Szkocki stout

Belhaven Scottish Stout, czyli mocny stout po szkocku. Po długiej serii polskich i czeskich piw na piętnastym spotkaniu przyszła pora spróbować dla odmiany czegoś diametralnie innego. Postanowiliśmy skosztować stouta z szkockiego browaru Belhaven. Piwo sprzedawane jest w butelkach z białego szkła, do czego już się przyzwyczailiśmy w przypadku piw pochodzących z Wielkiej Brytanii. Belhaven Scottish…

Kontynuuj czytanie

Naśladownictwa ciąg dalszy

Klasztorne, czyli nieśmiałe próby w Jabłonowie. W czasie poprzedniego spotkania próbowaliśmy Komesa w wersji potrójnej i podwójnej warzonego od niedawna przez browar Fortuna. Piwa te z dużym powodzeniem próbują naśladować styl trapistów i trzeba przyznać, że przypadły nam do gustu. W czasie piętnastego spotkania, dzięki uprzejmości Kasi i Wojtka, mieliśmy okazję spróbować kolejnego piwa nawiązującego do tego belgijskiego stylu – Klasztornego…

Kontynuuj czytanie

Dwie setki za nami

Krajcar Koźlak, czyli piwo numer dwieście. Zupełnie nieoczekiwanie, bo jakoś nie liczyliśmy tego do tej pory, wyszło nam, że w czasie piętnastego spotkania zamknęliśmy drugą setkę piw degustowanych w ramach naszych spotkań. Numer dwieście to nie byle jaki trunek, bo trzecie tego wieczoru piwo pochodzące z Żywieckiego Browaru Rzemieślniczego Krajcar. Tym razem przyszła pora na Koźlaka. Już na…

Kontynuuj czytanie

Piwo z IKEA

Mariestads Export, czyli pierwsze szwedzkie piwo u nas. Do tej pory nie mieliśmy zbyt wielu okazji do próbowania piw z Skandynawii, także mocno ucieszył nas prezent od Ewy. Okazuje się, że oprócz mebli i wyposażenia domu IKEA sprzedaje też trochę produktów spożywczych pochodzących ze Szwecji, a wśród nich od pewnego czasu, także tamtejsze piwo. Na…

Kontynuuj czytanie

Żywiecki Krajcar po raz drugi

Krajcar Mocny, czyli drugie podejście do browaru rzemieślniczego Krajcar. Paweł uraczył nas zestawem trzech piw z browaru Krajcar i w związku z dość krótką deklarowaną datą przydatności do spożycia wszystkie trzy włączyliśmy w skład piętnastego spotkania, gdyż jak już się przekonaliśmy, czasami piwa nie warto leżakować zbyt długo, nawet w warunkach chłodniczych. Jako siódme piwo…

Kontynuuj czytanie

Dobre chmielowe piwo

Černá Hora Pater, czyli nasze drugie podejście do browaru Černá Hora. Po dość przeciętnych doświadczeniach z poprzednio przez nas próbowanym piwem z Černej Hory dość nieufnie podchodzimy do Patera, choć browar ten  ma dość dobrą opinię wśród polskich piwoszy sięgających po piwa czeskie. Butelka tradycyjna dla piw zza południowej granicy, a etykieta z tej samej serii co na innych…

Kontynuuj czytanie

W Rybniku znów warzy się piwo

Tragarz Miodowe, czyli nowy mini browar w Rybniku. O istniejącym kiedyś w Rybniku browarze zdążyli już chyba zapomnieć wszyscy. A o piwach nawiązujących do Rybnika tylko nazwą, my wolimy zapomnieć. Z ciekawością za to spoglądamy na browar restauracyjny założony w 2013 w rybnickich Boguszowicach przez Pana Zbigniewa Tragarza. Tragarza Miodowego mieliśmy okazję spróbować dzięki Lechowi, który…

Kontynuuj czytanie

Rzemieślniczy Żywiec

Krajcar Piwo Marcowe, czyli przyjemna niespodzianka z Żywca. Flagowe piwo Grupy Żywiec należącej do koncernu Heineken znają wszyscy i to od bardzo dawna, zarówno w kraju jak i zagranicą. Ale Żywiecki Browar Rzemieślniczy Krajcar, który powstał tuż pod nosem piwnego giganta 2 maja 2012, zna już mało kto. My też nie znaliśmy, ale dzięki uprzejmości Pawła,…

Kontynuuj czytanie

Demon półciemny

Démon Polotmavý speciál, czyli chyba pierwsze czeskie półciemne. Piliśmy już Satana z Belgii i diabelskiego Bernarda, więc przyszła i pora na Démona z browaru Vysoký Chlumec. Tym razem etykieta znacznie mniej diabelska, a co ciekawsze to browar produkujący to piwo powołuje się na staro klasztorną recepturę z 1420 pochodzącą z okolic Monachium. Pierwsza obserwacja tuż po otwarciu butelki Démona…

Kontynuuj czytanie

Piwo klasztorne po czesku

Klášter Original Premium, czyli czeskie piwo numer dwa na spotkaniu numer piętnaście. Browar z miejscowości Klášter Hradiště nad Jizerou należący do grupy Lobkowicz szczyci się swoją historią sięgającą czasów założenia Klasztoru Cystersów w XII wieku. W browarze z klasztornej tradycji nie zostało może zbyt wiele poza nazwą, ale po dzień dzisiejszy piwo wytwarzane jest tam w…

