Rybnicki Niepasteryzowane, czyli zagrywka marketingowa. Przez długie lata w Rybniku działał browar warzący piwo na lokalny rynek. Założony w 1880 browar po kilku zmianach własnościowych w 2004 zaprzestał produkcji piwa, a następnie został rozebrany i postawiono na jego miejscu centrum handlowe. Tak skończyło się warzenie piwa w tym śląskim mieście. Marketingowcom z Royal Unibrew nie przeszkadza jednak to w tym, żeby piwo nazwać Rybnickim. No i mamy Rybnicki Niepasteryzowane, tyle, że z Rybnikiem poza nazwą i herbem miasta na etykiecie to piwo nie ma zbyt wiele wspólnego. I nie ma za bardzo czego żałować. Piwo najgorsze może nie jest, ale chmielu ewidentnie mu brakuje. Może w innych okolicznościach piwo zawędrowałoby u nas nieco wyżej, ale w zestawieniu dziesiątego spotkania wypada blado i ląduje blisko końca.
-
Pingback: Jasne czy ciemne? » W Rybniku znów warzy się piwo