Trzecia szansa Chorwacji

Karlovačko Royal Karlovačko Royal, kolejny nieudany występ Chorwacji. W ramach naszych spotkań po chorwackie specjały sięgaliśmy do tej pory dwukrotnie. Pierwszy z nich to PAN, któremu daleko było do podium, lecz zapisał się dość pozytywnie w naszej pamięci, oraz Karlovačko, które zajęło mało zaszczytne ostatnie miejsce spotkania numer 13, zupełnie nie trafiając w nasze gusta i zostając daleko w tyle za swoim rodakiem. Postanowiliśmy dać browarowi z miejscowości Karlovac kolejną szansę i oto na osiemnastym spotkaniu pojawił się wyrób z dość estetyczną, utrzymaną w złotej tonacji etykietą, informującą nas o użyciu dwóch różnych słodów. Cała oprawa w porównaniu z poprzednim wyrobem tego browaru ma sugerować, że jest to produkt przeznaczony dla osób o bardziej wrażliwych kubkach smakowych. Niestety czar pryska zaraz po odkapslowaniu butelki za sprawą szybko wypełniającego powietrze „aromatu” metalu. Jest on tak nachalny, że nie mieliśmy ochoty przystępować do dalszej oceny tego piwa i przejść do kolejnej pozycji, jednak po chwili przełamaliśmy się i dość nieśmiało rozpoczęliśmy ocenę smaku. Tutaj już zaskoczenia nie było. Smak idealnie korelujący z zapachem ciężko zapomnieć. Warto zapamiętać to piwo choćby dlatego, żeby przypadkiem nie trafić na nie w przyszłości. Jeżeli cokolwiek miałoby obronić ogólny wizerunek tego chorwackiego piwa to byłaby to jasna, klarowna barwa oraz ładna, lecz niestety mało trwała piana. Wygląd zarówno butelki jak i samego piwa to jednak zdecydowanie za mało, aby uzyskać wysoką lokatę na naszych spotkaniach. Jednogłośnie wysłaliśmy Karlovačko Royal na sam koniec tabeli i tam już pozostało do końca spotkania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.