Kontynuuj czytanie

Otwarcie spotkania numer piętnaście

Uherský Brod Comenius, czyli pora na pierwsze spotkanie w roku 2014. Tuż po Nowym Roku, na początku stycznia, spotkaliśmy się aby hucznie rozpocząć kolejny rok naszych piwnych spotkań, które ostatnio zaczęły ponownie odbywać się dosyć regularnie. Na piętnaste spotkanie przyszykowaliśmy między innymi kilka piw z Czech, które zostały zakupione w dość ciekawych 7 butelkowych zestawach piw…

Kontynuuj czytanie

Na koniec coś z Litwy

Magaryčių Alus, czyli niezłe zakończenie wieczoru. Litewskie piwa ostatnimi czasy dość gęsto wysypały się zarówno w specjalistycznych sklepach jak i sieciowych supermarketach. A że my z piwami litewskimi mamy dość przyzwoite doświadczenia, to korzystamy z sytuacji i próbujemy. Tym razem padło na Magaryčių z browaru Kupiškio w półlitrowej butelce z patentowym zamknięciem. Według producenta piwo jest niepasteryzowane i…

Kontynuuj czytanie

Złote marcowe

St. Georgen Bräu Gold Märzen, czyli smaki Oktoberfestu w środku kalendarzowej zimy. Po polskich piwach w stylu belgijskim oraz solidnej porcji IPA przyszła pora żeby spróbować jeszcze czegoś typowego dla Niemiec, czyli piwa marcowego. Gold Märzen z browaru St. Georgen Bräu w bawarskim Buttenheim to bardzo solidne piwo. Alkoholu mamy tu w sam raz, czyli 5.6%. W…

Kontynuuj czytanie

Drugi Komes

Komes Podwójny Ciemny, czyli druga nowość z browaru Fortuna tego wieczoru. Chwilę wcześniej próbowaliśmy Komesa Potrójnego, który nas bardzo pozytywnie zaskoczył. Także z wielkimi nadziejami sięgamy po nieco słabszą odmianę tego piwa, czyli Komesa Podwójnego. Tym razem mamy do czynienia z poziomem alkoholu na nieco bardziej strawnym poziomie 7%. Jak można się spodziewać po nazwie, piwo…

Kontynuuj czytanie

Czeskie dziesiątki, to nie dla nas

Krakonoš Světlé Výčepní, czyli niespodziewanie najsłabsze piwo wieczoru. Jak już pewnie zauważyliście czeskich piw próbujemy dość często. Wyniki bywają różne, ale dość regularnie dziesiątki lądują nisko w naszym rankingu. Tak było niestety i tym razem. Delikatnie mówiąc Světlé Výčepní z Trutnova nas nie zachwyciło. Mamy tutaj do czynienia z dość słabym piwem o zawartości alkoholu na poziomie…

Kontynuuj czytanie

Magnat, bez emocji

Magnat, czyli sprawdzamy czy browar Obołoń trzyma poziom. Mieliśmy już przyjemność kosztować Pszenicznego i Aksamitnego z ukraińskiego browaru Obołoń. Oba piwa prezentowały się bardzo przyzwoicie i zajmowały u nas dobre miejsca. Nie mogliśmy więc nie spróbować Magnata z tego samego browaru. Tym razem mamy do czynienia z wersją kierowaną na polski rynek – nie ma…

Kontynuuj czytanie

Początki Paulanera

Paulaner Salvator, czyli piwo, od którego zaczął się browar Paulaner. Piwa monachijskiego browaru Paulaner są od dość dawna dostępne w Polsce. Zwłaszcza próbowany już przez nas kiedyś Paulaner Hefe Weißbier, jak i jego ciemna odmiana, czyli Paulaner Hefe-Weißbier Dunkel, dystrybuowane w kraju przez Grupę Żywiec. Na czternastym spotkaniu mieliśmy jednak okazję spróbować jednego ze znacznie mniej popularnych…

Kontynuuj czytanie

Pierwsze rosyjskie piwo

Старый Мельник Насыщенное (Staryj Melnik Nasyshhennoe), czyli nie wiadomo o co chodzi. Widząc coś nowego na sklepowej półce nie można się oprzeć i nie spróbować. Tak było i tym razem. Do wyboru wersja jasna i ciemna tego nowego dla nas piwa. Na nasze spotkanie trafiła wersja ciemna. Ale jak się okazuję piwo ciemne, od jasnego różni się głównie……

Kontynuuj czytanie

IPA z UK po raz pierwszy

Fuller’s Bengal Lancer, czyli naszego próbowania India Pale Ale ciąg dalszy. Po dwóch konkursowych IPA z Polski postanowiliśmy spróbować Classic India Pale Ale z brytyjskiego browaru Fuller’s. Alkoholu mamy tutaj zdrową dawkę na poziomie 5.3%. Piana na piwie jest wysoka i gruboziarnista, ale niestety dość szybko osiada. Zapach jest bardzo delikatny, zwłaszcza w porównaniu do…

Kontynuuj czytanie

Warszawskie Grand Prix

Grand Prix, czyli Czesław Dziełak bierze wszystko. W 2013 roku odbył się po raz pierwszy Warszawski Konkurs Piw Domowych. W szranki konkursu stanął Czesław Dziełak ze swoim American IPA i co nas zupełnie nie dziwi, konkurs ten wygrał. Piwo według przepisu laureata zostało uwarzone w Browarze Ciechan i miało premierę 29 listopada 2013. W związku z…

Kontynuuj czytanie