• Jesień, jesień, jesień ach to ty 1/3

      0 komentarzy

    Nie minął miesiąc, a my po raz kolejny postanowiliśmy spotkać się w wiadomym celu. Za oknami powoli zaczynała się jesień i wraz z jej nadejściem zmieniły się nasze oczekiwania w stosunku do piwa. O ile w lecie bardziej przemawiały do nas piwa orzeźwiające z małą zawartością alkoholu, tak teraz potrzebowaliśmy intensywności smaku i rozgrzewających właściwości. Ale przejdźmy do rzeczy…

    Heban Heban, czyli na troje babka wróżyła. Historia tego piwa jest dość długa i burzliwa. Początkowo było ono warzone w Olsztynie i niestety musimy stwierdzić, że nie prezentowało się wtedy najlepiej. Pozytywne zmiany przyniosło przeniesienie produkcji do Czech, a następnie do Niemiec (i właśnie z tym piwem mieliśmy do czynienia). Heban jest praktycznie czarnym, klarownym piwem o doskonałej i długo utrzymującej się pianie. W szklance prezentuje się doskonale. Mocny słodowy zapach z brakiem chmielowej nuty nie jest najmocniejszą stroną tego piwa, ale z pewnością nie odrzuca. Już przy pierwszym łyku mogliśmy natomiast delektować się doskonale wyważonym smakiem karmelowo-kawowego słodu oraz dość intensywnego chmielu. Musimy przyznać, że spotkanie to rozpoczęło się bardzo obiecująco.

  • Jesień, jesień, jesień ach to ty 2/3

      0 komentarzy

    Starovar Premium Starovar Premium, czyli pilzner też może stanąć na podium. Jako że pilznery w naszej ocenie wypadają dość blado przy innych gatunkach piwa, a najwyżej oceniony do tej pory przedstawiciel tego rodzaju zajął 7 pozycję, bez wielkich emocji nalewaliśmy to czeskie piwo do kufli. Złocisty kolor nie był dla nas wielkim zaskoczeniem, natomiast na szczególne wyróżnienie zasługuje obfita, gęsta piana, dość długo utrzymująca się na powierzchni piwa. Smak, mimo wyczuwalnej typowej pilzeńskiej nuty, jest bardzo łagodny i być może to właśnie nas urzekło w tym piwie. Starovar przy okazji dosłownie znokautował wszystkich konkurentów w kategorii jakość/cena, będąc najtańszym piwem jakie piliśmy tego wieczoru.

  • Jesień, jesień, jesień ach to ty 3/3

      0 komentarzy

    Efes Pilsen Efes Pilsen, czyli wspomnienia z wakacji. Będąc chwilę wcześniej w pięknej, malowniczej Turcji, nie zapomnieliśmy o naszych spotkaniach. W ten oto sposób, w naszym bagażu znalazła się butelka piwa, którym raczyliśmy się podczas urlopu, oczekująca na wzięcie udziału w konkursie. Piwo doskonale nadawało się do „picia wiadrami” podczas upałów i byliśmy bardzo ciekawi jak wypadnie na tle naszych pozostałych zawodników. Tutaj przyszło lekkie ochłodzenie i refleksja, że punkt widzenia w istocie zależy od punktu siedzenia. Ot po prostu piwo, nie wyróżniające się niczym szczególnym. Ale ponieważ tak doskonale gasiło nasze pragnienie przez dwa tygodnie, powstrzymamy się od dalszej krytyki.

  • Niemcy vs Słowacja 1/3

      0 komentarzy

    Andechser Weissbier Hell Andechser Weissbier Hell, Eugenia caryophyllata? Jako czwarte „na widelcu” znalazło się niemieckie piwo pszeniczne. Ponieważ pod koniec nalewania go przez kolegę do kufli kichnąłem, co jak wiemy wiąże się z krótkotrwałym zamknięciem oczu, nie zdążyłem zaobserwować piany (która ponoć właśnie przez ten moment była). Trunek charakteryzuje się dość jasną jak na pszeniczniaki pomarańczową barwą. Mało intensywne smak i zapach z  typowymi elementami drożdży, cytrusów oraz bananów, zostały zdominowane przez dość przyjemną goździkową nutę. Do plusów należy również idealne wysycenie gazem. Głównym powodem, przez który do tego piwa nie powrócimy, jest cena, dwukrotnie wyższa niż porównywalnych niemieckich produktów.

