Doppelleu Chopfab Amber, czyli niezbyt amerykańskie bursztynowe ale. No to pora spróbować kolejnego piwa z serii Chopfab. Notka na stronie browaru mówi o szlachetnych chmielach i aromatach cytrusowych pochodzących od amerykańskiego chmielu Cascade. Notka na temat piwa podaje, że IBU to tylko 25, ale w końcu to nie IPA. Po przelaniu do szklanki pokazuje nam się drobno pęcherzykowa, średnio obfita piana, która prezentuje się dość dobrze na ciemno bursztynowym piwie. W aromacie szukamy owych cytrusów, ale dość ciężko je tam odnaleźć. Bardziej przypomina nam to słodowe aromaty znane z Märzena lub nawet lżejszych bocków. Jest to jak najbardziej przyjemny aromat, ale w tym piwie spodziewaliśmy się jednak nutki amerykańskiego chmielu. Wysycenie na średnim poziomie, dostateczne, ale nie przeszkadzające w piciu. Piwo dość pełne w smaku, ale nie zapychające. Pije się je dość lekko. Bardzo poprawny amber ale, ale nie do końca american amber ale jak nam się wydawało. Pomimo to piwo oceniamy dość wysoko. Na tle próbowanych przez nas wcześniej piw prezentuje się dobrze. Na tyle dobrze, aby umieścić je na pierwszej pozycji (na dziesięć). Utrzymać tą lokatę może być jednak ciężko bo czekają na nas jeszcze szwajcarskie dwa IPA oraz piwa z USA i Belgii oraz Grand Champion 2015.