu tak cenne miejsce w bagażu, które mogłoby zostać zajęte przez kolejny lokalny wyrób. Bardzo charakterystyczną cechą piwa Duvel jest bardzo jasna, złota barwa, zdradliwie kontrastująca z…

Kontynuuj czytanie

Złe, bo francuskie?

Brasserie, czyli dzisiaj już gorzej nie będzie. Na kolejnego reprezentanta Francji czekaliśmy dość długo, bo przypomnę, że jedyny do tej pory pojawił się na spotkaniu drugim. Fisher Tradition, bo o nim mowa, zupełnie do nas nie trafił i tylko Maciej, swą zażartą obroną jego walorów, zapewnił mu przedostatnią pozycję. Nic więc dziwnego, że po tamtych…

Kontynuuj czytanie

Wyrób czekoladopodobny

Zawiercie czekoladowe, czyli jak wprowadzić konsumenta w błąd. Następne piwo sprawiło nam nie lada kłopot z oceną, gdyż do tej pory nie do końca potrafimy je sklasyfikować, mimo że po spotkaniu jeszcze dwukrotnie postanowiłem zdjąć je ze sklepowej półki. Po dłuższej chwili zastanowienia, postanowiliśmy wrzucić je do kategorii „stout”, z racji ciemnej, wręcz czarnej barwy,…

Kontynuuj czytanie

Gdzie są drożdże?

Franziskaner Weissbier Kristallklar, czyli filtrowana pszenica po raz trzeci. Z przedstawicielami tego osobliwego stylu spotkaliśmy się  w ramach naszych spotkań już dwukrotnie. Na spotkaniach drugim oraz piątym zajęli oni odpowiednio dziewiąte i czwarte miejsce. Z produktami pod szyldem Franziskaner, również mieliśmy już dwukrotnie do czynienia. Oba stanęły na drugim miejscu podium na spotkaniach pierwszym i…

Kontynuuj czytanie

Irlandzka czerwień

O’Hara’s Irish Red, prosto z Irlandii. Jakiś czas temu miałem przyjemność odwiedzić mieszkającą w Irlandii rodzinę, którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam. Nie byłbym sobą, gdybym przy okazji nie potraktował tego wyjazdu, jako niepowtarzalną okazję do małego, prywatnego importu. W ten oto sposób, na spotkaniu pojawił się, w co ciężko po tylu wychylonych kuflach uwierzyć,…

Kontynuuj czytanie

Wyprodukowano w UE

Maćkowe Miodowe, czyli odrobina słodyczy dla spragnionych. Mimo, że było to dopiero piąte piwo dwunastego spotkania, to zdążyliśmy już zapoznać się z efektami użycia kilku surowców łamiących bawarskie prawo czystości piwa. Mieliśmy buraki cukrowe, mieliśmy cykorię, mieliśmy cukier i wreszcie mieliśmy ryż. Nic nie stało zatem na przeszkodzie, aby w kolejnym piwie, nie po raz…

Kontynuuj czytanie

Austriackie zakończenie

Schladminger Sepp, piwo bez charakteru. Zaszczyt zamykania spotkania numer jedenaście przypadł reprezentantowi Austrii, która stała się ostatnio dość częstym kierunkiem naszych piwnych poszukiwań. Sepp zdecydowanie nie jest szczytem możliwości tamtejszych browarników. Jest to pokryte delikatnym korzuszkiem piany, dość lekkie piwo, bardzo orzeźwiające, o mocno chmielowym aromacie. Nie możemy się jednak oprzeć wrażeniu, że bardzo wiele…

Kontynuuj czytanie

Czas na ostatnią pszenicę

Hartmann Felsen Weisse, czyli po co warto jechać na zachód. Jedenaste spotkanie obfitowało w piwa pszeniczne z niewielkich niemieckich browarów. Po raz trzeci na stole wylądowała, nikomu z nas nic nie mówiąca, mocno zużyta butelka piwa, ozdobiona trochę tandetną, prostą acz pstrokatą etykietą. Otwierając butelkę, nie spodziwaliśmy się, że mamy do czynienia z jednym z medalistów…

Kontynuuj czytanie

Piwo Roku?

Ostravar Premium Světlý Ležák, czyli sąsiad Bernarda. Do naszych kufli jako następny zawitał kolejny reprezentant Czech. Do zakupu miał zachęcić nas fakt, że piwo to zostało wybrane Piwem Czech 2003. Nie do końca wiemy przez kogo i z jakimi produktami był porównywany, ale doczytaliśmy, że chodzi jedynie o kategorię jasnych lagerów. Skąd nasza podejrzliwość co do tego…

Kontynuuj czytanie

Weizen hell, odsłona druga

Gamperlbrau Forster-Weisse, niemiecka pszenica. Przyszła pora na drugiego pszeniczniaka tego wieczoru. Ci z Was, którzy regularnie śledzą nasze relacje wiedzą, że jest to szczególnie bliski nam gatunek. Gamperlbrau Forster-Weisse jest piwem, na którego temat odnalezienie jakichkolwiek informacji graniczy z cudem. Nie uzupełnimy w związku z tym naszego artykułu o dodatkowe ciekawostki. Grunt, że sobie tylko…

Kontynuuj czytanie

Twierdzowe z Raciborza

Piwo Twierdzowe, czyli solidny polski lager. Jako następne piwo jedenastego spotkania w naszych kuflach zawitało Piwo Twierdzowe, uwarzone w Browarze Zamkowym w Raciborzu. Do skosztowania zachęca nas kilka rzeczy: od ciekawej etykiety w stylistyce nawiązującej do szlacheckich tradycji, przez podany pełny skład piwa nie zawierający żadnych zbędnych dodatków, po informację o fermentacji w otwartych kadziach…

Kontynuuj czytanie