Kategoria : Spotkanie 09

Spragniony mnich

Smadny Mnich Smädný Mnich, dla wszystkich spragnionych. Pierwsza pozycja spotkania przybyła do nas prosto ze Słowacji. Już na pierwszy rzut oka sympatię wzbudza dość swojska, prosta i przejrzysta etykieta na butelce z ciemnego szkła. W środku mamy světlý ležák, czyli jasny, dość lekki lager, typowy dla naszych południowych sąsiadów. Piana na piwie gruboziarnista, obfita, ale niestety krótkotrwała. Mamy tutaj dość umiarkowaną goryczkę, ale za to piwo dobrze nagazowane. Pierwsze piwo spotkania ma kluczowe znaczenie – musi skutecznie ugasić pragnienie. Pod tym względem nie zawiódł nas dobrze schłodzony Smädný Mních, także szczerze polecamy go na upalne dni. Większa ilość także nie powinna zaszkodzić, gdyż piwo zawiera tylko 4.3% alkoholu.

16 kilometrów do raju

Murauer Marzen Murauer Märzen, czyli piwo niekoniecznie marcowe. Jakiś czas temu miałem przyjemność wraz z najbliższymi mi osobami spędzić urlop w Austrii, w przepięknej, górskiej miejscowości Stadl an der Mur. Jak zapewne się domyślacie, nie mogłem nie skorzystać z okazji, aby zbadać osiągnięcia austriackich piwowarów. Tak się akurat złożyło, że 16 km dalej znajdował się browar w miejscowości Murau. Nie będę dzielił się tutaj wrażeniami ze zwiedzania samego browaru oraz degustacji piwa „prosto ze źródła”, ale jeżeli kiedykolwiek będziecie w okolicy to koniecznie musicie tam zajrzeć. Pierwszą z czterech pozycji, które przywędrowały na dziewiąte spotkanie z wycieczki do Austrii był Muaruer Märzen, produkt wspomnianego wyżej browaru. Piwo to charakteryzuje się bardzo jasną barwą, obfitą, średnioziarnistą i trwałą pianą oraz idealnym wysyceniem gazem. Smak jest intensywnie słodowy z zauważalnym, ale niedominującym chmielem. Piwo bardzo nam posmakowało i w ostatecznej klasyfikacji otarło się o podium. Jedynym zastrzeżeniem może być fakt, że nazwa „marcowe” sugerowałaby mocniejsze piwo o bardziej intensywnych zarówno kolorze jak i smaku.

Miodowe odurzenie

Kiper Extra Strong Kiper Extra Strong czyli mieszane uczucia. Po ugaszeniu pragnienia, postanowiliśmy spróbować czegoś mocniejszego i słodszego. Na stole pojawił się zawodnik z browaru Sulimar w Piotrkowie Trybunalskim. To, co razi na pierwszy rzut oka, to koszmarna, tandetna etykieta w czarno czerwonej stylistyce. Przywodzi ona na myśl tanie produkty, kierowane do osób szukających w piwie alkoholu, a nie smaku. Jedynie cena nieco powyżej 4zł zatarła to wrażenie i skłoniła nas do zakupu. Ciemnozłota, intensywna barwa piwa jest zdecydowanie zachęcająca. Piana niestety utrzymuje się mniej więcej tyle czasu, ile potrzeba na podniesienie kufla do ust. Mocną stroną Kipera jest przyjemny, mocno miodowy zapach. Po tych wszystkich zapowiedziach niestety przychodzi lekkie rozczarowanie smakiem. Mocno wyczuwalny alkohol, czego można było się spodziewać po piwie o mocy 8,1%, zdecydowanie nie jest tym, czego szukamy w piwach miodowych. Bardzo intensywny smak miodu trochę to rekompensuje, szczególnie, że jest to jedno z nielicznych piw, w których miodowy posmak rzeczywiście przypomina dobrej jakości miód naturalny. Gdyby zmniejszyć moc i zastąpić smak alkoholu przyjemną goryczką, której w tym piwie brakuje to otrzymalibyśmy produkt idealny. A tak niestety Kiper będzie musiał zawędrować w dolne partie tabeli.

