Kategoria : Spotkanie 10

Piwne piwo

Puntigamer Das Bierige Bier Puntigamer Das Bierige Bier, czyli coś lekkiego na początek. Nasze dziesiąte spotkanie postanowiliśmy rozpocząć od Das Bierige Bier z browaru Puntigamer w Grazu. Das Bieriger Bier, czyli w wolnym tłumaczeniu piwne piwo to lager o bardzo jasnej barwie. Niespodziewanie piwo prawie w ogóle się nie pieni, a i nasycenie CO2 pozostawia sporo do życzenia. Piwo jak najbardziej poprawne, ale nie wzbudza szczególnych emocji. W smaku nieco płytkie i nie pozostawia żadnego posmaku. Browar Puntigamer sponsoruje lokalny klub sportowy Sturm Graz, także z pewnością wśród lokalnych kibiców piwo to sprzedaje się przyzwoicie. Nas jednak ten Puntigamer szczególnie nie przekonuje, bo po pierwsze nie jesteśmy na meczu, a po drugie ostatnia partia przywieziona z Austrii trochę podniosła nasze oczekiwania wobec piw z tego kraju. Na szczęście to dopiero pierwsze piwo przewidziane na dzisiejszy wieczór i czeka na nas jeszcze kilka naprawdę ciekawie zapowiadających się pozycji.

Bez taryfy ulgowej

Trappistes Rochefort 8 Trappistes Rochefort 8, czyli próbujemy co tam warzą Trapiści z Rochefort. No cóż, musimy przyznać, że mamy sentyment do belgijskich piw, więc bardzo ucieszył nas prezent przywieziony przez Pawła. Pierwszym z trzech piw z tego zestawu, którego postanowiliśmy spróbować na dziesiątym spotkaniu jest Rochefort 8. Jest to piwo o bardzo intensywnym, owocowym zapachu. Ma ciemny, mętny kolor. Przy otwieraniu butelki należy uważać, gdyż piana jest bardzo obfita. Niestety po przelaniu do szklanki opada ona dość szybko. Rochefort to piwo bardzo ciężkie, ze sporą dozą goryczki. W smaku nieco za słodkie, a co poniektórym może trochę kojarzyć się z musującym winem. Z winem może kojarzyć się także zawartość alkoholu, która wynosi 9.2%. W smaku niestety jest to dość mocno wyczuwalne. Aż boimy się co będzie dalej, bo nie jest to najmocniejsze piwo przeznaczone do degustacji tego wieczoru. Jeśli chodzi o ocenę ogólną to czujemy się nieco zawiedzeni, po klasztornym piwie z Belgii spodziewaliśmy się trochę więcej. Na szczęście przed nami jeszcze dwa piwa z tego importowego zestawu.

Ciemno, mocno i pszenicznie

Erdinger Pikantus Erdinger Pikantus, czyli próbujemy Dunkler Weizenbock. Próbowaliśmy już jasnego pszenicznego z Erdinger Weissbräu i wypadł bardzo dobrze, także pełni nadziei sięgamy po kolejne piwa z tego browaru. Na początek Pikantus, czyli ciemny pszeniczny koźlak. Nie jesteśmy wielkimi fanami koźlaków i zwykle plasowały się one u nas w okolicach środka stawki (może poza laureatem Birofiliów 2009), ale liczymy, że wersja pszeniczna nas nieco zaskoczy. Piana na piwie dość wysoka, ale szybko robi się dość rzadka. Jak można się było spodziewać piwo jest ciemne i nieco mętne. W smaku nie doszukamy się raczej słodyczy, która często towarzyszy bockom. Ale jak na porządnego bocka przystało mamy tu słuszną zawartość alkoholu na poziomie 7.3%. Mocy jednak nie czuć, tak jak typowego pszenicznego smaku. Piwo dość ciekawe, doceniamy oryginalny smak, ale nie do końca wpasowuje się on w nasze gusta. Tym, którzy poszukują czegoś nieco innego niż zwykle, polecamy spróbować Erdinger Pikantus. Zwłaszcza zimową porą, z pewnością skutecznie rozgrzeje każdego.

Piwo krzepi

Krzepkie Krzepkie, czyli prawdziwie treściwe piwo. Po ostatnich doświadczeniach z Orkiszowym z browaru Kormoran postanowiliśmy sięgnąć po kolejne piwo z tego olsztyńskiego browaru. Tym razem padło na piwo o swojsko brzmiącej nazwie Krzepkie. Krzepkie to tradycyjne jasne, mocne piwo na bazie słodu jęczmiennego. Jak można było się spodziewać po nazwie, alkoholu mamy tutaj więcej niż zwykle, bo aż 7.4%. Piwo jest średnio nagazowane, a piana znika dość szybko. Trunek jest mocny w smaku, goryczkowy. Nazwa piwa dość dobrze odzwierciedla jego smak. Treściwy smak psuje nieco przebijający się smak alkoholu, ale nie tyle by nie docenić pozostałych walorów smakowych. Ocena ogólna piwa dość dobra, choć wrażenia estetyczne psuje nieco niezbyt udana etykieta piwa. Przed nami jeszcze kilka piw, także ciężko wyrokować gdzie w naszym rankingu znajdzie się Krzepkie, ale co wiemy już teraz – nie będzie pierwsze.

