Pszenica z Berna

Bärner Weizenbier Bärner Weizenbier, czyli pierwsze piwo z browaru Felsenau. Na siedemnaste spotkanie przyjechały do nas z Berna aż trzy piwa z miejscowego Brauerei Felsenau AG. Jako pierwszego próbujemy Bärner Weizenbier, czyli starego dobrego niemieckiego Hefeweizen, tyle że warzonego w Szwajcarii. Butelka standardowa półlitrowa. Etykieta całkiem niebrzydka, choć jak się dobrze przyjrzeć to można się nieco zdziwić. O ile biedronki na kłosach pszenicy można jeszcze zrozumieć, to już trochę zakamuflowana jaszczurka na dole i małpa pijąca piwo pod palmami na górze etykiety nieco zaskakują. Projektant, w tej nieco zawoalowanej formie, chciał nam chyba dać do zrozumienia, że piwo polecane jest na sezon letni. Tyle, że małpy to nam się kojarzą bardziej z jakimiś tropikami, a nie środkiem Europy, ale cóż zrobić, może to jakiś lokalny folklor. Przechodząc do samego piwa, to już po otwarciu butelki sprawa zapowiada się naprawdę dobrze. Zapach owocowy, z dominującą nutą bananową, tak typową dla weizenów. Piana bardzo obfita i trwała, co także jest wyznacznikiem stylu. Kolor słomkowy, mocno zmętniony. Do tego wszystkiego przyzwoite wysycenie drobnymi pęcherzykami gazu. Jednym słowem – wzorcowy Hefeweizen. W smaku dominują nuty owocowe, goryczki prawie nie ma. Alkohol na dość typowym poziomie 5,4%. Musimy przyznać, że Bärner Weizenbier mocno przypadł nam do gustu. Może nie jest to piwo wybitne, ale na pewno bardzo dobre i zdecydowanie nam smakuje, a już na pewno dużo bardziej niż próbowane wcześniej szwajcarskie lagery. Po tej degustacji dość optymistycznie patrzymy na kolejne dwa piwa z tego browaru, które czekają na nas jeszcze w lodówce. Jeżeli będą na poziomie choćby zbliżonym do tego, co prezentuje Bärner Weizenbier, to Szwajcaria zdecydowanie awansuje w naszym rankingu.

Jeden komentarz Dodaj swoje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.