Ciemna strona Zubra

Zubr Classic Zubr Classic Tmavé, lekka, choć ciemna odsłona Zubra. Pora na kolejne ciemne piwo rodem z Czech. Tym razem trafiło na Zubra z Přerova. Jest to piwo o dość ciemnej barwie przechodzącej w odcień dojrzałej wiśni. Piana na piwie pojawia się i szybko znika. Jeśli chodzi o smak to ciemny Zubr ma przyjemną, dość mocną goryczkę. Czuć palone aromaty, ale pomimo tego jest to dość lekkie piwo. Nie jest słodkie w smaku, choć z etykiety możemy wyczytać, że zawiera cukier. Pośród tradycyjnych składników takich jak woda, słód jęczmienny oraz chmiel znalazły się niestety także E954 (sacharyna), E150 (karmel) oraz E300 (kwas askorbinowy). Niby nic strasznego, ale jakoś nie jesteśmy do takiej listy przyzwyczajeni. Zawartość alkoholu to tylko 3,8%. Zubr Classic Tmavé jest dość typowym przykładem ciemnego czeskiego lagera. Ten gatunek piwa to nie jest może nasz numer jeden, ale stanowi ciekawe urozmaicenie. Śmiało polecamy wszystkim, którzy mają ochotę na lekkie, ciemne piwo.

W poszukiwaniu piwa

Stiegl Radler Grapefruit Stiegel Grapefruit, pyszne i zdrowe, soki owocowe. Mimo naszych doświadczeń, na naszych spotkaniach, od czasu do czasu, pojawiają się reprezentanci gatunku radler. Po pierwsze nie chcemy całkowicie zapomnieć o tej grupie naszych czytelników, którzy preferują tego typu napoje, z naciskiem na nasze małżonki, po drugie  ciekawość często wygrywa ze zdrowym rozsądkiem. Stiegl Grapefruit przyjechał do nas prosto z Austrii, wraz z kilkoma innymi butelkami, o czym możecie przeczytać w jednym z niedawnych wpisów. W butelce zostało zamknięte dokładnie to, czego się spodziewaliśmy, czyli kolejna alternatywa dla napojów gazowanych (szczególnie tych cytrusowych, których nazwy nie wymienimy, bo nikt nam za to jeszcze nie płaci). Ponieważ ciężko oceniać piwo, w którym brak piwa, powstrzymamy się od dalszej oceny. Musimy jednak przyznać, że jest to jeden z lepszych radlerów jakie piliśmy. W rankingu tradycyjnie pozwoliliśmy Stiegl’owi przeskoczyć jedynie wyjątkowo niesmaczne pozycje.

Siła i odwaga

Corgon Corgoň, czyli wszyscy za jednego, a piwo dla wszystkich. Takim mniej więcej hasłem reklamowane jest piwo Corgoň Světlý Ležák. Tekst na etykiecie zaintrygował mnie na tyle, że postanowiłem sprawdzić co to za legendarny Corgoň dał nazwę temu piwo. Według lokalnej legendy w mieście Nitra na Słowacji mieszkał kowal imieniem Corgoň i odegrał niemałą rolę w obronie tego miasta przed atakiem osmańskich Turków. W czasie ataku na mury zamku zrzucał on na najeźdźców ogromne głazy. Rzekomo jednak bardziej niż spadających z góry skał Turcy przestraszyli się jego demonicznej, czarnej jak węgiel twarzy. Ile w tym prawdy, to nigdy nie wiadomo, ale co wiemy na pewno to to, że piwo nazwane jego imieniem trzyma dobry poziom. Dwie podstawowe obserwacje to obfita piana oraz mocna goryczka chmielowa, choć momentami w smaku można doszukać się delikatnie słodkawego posmaku. Piwo w klasycznej butelce z bardzo gustowną etykietą. Po niedawnych przygodach z słabszymi piwami z Słowacji w czasie poprzedniego spotkania, tym razem trafił nam się bardzo przyzwoity lager. Oby takich więcej.

Najsłabsze piwo z klasztoru

Tongerlo Bruin Tongerlo Bruin, zdecydowanie poniżej oczekiwań. Po raz pierwszy mieliśmy okazję skosztować piwa z belgijskiego browaru Haacht. Padło na wersje Bruin, czyli drugie po Blonde najsłabsze piwo z serii Tongerlo, o zawartości 6.5% alkoholu. Gruboziarnista piana na piwie znika szybko, ale degustowany przez nas trunek nadrabia tutaj rewelacyjnym, owocowym zapachem. Barwa zgodnie z nazwą ciemna. W smaku coś nam jednak nie gra. Goryczka wydaje się nieco za mocna, a piwo jest za słabo, jak dla nas, wysycone CO2 i to pomimo zastosowania procesu referementacji w butelce. Piwo ciekawe, do tego już się przyzwyczailiśmy w przypadku klasztornych piw z Belgii, ale tym razem nas nie zachwyca. Pomimo całej sympatii do tego gatunku, tym razem Tongerlo Bruin ląduje dość nisko w naszym rankingu. Nie obronią go ani cudowny zapach, ani bardzo estetyczna butelka.

