Brackie Imperial IPA, czyli kto to właściwie jest Czesław Dziełak? Tego piwa właściwie nie trzeba nikomu przedstawiać, przynajmniej nikomu, kto śledzi najważniejsze piwne wydarzenia w naszym kraju. W roku 2013 po raz 11 odbył się Konkurs Piw Domowych na Festiwalu Birofilia w Żywcu. Spośród 432 piw, które wzięły udział w tym konkursie, najlepszym okazało się piwo górnej fermentacji w stylu Imperial India Pale Ale, stworzone przez Czesława Dziełaka, dla którego nie jest to pierwszy wygrany konkurs, ale z pewnością pierwszy, który spowodował, że jego nazwisko stało się tak rozpoznawalne wśród miłośników piwa. Po raz piąty z rzędu nagrodą główną w tym konkursie była możliwość uwarzenia swojego piwa w Brackim Browarze Zamkowym w Cieszynie, w specjalnej limitowanej serii. Owocem tego wysiłku jest właśnie Brackie Imperial IPA, które okazało się przy okazji najlepszym piwem, jakie przyszło nam degustować tego wieczoru. Zacznijmy od nieziemskiego, bogatego, słodkiego zapachu, w którym wyczuwalne są owocowe, cytrusowe nuty i który został zupełnie zdominowany przez aromaty chmielowe. Piana unosząca się na powierzchni jest bardzo obfita i trwała. Piwo jest lekko mętne, o barwie głębokiej, wpadającej w pomarańcz. Przejdźmy teraz do smaku, którego bogactwo ciężko opisać. Tutaj ilość chmielu nas wręcz powaliła i to zarówno mocno wyczuwalną goryczką, jak i niesamowitym aromatem. Złożyło się na to użycie aż siedmiu różnych odmian chmielu, wykorzystanych kilkukrotnie w trakcie warzenia, a także do chmielenia na zimno. Mimo że chmiel absolutnie zdominował jakiekolwiek słodowe posmaki, to z pewnością nie bez znaczenia dla całości ma wykorzystanie aż czterech różnych słodów. Piwo jest niezbyt intensywnie nagazowane i delikatnie szczypie w język. To, co trzeba również podkreślić to fakt, że przy mocy 8,5% zupełnie nie wyczuliśmy smaku alkoholu. Nie jest to być może pozycja do degustacji w większych ilościach, zarówno ze względu na intensywność doznań smakowych, jak i sporą zawartość alkoholu, ale z pewnością mają czego żałować wszyscy ci, którzy nie zaopatrzyli się przynajmniej w jedną butelkę z tej limitowanej serii. Pusta butelka ozdobiona dopracowaną w każdym calu etykietą, nie dającą się nie zauważyć na sklepowej półce, ląduje na pierwszej lokacie naszego rankingu i nie odda jej żadnej z piętnastu pozycji, które były jeszcze przed nami.
-
Pingback: Jasne czy ciemne? » Warszawskie Grand Prix
-
Pingback: Jasne czy ciemne? » Liga Mistrzów – przygotowania
-
Pingback: Jasne czy ciemne? » Grand Champion Birofilia 2014
-
Pingback: Browar Zamkowy Cieszyn - Nowa Anglia z Cieszyna - Jasne czy ciemne?