1795 Dark, dobrze zbalansowany. Jako trzecie od końca, do oceny poszło trzecie z kolei piwo pochodzące z Czech. Z wszystkich ciemnych piw tego spotkania, to było zdecydowanie najjaśniejsze. Podniesione do światła bardziej przypominało barwą ciemnego bock’a niż przedstawiciela gatunku dark lager. Wrażenie to pogłębiał fakt dużej klarowności piwa. Piana mocna i w miarę trwała. W przeciwieństwie do opisanych wcześniej słodkich piw Magnus oraz Cornelius Baltic Porter, 1795 Dark ma idealnie wyważoną słodycz z paloną goryczką, co musiało przełożyć się na jego wyższą lokatę. Zauważalny, ale niezbyt mocny jest również smak słodowy. W piwie tym brakowało nam pełnej intensywności smaku, co sprawiało wrażenie lekkiej wodnistości, szczególnie po wypiciu kilku pierwszych łyków. Nie zmieniło to jednak naszej ogólnej dobrej oceny. Po szóstym spotkaniu, kiedy to wszystkie trzy czeskie pozycje znalazły się w ostatniej czwórce rankingu, pozostał lekki niedosyt. Tym razem żadna z czeskich pozycji nie spadła poniżej połowy tabeli, a jedna z nich stanęła na podium, co zdecydowanie bardziej odzwierciedla poziom browarów naszych sąsiadów. Do oceny pozostało jeszcze dwóch reprezentantów Słowacji, ale to następnym razem.