Kormorana piwo orkiszowe

Orkiszowe Orkiszowe, czyli zmętnienie i osad na dnie butelki są zjawiskami naturalnymi. Orkiszowe z browaru Kormoran to jasny lager na bazie słodu jęczmiennego oraz orkiszowego. Wśród składników znajdziemy także wodę, chmiel oraz drożdże i nic ponadto!  Do tego niefiltrowane! Jeśli oceniać tylko po samej etykiecie to powinno być dobrze. Barwa piwa słomkowa, lekko mętna. W smaku wyczuwalne drożdże, a po przełknięciu zostaje delikatnie słodkawy posmak. Orkiszowe to bardzo ciekawe piwo, trochę przypomina piwa pszeniczne, ale nie do końca. Nie ma się czemu dziwić skoro mamy tu 45% słodu orkiszowego (prastara odmiana pszenicy) i 55% jęczmiennego. To zestawienie zdecydowanie przypadło nam do gustu. Browarnikom z Olsztyna należą się gratulacje za ten jakże udany piwny eksperyment. Jakby tego wszystkiego było mało, postarano się o bardzo ładną i ciekawie zaprojektowaną etykietę. Butelka jak najbardziej wyróżnia się na sklepowej półce, a u nas ląduje na samym przodzie, zdecydowanie wyprzedzając piwa przetestowane przez nas do tej pory na dziewiątym spotkaniu.

Ciemna Fortuna

Czarne Fortuna Czarne, czyli ciemność, widzę ciemność. Krótko i na temat podsumowuje to piwo już sama etykieta: Czarne (piwo ciemne dosładzane). Fortuna Czarne to piwo dosładzane i karmelem i cukrem i czymś tam jeszcze. Niby receptura i sposób produkcji to kontynuacja wielkopolskiej tradycji, niby produkt tradycyjny, ale do nas jakoś to nie przemawia. Piwo ekstremalnie słodkie, mocno palone. Ciężkie i szybko męczy, pomimo, że zawiera tylko 5.8% alkoholu. Niby trochę piwo, niby trochę cola. Zapewne znajdą się miłośnicy tego produktu browaru w Miłosławiu, ale raczej długo nie będziemy to my. Jak dla nas jedna testowa butelka wystarczy na jakiś czas, ale pewnie spróbujemy jeszcze innych piw z Fortuny, gdyż doceniamy odwagę tych którzy nie boją się eksperymentować.

Pszeniczna wersja Krombachera

Krombacher Weizen Krombacher Weizen, czyli niemiecka jakość pszeniczna. Jakiś czas temu testowaliśmy flagowe niemieckie piwo Krombacher Pils, tym razem przyszło nam spróbować pszeniczniaka z tego samego browaru. Jak zwykle po niemieckim piwie pszenicznym spodziewamy się wiele i tradycyjnie nie jesteśmy zawiedzeni. Krombacher Weizen jest dość ciemny jak na weizen hell. W smaku bardzo mocno czuć drożdże. Nie mamy tutaj często spotykanych aromatów goździków i bananów, a za to raczej cytrusową kwaskowatość. Piana na piwie utrzymuje się bardzo długo, nie znika aż do opróżnienia szklanki. W piwie widzimy głównie pozytywy, jeśli mamy się do czegoś przyczepić, to trochę nie pasują nam te pomarańczowe wstawki na etykiecie, ale to detal. Tak jak można się było spodziewać Kromabacher Weizen ląduje wysoko w naszym rankingu. Szczerze polecamy.