  • Niemcy vs Słowacja 2/3

      0 komentarzy

    Engel Bock Dunkel Engel Bock Dunkel, akt trzeci. Dość szeroki asortyment tego browaru oraz raczej miłe wspomnienia związane z dwoma poprzednikami sprawiły, iż po raz trzeci nasze spotkanie zaszczycił przedstawiciel z Badenii-Wirtembergii. Chyba nie musimy po raz kolejny wspominać o typowym kształcie butelki, charakterystycznej etykiecie oraz nakrętce umożliwiającej ponowne zamknięcie butelki. Smak karmelowy, typowy dla koźlaków, lecz sprawia wrażenie lekkiej wodnistości.  Kolor oczywiście ciemnobrązowy, klarowny. Piana niestety nie jest najmocniejszą stroną tego piwa. Wrażenie jak najbardziej pozytywne, ale po raz kolejny nie znaleźliśmy piwa na miarę Koźlaka z browaru Amber.

  • Niemcy vs Słowacja 3/3

      1 komentarz

    Šariš Premium Šariš Premium, czyli kolejny nieudany występ Słowacji. Był to jeden z dwóch pilznerów jakie znalazły się w czwartym zestawieniu i z pewnością o jeden za dużo. O tym piwie nie będę się rozpisywał, gdyż szkoda mi czasu zarówno swojego jak i waszego. Z niecierpliwością oczekiwaliśmy, by ujrzeć tak upragnione dno szklanki i przejść do następnych pozycji… ale o tym następnym razem.

  • To tu, to tam 1/3

      0 komentarzy

    Stella Artois Stella Artois, czyli puszka po raz pierwszy. Ten belgijski specjał przebył do nas długą drogę, przywieziony przez osobę, która usłyszała o naszych spotkaniach. Mieliśmy duży dylemat czy wziąć go pod uwagę w naszym zestawieniu, ze względu na opakowanie, które w naszej ocenie obniża walory smakowe piwa. Po krótkiej naradzie piwo jednak znalazło się w naszych kuflach. Jeżeli chodzi o kwestie wizualne, piwo nie zachwyca: bardzo jasny kolor i słaba piana. Zapach zdominowany przez chmiel. Smak, któremu brakuje wyrazistości i charakteru, również nie powala. Całokształtem przypomina krajowe koncernówki. Cóż… po Belgach spodziewaliśmy się trochę więcej.

  • To tu, to tam 2/3

      0 komentarzy

    Das Schwarze Das Schwarze, czyli brązowo-czerwona czerń. Piwem rozpoczynającym drugą połowę spotkania był produkt niemieckiego Dinkelacker – Schwaben Bräu. Na uwagę zasługuje ciekawa butelka z oryginalnym zamknięciem i prostą, ale bardzo miłą dla oka etykietą. Bardzo ciemny kolor, wbrew nazwie jest brązowo-czerwony, klarowny. Piana obfita, drobna, dość długo utrzymująca się na powierzchni, po opadnięciu pozostawia spory kożuszek. Zapach przyjemny kawowo-karmelowy. Smak również dość przyjemny, ale niestety nie idealny. Do wad można zaliczyć zbyt intensywną słodycz, prawie niewyczuwalny chmiel i dziwny metaliczny posmak. Solidna pozycja, ale z pewnością daleko za Hebanem, którym rozpoczęliśmy to spotkanie.

  • To tu, to tam 3/3

      0 komentarzy

    Staropramen Premium Staropramen Premium, Czechy ciąg dalszy. Będąc jeszcze pod wrażeniem piwa Starovar rozpoczęliśmy degustację drugiej czeskiej pozycji tego spotkania.  Piwo to charakteryzuje się piękną bursztynową barwą i absolutnym brakiem piany. Jeżeli chodzi o zapach… no właśnie… jaki zapach? Gdzieś w tle można wyczuć chmiel i jakiś metaliczny akcent, ale trzeba mieć do tego bardzo dobrze rozwinięty węch. W smaku uderza bardzo intensywna goryczka, podkreślana dość dużym wysyceniem piwa. W ogólnej ocenie mamy do czynienia z piwem dość przeciętnym.