Kolejne podejście do portera bałtyckiego

Porter Warmiński Porter Warmiński, czyli porterowe osiągnięcia z Warmii. W bogatej ofercie browaru Kormoran nie mogło zabraknąć portera bałtyckiego. Pomimo, że nie jest to nasz ulubiony gatunek, to nie możemy nie spróbować. W składzie mamy słód pilzneński, karmelowy i palony. Piwo bardzo ciemne, prawie nie przepuszcza światła. Piana wysoka i dość stabilna, opada bardzo powoli. Smak taki jakiego się spodziewaliśmy, czyli typowo porterowy. Piwo bardzo słodkie, z posmakiem kawowo-czekoladowym. Jak przystało na bałtycki porter mamy tu słuszny woltaż na poziomie 9%. Co ciekawe piwo jest niefiltrowane, ale nie jest zawiesiste. Zapewne to zasługa długiego leżakowania jakiemu zwykle poddawane są portery. W związku z tym, że porterów w Polsce jak na lekarstwo, to doceniamy także i ten z Olsztyna, ale liczyliśmy na więcej. W zestawieniu przygotowanym na dziesiąte spotkanie znalazły się, aż dwa portery, także będziemy mieli szanse porównać je bezpośrednio. Póki co Warmiński ląduje u nas niestety bliżej końca stawki.

Pamiętniki z wakacji

Celtia Celtia, czyli wspomnienie urlopu w Tunezji. Po wcześniejszych doświadczeniach z wynalazkami prosto z wakacyjnych kurortów nie spodziewamy się zbyt dużo. W czasie upalnej, wakacyjnej pogody ten lokalny trunek dla turystów świetnie spełniał swoje zadanie, więc żal było nie przywieźć małej butelczyny do spróbowania w Polsce. Piwo Celtia króluje w tunezyjskich kurortach, jest to typowy trunek produkowany dla przyjezdnych i serwowany chyba we wszystkich lokalnych hotelach. Jeśli chodzi o samo piwo to za mało w nim piwa, a za dużo wody. Tyle chyba wystarczy, żeby je podsumować. W rankingu ląduje daleko za piwami z Europy, ale to w końcu Afryka, gdzie piwo może i wynaleziono tysiące lat temu, ale od tego czasu wielkiego postępu nie zrobiono. Na upalną afrykańską pogodę nadaje się świetnie, gdyż idealnie gasi pragnienie, ale nic poza tym. Mały plus dostaje od nas za biało-czerwoną etykietę. Zgodnie umieszczamy Celtię na końcu i przechodzimy ochoczo do czegoś ciekawszego.

Belgijska górna półka

Orval Orval, czyli próbujemy klasztornego piwa z Belgii po raz kolejny. Poprzednie próbowane przez nas belgijskie piwo wypadło dość przeciętnie, dlatego z dużą nadzieją na coś wyjątkowego sięgamy po Orval. Jest to piwo dość nietypowe, na bazie słodów jęczmiennego i pszenicznego oraz z dodatkiem słodu karmelowego, a oprócz chmielu do piwa dodawana jest odrobina szałwii. Piwo poddawane jest refermentacji w butelce, która podnosi zawartość alkoholu do 6.2%. Przechodząc do walorów smakowo-estetycznych to piwo zaskakuje nas bardzo obfitą pianą. Piana jest gruboziarnista i bardzo długo się utrzymuje, pozostawiając na dnie szklanki osad nawet po wypiciu. Zapach bardzo przyjemny, z dominującą nutą bananową. Smak bananów także dominuje w smaku, ale nie przyćmiewa mocno goryczkowego aromatu. Orval to zdecydowanie najlepsze piwo którego próbowaliśmy do tej pory. Łączy najlepsze walory ciekawego i dobrego piwa, mamy tu świetną goryczkę, aromat chmielu świetnie łączy się z owocowym posmakiem, a alkohol nie jest wyczuwalny. Piwo wyśmienite do samego końca, a nieuważne zatrząśnięcie szklanką znów je spienia. Orval to jest to czego w piwie szukamy najbardziej. Bez żadnych wątpliwości piwo ląduje na początku rankingu. Choć przed nami jeszcze cztery pozycje, to raczej z podium nie spadnie, ale kwestia finalnego zwycięstwa jest jeszcze otwarta, gdyż czeka na jeszcze ostatnio piwo z belgijskiej paczki.