Eko piwo prosto z Austrii

Stiegl Paraselsus Zwickl Stiegl Paraselsus Zwickl, wszystko jest tu ekologiczne. Wśród austriackich frykasów przywiezionych przez Rafała z urlopu spędzanego w Austrii znalazł się także Paracelsus Zwickl z Stieglbrauerei zu Salzburg. Przywieziony specjalnie na nasze spotkania, bo jak tu nie skorzystać z takiej wybornej okazji do prywatnego importu. Piwo jak najbardziej smaczne i sprawia nam wielką przyjemność. W składzie mamy bio-słód jęczmienny, bio-słód pszeniczny i bio-chmiel z austriackich bio-upraw. Woda i drożdże nie są oznaczone jako bio, więc chyba każda woda i każde drożdże są bio z urzędu, bo na etykiecie możemy wyczytać, że ten Stiegl jest 100% biologisch. Piwo jest mętne, zawiera 12% ekstraktu i 5% alkoholu. Trunek bardzo zrównoważony zarówno jeśli chodzi o mieszankę słodów jęczmiennego i pszenicznego jak i o goryczkę i kwaskowatość w smaku piwa. Nie jesteśmy fanatyczni w tych sprawach, ale doceniamy organiczność piwa. Nie mam tutaj żadnych wątpliwości, zarówno za skład, jak i za walory smakowe lokujemy Paracelsus Zwickl w czołówce rankingu.

Murauer po raz drugi

Murauer Doppelmalz Murauer Doppelmalz, kolejne piwo z Murau. W ramach wojaży po Austrii przywędrował do nas także Murauer Doppelmalz z poznanego już przez nas wcześniej browaru w Murau. Nazwa Doppelmalz może sugerować piwo dwusłodowe , ale etykieta nie zdradza nam za dużo informacji, poza tym, że w składzie jest słód jęczmienny i chmiel. Może nie do końca znamy się na niemieckojęzycznej terminologii, ale po ciemnej barwie możemy z dużą dozą pewności przypuszczać, że mamy tu też palony słód. Piwo klarowne, dość słabo wysycone CO2. Piana dość kiepska. Chmiel wyczuwalny, ale nienachalny, w smaku przeważają aromaty słodowe i nuty karmelowe. Kosztowane przez nas chwilę wcześniej piwo marcowe z Murau smakowało nam chyba bardziej, ale Doppelmalz niewiele mu ustępuje, co powinno być widoczne w rankingu. To już ostatnie piwo z austriackiej paczki na tym spotkaniu. W konkursie drużynowym z pewnością wygrywa reprezentacja Austrii, ale jeśli chodzi o klasyfikację indywidualną, to chyba tym razem produkty austriackich browarników będą musiały ustąpić miejsce innym.

 

Prosto z Berlina

Berliner Kindl Pils Berliner Kindl Pils, czyli co tam pija się w stolicy Niemiec. Berliner Kindl Pils to klasyczny niemiecki pilsener. Piwo ma bardzo jasną barwę. Piana jest gruboziarnista i szybko znika pozostawiając jedynie lekki kożuszek. Jak na pilsenera to trochę mało chmielowe, choć nie można powiedzieć, że chmiel jest niezauważalny. Zapach bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny. Trochę zastanawia nas etykieta, a dokładniej logo browaru na niej umieszczone: jasnowłosy chłopiec chowający się w piwnym kuflu, tudzież się z niego się wychylający. Chyba, nie do końca rozumiemy o co tutaj chodzi. Poza tym Berliner Kindl Pils niczym szczególnym nie zaskakuje. Prosty, lekki, jasny i dość neutralny w smaku pils. Piwo, którego smak nikogo nie odrzuci, ale też nikt nie będzie się nim zachwycał. Przeciętne piwo, dobrze trafiające w przeciętne gusta. Dla nas to trochę za mało, ale piwo obiektywnie patrząc jest przyzwoite, także ląduje w naszym rankingu gdzieś w okolicach środka stawki.

Coś poszło tutaj nie tak

Miodowe Miodowe, piwo które powali nawet niedźwiedzia. Lubimy od czas do czasu spróbować piwa miodowego, więc skusiliśmy się na ciekawostkę pod tytułem Oryginalne Piwo miodowe z browaru Koreb w Łasku. Z etykiety dowiemy się, że piwo i długo leżakowano i że uwarzono z miodu leśnego i że metodą starą i tradycyjną. Dowiemy się także, że jest to produkt wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa. Ale nie historia i receptura jest tutaj najważniejsza, przejdźmy więc do samego piwa. Miodowe to dość ciemny i mętny trunek. Piwo w smaku jednocześnie i za słodkie i za kwaśne. Gazu ewidentnie brakuje, a piany też ciężko się dopatrzeć. Pomimo zawartości alkoholu na poziomie 8% nie czuć tej mocy, co jest jedną z niewielu pozytywnych cech tego piwa. Widać, że twórcy piwa włożyli trochę pracy w projekt etykiety, ale do nas jakoś ten miś nie przemawia. Może to nie był dobry dzień, może trafiliśmy na mniej udaną partię, ale zarówno za walory smakowe jak i wizualne zgodnie umieszczamy Miodowe z browaru Koreb na samym końcu naszego rankingu.

