Kierunek: północny-zachód 1/3

Engel Premium, niemieckie czyli dobre. Engel Premium Pils to pierwsze piwo rodem z Crailsheim w Niemczech, którego postanowiliśmy spróbować. Już na półce piwo wyróżnia się spośród innych – butelka zamiast typowego kapsla ma metalową zakrętkę. Opakowanie jednak to nie jedyny walor anielskiego piwa. Możliwość zamknięcia wcześniej otwartej butelki, ze względu na wyśmienity smak piwa absolutnie…

Kontynuuj czytanie

Wycieczka po Europie 3/3

Fischer Tradition, czyli kość niezgody. Z tym piwem mieliśmy nie lada kłopot. W naszej ocenie piwo jest delikatnie mówiąc odrzucające. Kilkukrotnie sprawdzaliśmy datę przydatności do spożycia, nie wierząc, że ten smak to zamierzony cel (przypomina średniej klasy wino owocowe z dużą ilością gazu). Wypicie jednej trzeciej butelki, jaka przypadła każdemu z nas, była dla mnie…

Kontynuuj czytanie

Wycieczka po Europie 2/3

Zlatý Bažant Tmavý, czyli przerwana passa. Po czterech pierwszych piwach, z których każde pozytywnie pobudzało nasze kubki smakowe,  sięgnęliśmy po ciemnego Lagera produkowanego przez naszych południowych sąsiadów. Nie będę owijał w bawełnę: tak słabego piwa dawno nie piliśmy. Zaraz po otwarciu butelki uderzył nas dość nieprzyjemny zapach, który na szczęście szybko się ulotnił. Po nalaniu…

Kontynuuj czytanie

Wycieczka po Europie 1/3

Okocim Pszeniczne, dobra jakość, dobra cena. Po trzech bardzo udanych pozycjach dobra passa nas nie opuściła i w naszych szklankach zawitał bardzo smaczny „pszeniczniak”. Wszystkie cechy począwszy od koloru, zapachu i piany, a na smaku skończywszy są bardzo typowe dla tego gatunku. Jedynym mankamentem jest mała intensywność smaku, przez co piwo sprawia wrażenie lekko wodnistego….

Kontynuuj czytanie

Rozpoczynamy spotkanie 2 3/3

Belhaven Scottish Ale. Mimo średnio zachęcającej butelki tej brytyjskiej pozycji i jeszcze mniej zachęcającej ceny, postanowiliśmy spróbować kolejnego piwa typu Ale (których po sukcesie Abbot Ale zakupiliśmy tym razem aż trzy). W szklance prezentowało się doskonale: ciemnobrązowe, klarowne, z charakterystyczną dla tego gatunku małą ilością gazu, o bardzo atrakcyjnym słodowym zapachu. Smak z delikatną lecz…

Kontynuuj czytanie

Rozpoczynamy spotkanie 2 2/3

Ciechan Pszeniczne, czyli Polak potrafi. Jest to stosunkowo „młode” piwo (znajduje się na rynku od połowy 2007 roku), stanowiące olbrzymią konkurencję smakową dla zagranicznych marek. Mimo wielu głosów krytyki spowodowanych mało obfitą pianą oraz słabym aromatem typowym dla innych piw pszenicznych, nie potrafiliśmy oprzeć się urokom Ciechana. Piwo to charakteryzuje się łagodnym smakiem, przyciągającym również…

Kontynuuj czytanie

Rozpoczynamy spotkanie 2 1/3

Minęło kilka tygodni i postanowiliśmy spotkać się po raz drugi w celu wzbogacenia naszych doświadczeń związanych z piwem. Po ostatnim razie doszliśmy do wniosku, że w celu zachowania szans na lepszą ocenę poszczególnych pozycji (szczególnie pod koniec spotkania), należy zmniejszyć ilość piwa przypadającą na każdego z członków, a także zmniejszyć ilość piw ciemnych w stosunku…

Kontynuuj czytanie

Ostatnia prosta 4/4

Paulaner Hefe Weißbier, czyli idziemy spać. Butelkę tego piwa otworzyliśmy kilka minut po drugiej w nocy i nie przypadkiem zostawiliśmy ją na koniec. To piwo nie wymaga większego komentarza: świetna piana, świetny smak, uczciwa cena. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich marek piwa na świecie. Świetne zwieńczenie wieczoru. I z tym o to smakiem w ustach…

Kontynuuj czytanie

Ostatnia prosta 3/4

Gösser, czyli pierwszy raz w Austrii. Jest to typowe koncernowe piwo, porównywalne z polskimi produktami. Co za tym idzie: złocisty kolor, niezbyt trwała piana, mała goryczka i wrażenie lekkiej wodnistości. Niby nic specjalnego, ale przyjemnie się je pije i szybko o nim zapomina. Ze względu na wyższą od krajowych produktów cenę, związaną z importowaniem go…

Kontynuuj czytanie

Ostatnia prosta 2/4

Utenos Porter, czyli nie lubimy porterów. Jak już na wstępie zaznaczyliśmy, zastrzegamy sobie prawo do absolutnej subiektywności i tak też jest w przypadku piw tego gatunku. Nie potrafiliśmy dostrzec pozytywnych walorów smakowych tej pozycji. Bardzo mocno odczuwalny smak palonego słodu działał na nas raczej odpychająco, szczególnie, że była to już dwunasta pozycja tego spotkania. Do…

