Unser Bier Blond, czyli nasze bio piwo. Po trzech dotychczasowych próbach jesteśmy umiarkowanie zadowoleni z wieczoru. Może czwarty jasny lager z rzędu okaże się być w końcu tym przełomowym. Prosta, choć bardzo ładna żółta etykieta zdecydowanie zachęca do otwarcia butelki. Blond z browaru Unser Bier ma 5% alkoholu przy ekstrakcie początkowym na poziomie 12,3%, czyli w smaku zbyt pusto być nie powinno. Zobaczmy więc co tam warzą w Bazylei. Piwo prezentuje się przeciętnie, ma dość jasną barwę i niemałe zmętnienie. Piana też dość słaba. W aromacie delikatnie trąci skarpetą. Ale może ekologiczny chmiel Perle z Szwajcarii daje taki właśnie aromat… Poza skarpetą jest też trochę estrów. Nie jest to może aromat idealnego pilsa, ale jeśli w smaku będzie dobrze, to można przymknąć na to oko. No i w smaku źle nie jest, a można by nawet powiedzieć, że jest całkiem dobrze. Piwo pełne w smaku, stosunkowo czyste i z naprawdę solidną goryczką, której się szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy. Coś z tego ekologicznego Perle udało im się wycisnąć. Jak do tego dodamy wysycenie na niezbyt wysokim poziomie, to robi się z tego naprawdę pijalne piwo. Trochę przypomina nam próbowane przez nas dość dawno już temu, również ekologiczne, piwo z Austrii. Blond zrobił na nas przeciętne pierwsze wrażenie, ale jednak w smaku się broni. Bez zbędnej dyskusji, piwo plasujemy na czele rankingu na ten moment. Z czterech dotychczas spróbowanych piw z Szwajcarii jest zdecydowanie najlepsze. Czekają na nas jeszcze dwa inne piwa z browaru Unser Bier – schwarzbier i IPA, także może być dziś jeszcze ciekawie.