Ranking Spotkania 9 (08.2010)

1
Orkiszowe
Kraj:
Polska
Gatunek:
Pale Lager
Orkiszowe
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
5,1 %
Cena/0,5l:
4,50 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
7.5 Stars (7.5 / 10)
8.5 Stars (8.5 / 10)
8 Stars (8 / 10)
2
Krombacher Weizen
Kraj:
Niemcy
Gatunek:
Weizen Hell
Krombacher Weizen
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
5,3 %
Cena/0,5l:
5,43 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
7 Stars (7 / 10)
7.5 Stars (7.5 / 10)
7 Stars (7 / 10)
3
Stiegl Paraselsus Zwickl
Kraj:
Austria
Gatunek:
Keller Bier
Stiegl Paraselsus Zwickl
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
5,0 %
Cena/0,5l:
5,00 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
6.5 Stars (6.5 / 10)
8 Stars (8 / 10)
7 Stars (7 / 10)
4
Murauer Märzen
Kraj:
Austria
Gatunek:
Oktoberfestbier
Murauer Marzen
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
5,2 %
Cena/0,5l:
5,00 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
6 Stars (6 / 10)
8 Stars (8 / 10)
7 Stars (7 / 10)
5
Murauer Doppelmalz
Kraj:
Austria
Gatunek:
Dark Lager
Murauer Doppelmalz
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
5,2 %
Cena/0,5l:
5,00 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
5.5 Stars (5.5 / 10)
8 Stars (8 / 10)
6.5 Stars (6.5 / 10)
6
Corgoň
Kraj:
Słowacja
Gatunek:
Pale Lager
Corgon
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
4,8 %
Cena/0,5l:
3,15 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
5 Stars (5 / 10)
10 Stars (10 / 10)
7 Stars (7 / 10)
7
Zubr Classic Tmavé
Kraj:
Czechy
Gatunek:
Dark Lager
Zubr Classic Tmavé
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
3,8 %
Cena/0,5l:
4,34 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
4.5 Stars (4.5 / 10)
8.5 Stars (8.5 / 10)
6 Stars (6 / 10)
8
Berliner Kindl Pils
Kraj:
Niemcy
Gatunek:
Pilsener
Berliner Kindl Pils
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
4,8 %
Cena/0,5l:
4,50 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
4.5 Stars (4.5 / 10)
8.5 Stars (8.5 / 10)
6 Stars (6 / 10)
9
Smädný Mnich
Kraj:
Słowacja
Gatunek:
Pale Lager
Smadny Mnich
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
4,3 %
Cena/0,5l:
2,80 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
4 Stars (4 / 10)
10 Stars (10 / 10)
6.5 Stars (6.5 / 10)
10
Tongerlo Bruin
Kraj:
Belgia
Gatunek:
Belgian Ale
Tongerlo Bruin
Pojemność:
0,33 l
Alkohol:
6,5 %
Cena/0,5l:
8,98 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
3.5 Stars (3.5 / 10)
4 Stars (4 / 10)
3.5 Stars (3.5 / 10)
11
Fortuna Czarne
Kraj:
Polska
Gatunek:
Dark Lager
Fortuna Czarne
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
5,8 %
Cena/0,5l:
4,37 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
3 Stars (3 / 10)
8.5 Stars (8.5 / 10)
5 Stars (5 / 10)
12
Stiegl Radler Grapefruit
Kraj:
Austria
Gatunek:
Radler
Stiegl Radler Grapefruit
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
2,5 %
Cena/0,5l:
5,50 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
2.5 Stars (2.5 / 10)
7.5 Stars (7.5 / 10)
4.5 Stars (4.5 / 10)
13
Kiper Extra Strong
Kraj:
Polska
Gatunek:
Aroma
Kiper Extra Strong
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
8,1 %
Cena/0,5l:
4,18 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
2 Stars (2 / 10)
9 Stars (9 / 10)
5 Stars (5 / 10)
14
Miodowe
Kraj:
Polska
Gatunek:
Aroma
Miodowe
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
8,0 %
Cena/0,5l:
6,00 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
1.5 Stars (1.5 / 10)
7 Stars (7 / 10)
3.5 Stars (3.5 / 10)