Mönchshof Schwarzbier, stout dolnej fermentacji? Kilka minut po godzinie 21:00 przyszło nam ocenić produkt niemieckiego browaru Kulmbacher Brauerei. Po nalaniu do szklanek oczom naszym ukazał się trunek o bardzo ciemnej, intensywnej barwie. Być może to kwestia wieczornego oświetlenia, ale nawet podniesione do światła piwo było idealnie czarne. Powierzchnia pokryła się gęstą, kremową pianą, której ciemna jak na pianę barwa idealnie komponowała się z barwą piwa. Nie utrzymała się zbyt długo, ale jej cienka warstwa pozostała na powierzchni i ścianach szklanki do samego końca. Nagazowanie niezbyt duże, lecz w zupełności wystarczające. Już po pierwszym łyku wyczuwalna jest bardzo silna goryczka palonego słodu, zdecydowanie dominująca nad smakiem chmielu. Mimo, że jest to piwo dolnej fermentacji, smakiem jest bardziej zbliżone do stout’ów niż do porterów bałtyckich, za którymi jak wiecie niekoniecznie przepadamy. To wszystko zapowiadało wysoką lokatę końcową w naszym rankingu. Jedynym naszym zastrzeżeniem może być dość wysoka cena.