  • Koniec blisko, albo tam i z powrotem 1/3

      0 komentarzy

    Old Speckled Hen Old Speckled Hen, po prostu English Ale. Na początek łyk historii; Old Speckled Hen po raz pierwszy zostało uwarzone w 1979 z okazji pięćdziesięciolecia fabryki samochodów MG w Abingdon, Oxfordshire. Według legendy rozpowszechnianej przez producenta nazwa pochodzi od ‘Owld Speckl’d Un’ – upstrzonego farbą firmowego samochodu parkowanego zazwyczaj w okolicach fabrycznej lakierni. Wracając do samego piwa, na sam początek urzeka ono piękną bursztynową barwą eksponowaną w butelce z białego szkła. Po otwarciu butelki doświadczamy bardzo delikatnego chmielowego zapachu z wyczuwalnymi nutami owocowymi. Piwo z przebijającą się goryczką oraz karmelowym posmakiem. Tak jak w przypadku większości piw tego gatunku skromna piana nie jest zbyt trwała, a piwo jest słabo nagazowane. Wyjątkowo jednak piwo jest stosunkowo mocne – w wersji butelkowej zawiera 5,2% alkoholu. Old Speckled Hen to piwo godne polecenia dla wielbicieli brytyjskich klimatów. Cena w polskich sklepach nie odbiega od normy dla piw importowanych ze Zjednoczonego Królestwa.

  • Koniec blisko, albo tam i z powrotem 2/3

      2 komentarzy

    Corona Extra Corona Extra, to może smakować tylko w Ameryce. Corona powszechnie występuje po drugiej stronie Atlantyku, u nas to raczej rarytas. Piwo słabe, bez żadnego konkretnego smaku. Wyrazistego koloru tak jak i piany w tym napoju brak. Próbując znaleźć jakąkolwiek pozytywną cechę, jak już w Ameryce musisz wybierać między złym, a gorszym to lepsza Corona niż Bud Light… W Polsce jest wiele lepszych sposobów na wydanie paru złotych, które to piwo kosztuje. Zdecydowanie odradzamy.

  • Koniec blisko, albo tam i z powrotem 3/3

      0 komentarzy

    Blanche de Namur Blanche de Namur, biel w stylu belgijskim. Blanche de Namur to pierwsze belgijskie piwo białe, którego mieliśmy okazję spróbować. Jest to jasne piwo o mleczno-mglistym kolorze, oczywiście niefiltrowane. Smak niezwykle świeży i orzeźwiający, delikatnie cytrusowy. Piwo jest dobrze nagazowane, a wyjątkowo mocna piana długo utrzymuje się w szklance. Blanche de Namur to trochę inne piwo niż niemieckie pszeniczniaki, do których przywykliśmy. Ani lepsze, ani gorsze, po prostu inne. Z pewnością wrócimy jeszcze do tego gatunku jak tyko będzie okazja.

  • Szybki finisz 1/2

      0 komentarzy

    Guinness Draught Guinness Draught, czyli klasyka z Irlandii. Guiness dostępny jest w kilku rodzajach, tego wieczoru mieliśmy okazje spróbować wersji Draught przywiezionej z Wielkiej Brytanii. Opakowanie jak na nasze spotkania nietypowe. Po pierwsze puszka, a po drugie w puszce słynny widget, czyli plastikowa kulka wypełniona azotem, który uwalniany jest po otwarciu opakowania. Guiness’a nalewamy tradycyjnie, pozwalając mu odstać. Według browaru idealnie przeprowadzony proces powinien trwać 119.53 sekund. W pubie przypadkiem nie próbujcie łapać za szklankę Guiness’a zaraz po tym jak barman postawi ją na barze. Guiness potrzebuje czasu. Jeśli chodzi o same walory Draught. Po pierwsze kolor, prawie czarny. Po drugie piana, bardzo mocna, bardzo trwała, bardzo gęsta (wszystko zapewne dzięki azotowi). Po trzecie smak, słodko-gorzkawy, mocno palony, kawowy. Guiness’a zdecydowanie polecamy nie tylko w czasie wizyty w irlandzkim pubie (tam najlepiej w wersji Extra Cold), ale także od czasu do czasu w zaciszu domowym. Guiness znany jest także z ciekawych akcji marketingowych, pozwolimy sobie przywołać hasło reklamowe z 2006 „Good things come to those who wait”. Z tym nie można się nie zgodzić.