Kontynuuj czytanie

Ostatnia prosta 1/4

Czas na ostatnią część relacji z pierwszego spotkania. Frater Pszeniczny, czyli nie jest aż tak źle. Po nieudanym występie brata, przyszła kolej na następną odsłonę piwa Frater. Jako, że nie mieliśmy zbyt wielkich oczekiwań w stosunku do tego trunku, tym milsze było nasze zaskoczenie. Podobnie jak poprzednik, charakteryzuje się miłą dla oka barwą (tym razem…

Kontynuuj czytanie

Długa droga do domu 4/4

Frater Podwójny, czyli niespełnione nadzieje. Po tych wszystkich podróżach postanowiliśmy zostać w kraju na dłużej. W ręce wpadł nam tym razem Frater Podwójny, który z pewnością wyróżnia się elegancką butelką zachęcającą do zakupu. Po nalaniu, piwo również prezentowało się bardzo obiecująco: ciemnobursztynowa barwa, raczej klarowne, długo utrzymująca się piana. Gorzej już było z zapachem, który…

Kontynuuj czytanie

Długa droga do domu 3/4

Perła Export, czyli polska klasa średnia. My tymczasem wróciliśmy do ojczyzny sprawdzić co działo się pod naszą nieobecność. Dziewiąta już pozycja naszego spotkania okazała się po prostu przeciętna. Cóż można powiedzieć na temat Perły: złoty kolor, mało bąbelków, znikająca w oczach piana i niczym nie wyróżniający się smak. Nie bądźmy jednak zbyt surowi, gdyż było…

Kontynuuj czytanie

Długa droga do domu 2/4

Franziskaner Hefe Weissbier, czyli woda z kałuży. Przyszedł czas na skosztowanie pierwszego ciemnego piwa pszenicznego. Nalewając go do szklanki mieliśmy mieszane uczucia: mętna ciecz przypominająca wodę z błotnistej kałuży. Troszkę niepewnie przystąpiliśmy do degustacji i doszliśmy do wniosku, że od tej pory kałuże będą wyglądały dla nas niesamowicie pociągająco. Niemieckie piwo o delikatnym, ale bardzo…

Kontynuuj czytanie

Długa droga do domu 1/4

Singha, czyli powrót z Australii. Wracając do Europy postanowiliśmy zatrzymać się na chwilę w Tajlandii i skosztować smaku tamtejszego piwa. Była to z pewnością jedna z najbardziej nietypowych pozycji pierwszego spotkania. Byliśmy tak ciekawi co kryje się w butelce, że sfotografowaliśmy ją dopiero po opróżnieniu. A smak… cóż nie wzbudził w nas wielkiego zachwytu, ale…

Kontynuuj czytanie

Wybiła 20:00 3/3

Foster’s ratuje honor Kanady. I to wcale nie dlatego, że jest to kanadyjskie piwo, które okazało się o niebo lepsze od piwa Moosehead. Trunek ten pochodzi z Australii i stwierdziliśmy, że jest zdecydowanie najgorszym piwem jakie wypiliśmy tego wieczoru, pozbawiając tego tytułu kanadyjskiego poprzednika. Mimo, iż nie smakuje najgorzej to sprawia wrażenie rozcieńczonego wodą przynajmniej…

Kontynuuj czytanie

Wybiła 20:00 2/3

Grand Imperial Porter, czyli przerost formy nad treścią. Na widok tego piwa niesamowicie ciekła nam ślinka. Pięknie zapakowane w tekturowe pudełko, gustowna butelka i przede wszystkim pięć wysokiej jakości gorzkich belgijskich czekoladek Guylian Solitaire 70%. To wszystko jednak nie potrafiło przesłonić bardzo przeciętnego smaku tej pozycji. Niestety musieliśmy jeszcze trochę poczekać na dobrego reprezentanta z…

Kontynuuj czytanie

Wybiła 20:00 1/3

Opróżnienie trzech pierwszych butelek zajęło nam troszkę ponad godzinę po czym zdecydowaliśmy udać się na wschód… Švyturys Baltas, czyli litewskie podziemie. Piwo pszeniczne górnej fermentacji, robione ponoć na bazie wód podziemnych, zachwyciło nasze podniebienia bardzo nietypowym smakiem. Mimo, że nie wygrało pierwszego spotkania i tak odniosło wielki sukces zajmując zaszczytne pierwsze miejsce w kategorii jakość/cena….

Kontynuuj czytanie

Początki 3/3

Koźlak z browaru Amber. Tego piwa nie trzeba przedstawiać. Klasyka jeśli chodzi o rodzime piwa typu bock. Intensywny, ciemny kolor, mocna piana. Przenikliwy smak obok którego nie możne przejść obojętnie. Piwo warzone metodą dolnej fermentacji. Podobnie jak Abott Ale Koźlak wyróżnia się na półce butelką, klasyczne ciemne szkło ale z etykietą o przeźroczystym tle. Nie…

Kontynuuj czytanie