Tragarz Miodowe, czyli nowy mini browar w Rybniku. O istniejącym kiedyś w Rybniku browarze zdążyli już chyba zapomnieć wszyscy. A o piwach nawiązujących do Rybnika tylko nazwą, my wolimy zapomnieć. Z ciekawością za to spoglądamy na browar restauracyjny założony w 2013 w rybnickich Boguszowicach przez Pana Zbigniewa Tragarza. Tragarza Miodowego mieliśmy okazję spróbować dzięki Lechowi, który jak zwykle o nas pamiętał. Na początek przyjrzyjmy się etykiecie – prostej i swojskiej, nie próbującej nic udawać. Podana jest krótka i zwięzła informacja o tym, że piwo jest niefiltrowane i niepasteryzowane oraz o zawartości alkoholu na poziomie 5% i ekstraktu 12%. Jeśli chodzi o zawartość butelki to piwo jest bardzo mętne, a barwa prawie biała. Mocnemu nagazowaniu towarzyszy dość mizerna piana. W smaku piwo jest słodkie z nieśmiało przebijającymi się aromatami miodowymi, przykrytymi niestety dość dokładnie dominującym smakiem drożdży. Piwo zdecydowanie nie przypadło nam do gustu. Nawet jak na niepasteryzowane i niefiltrowane piwo miodowe, za dużo mamy tutaj smaku drożdży, a za mało aromatów słodu, chmielu, miodu… Żeby sprawiedliwości było zadość musimy się przyznać, że piwo piliśmy niestety kilka dni po deklarowanej w browarze dacie przydatności do spożycia. Niestety pomimo przechowywania butelki w lodówce, chyba odbiło się to dość mocno na jego jakości. Piwo ląduje u nas na końcu rankingu, ale nie zniechęcamy się i chętnie spróbujemy jeszcze kiedyś piw z tego mini browaru. Porażkę próbowanej przez nas butelki zrzucamy na zbyt długie wstrzymywanie się z degustacją, tudzież nieudaną warkę, która może się przecież zdarzyć w nowym browarze.