  • Szybki finisz 2/2

      1 komentarz

    Carlsberg Beer Carlsberg Beer, no cóż nawet u nas pełna komercja. Nawet najlepszym zdarzają się problemy logistyczne… Do naszego zestawienia trafił tym razem także Carlsberg z osiedlowego sklepu. Piwo znane jest na całym świecie jako „Carlsberg – probably the best beer in the world”… W naszej ocenie jest to piwo bardzo przeciętne, słabo wyróżniające się od konkurencji. Jasny kolor, przeciętna i szybko opadająca piana. Typowy dla lager’ów smak. Na plus wyróżnia Carlsberga ciekawa, zielona butelka. Calsberg nie urzeka, ale także nie odrzuca. Dla nas jednak to trochę za mało.

    Tym mało efektownym, koncernowym akcentem kończymy czwarte spotkanie. Miało ono mocniejsze i słabsze momenty, ale ogólnie zaliczamy je do udanych.

  • Ranking Spotkania 4 (08.09.2009)

      0 komentarzy

    1

    Heban
    Nazwa:
    Heban
    Kraj:
    Niemcy
    Gatunek:
    Dark Lager
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    5,2%
    Cena/l:
    10,98 zł
    Jakość/Cena:
    12,75

    2

    Old Speckled Hen
    Nazwa:
    Old Speckled Hen
    Kraj:
    Wielka Brytania
    Gatunek:
    Bitter Ale
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    5,2%
    Cena/l:
    20,98 zł
    Jakość/Cena:
    6,20

    3

    Starovar Premium
    Nazwa:
    Starovar Premium
    Kraj:
    Czechy
    Gatunek:
    Pilsener
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    5,0%
    Cena/l:
    5,18 zł
    Jakość/Cena:
    23,17

    4

    Blanche de Namur
    Nazwa:
    Blanche de Namur
    Kraj:
    Belgia
    Gatunek:
    Witbier
    Pojemność:
    0,33 l
    Zawartość alkoholu:
    4,5%
    Cena/l:
    22,70 zł
    Jakość/Cena:
    4,85

    5

    Engel Bock Dunkel
    Nazwa:
    Engel Bock Dunkel
    Kraj:
    Niemcy
    Gatunek:
    Bock
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    7,2%
    Cena/l:
    16,78 zł
    Jakość/Cena:
    5,96

    6

    Andechser Weissbier Hell
    Nazwa:
    Andechser Weissbier Hell
    Kraj:
    Niemcy
    Gatunek:
    Weizen Hell
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    5,5%
    Cena/l:
    21,98 zł
    Jakość/Cena:
    4,09

    7

    Guinness Draught
    Nazwa:
    Guinness Draught
    Kraj:
    Irlandia
    Gatunek:
    Irish Stout
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    4,2%
    Cena/l:
    10,98 zł
    Jakość/Cena:
    7,29

    8

    Das Schwarze
    Nazwa:
    Das Schwarze
    Kraj:
    Niemcy
    Gatunek:
    Schwarzbier
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    4,9%
    Cena/l:
    21,98 zł
    Jakość/Cena:
    3,18

    9

    Staropramen Premium
    Nazwa:
    Staropramen Premium
    Kraj:
    Czechy
    Gatunek:
    Pale Lager
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    5,0%
    Cena/l:
    8,98 zł
    Jakość/Cena:
    6,68

    10

    Stella Artois
    Nazwa:
    Stella Artois
    Kraj:
    Belgia
    Gatunek:
    Pale Lager
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    5,0%
    Cena/l:
    10,58 zł
    Jakość/Cena:
    4,73

    11

    Carlsberg Beer
    Nazwa:
    Carlsberg Beer
    Kraj:
    Dania
    Gatunek:
    Pale Lager
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    5,0%
    Cena/l:
    6,40 zł
    Jakość/Cena:
    6,25

    12

    Efes Pilsen
    Nazwa:
    Efes Pilsen
    Kraj:
    Turcja
    Gatunek:
    Pale Lager
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    5,0%
    Cena/l:
    11,00 zł
    Jakość/Cena:
    2,73

    13

    Šariš Premium
    Nazwa:
    Šariš Premium
    Kraj:
    Słowacja
    Gatunek:
    Pilsener Full Light
    Pojemność:
    0,5 l
    Zawartość alkoholu:
    5,0%
    Cena/l:
    7,98 zł
    Jakość/Cena:
    2,51

    14

    Corona Extra
    Nazwa:
    Corona Extra
    Kraj:
    Meksyk
    Gatunek:
    Ice Lager
    Pojemność:
    0,33 l
    Zawartość alkoholu:
    4,6%
    Cena/l:
    15,12 zł
    Jakość/Cena:
    0,66