Ukryta moc

Magnus Magnus, perełka z browaru Jagiełło. Po trzech latach od debiutu na rynku, jako dziewiąta pozycja ósmego spotkania w naszych kuflach zawitał Magnus. Produkowany jest on z pięciu różnych słodów (dwóch karmelowych: jasnego i ciemnego, monachijskiego, pilzeńskiego oraz barwiącego). Nie jest to jeszcze gwarant dobrego piwa, ale z pewnością znak, że nie jest to jeden z masowych produktów koncernowych. Z etykiety dowiadujemy się również, że piwo jest dosładzane, co nie nastraja nas pozytywnie, szczególnie, że 40 minut wcześniej mieliśmy do czynienia z innym dosładzanym produktem, którego smak, jak mogliście przeczytać, zupełnie nie przypadł nam do gustu. Jeżeli chodzi o barwę to jest ona czarna, ale przepuszczająca światło. Smak bardzo słodki z mocno wyczuwalną karmelową nutą. To, co w tym piwie urzeka to bardzo dobrze ukryty i praktycznie niewyczuwalny smak alkoholu, którego wcale nie jest tak mało. Mimo, że nasze preferencje piwne są odrobinę inne i Magnus wylądował dopiero kilka pozycji za podium, to nie możemy powiedzieć o nim złego słowa. Jest to obowiązkowa pozycja w lodówce każdego smakosza słodkich piw, do której i my od czasu do czasu chętnie wrócimy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.