Porterowy przełom

Ciechan Porter Ciechan Porter, czyli coś drgnęło. Bez entuzjazmu sięgamy po już drugiego tego wieczoru portera. Piwa z browaru Ciechan zwykle trzymają przyzwoity poziom, ale bałtyckiego portera nieco się boimy. Producent na etykiecie zapowiada ciemne, mocne i klarowne piwo z kremową pianką bez żadnych ulepszeń. Po składzie widzimy, że faktycznie ulepszaczy w nim nie ma. Ale co do kremowej piany to możemy polemizować. Kosztowane przez nas piwo piany nie miało w ogóle, tak samo jak gazu. Zapach za to jest dość obiecujący. Smak jak najbardziej poprawny, przebijają się smaki palone, kawowo-karmelowe, ale dokucza nam brak gazu. Piwo zawiera 9% alkoholu, ale pomimo tego nie czuć tej mocy w smaku. Co rzadkie, pomimo, że to porter to piwo nas nie męczy. Portery bałtyckie to nie nasza liga, ale chyba jest to jeden z lepszych porterów bałtyckich. Czarno-złota etykieta dość dobrze pasuje do charakteru piwa utwierdzając nas w przekonaniu, że to piwo zasługuje na przyzwoite miejsce w rankingu.

Złoty smok

Gulden Draak Gulden Draak, czyli ostatnie belgijskie piwo wieczoru. Choć nazwa brzmi z holenderska, to piwo pochodzi z belgijskiej części Flandrii. Gulden Draak to ostatnie piwo z belgijskiej przesyłki, także otwieramy je z lekkim niepokojem –  dlatego, że ostatnie, a także dlatego, że zawiera aż 10.5% alkoholu. Ale nie taki diabeł, o przepraszam smok, straszny jak go malują. Już na wstępie urzeka nas zapach,  jednym słowem – boski! Dominuje tutaj aromat bananów. Piwo jest ciemne i klarowne. Słodkie, ale też nieco kwaskowate, z mocnymi akcentami owocowymi. Przebijają się tutaj wspomniane już wcześniej banany oraz cytrusy. Już pierwszy łyk rozwiał nasze początkowe obawy jeśli chodzi o moc piwa – alkoholu w tym piwie nie czuć. Dla nas to piwo jest po prostu genialne. Od tej pory oficjalnie zostajemy fanami Brouwerij Van Steenberge z Ertvelde. Będziemy się musieli rozejrzeć za nim w kraju, bo nieczęsto przyjeżdżają do nas takie rarytasy z zagranicy. Na sklepowej półce powinniśmy je łatwo dostrzec, ponieważ sprzedawane jest w oryginalnym białym opakowaniu. Choć ciężko było przypuszczać, to jednak Orval zostaje zepchnięty na drugą pozycję przez Gulden Draak.

 

Została tylko nazwa

Rybnicki Niepasteryzowane Rybnicki Niepasteryzowane, czyli zagrywka marketingowa. Przez długie lata w Rybniku działał browar warzący piwo na lokalny rynek. Założony w 1880 browar po kilku zmianach własnościowych w 2004 zaprzestał produkcji piwa, a następnie został rozebrany i postawiono na jego miejscu centrum handlowe. Tak skończyło się warzenie piwa w tym śląskim mieście. Marketingowcom z Royal Unibrew nie przeszkadza jednak to w tym, żeby piwo nazwać Rybnickim. No i mamy Rybnicki Niepasteryzowane, tyle, że z Rybnikiem poza nazwą i herbem miasta na etykiecie to piwo nie ma zbyt wiele wspólnego. I nie ma za bardzo czego żałować. Piwo najgorsze  może nie jest, ale chmielu ewidentnie mu brakuje. Może w innych okolicznościach piwo zawędrowałoby u nas nieco wyżej, ale w zestawieniu dziesiątego spotkania wypada blado i ląduje blisko końca.

Dunkelweizen na zakończenie

Erdinger Dunkel Erdinger Dunkel, czyli to co już polubiliśmy. Ciemne piwa pszeniczne poznaliśmy już jakiś czas temu, a i browar Erdinger nie jest nam obcy. Lubimy i ten gatunek i ten browar, więc nic nie powinno nas tutaj zaskoczyć. Piwo jak najbardziej poprawne i dobrze skomponowane, ale niestety nie wzbudza jakiś większych emocji. Trochę brakuje nam tutaj pszeczniczności. Próbowaliśmy już kilku innych niemieckich ciemnych pszenicznych i ten Dunkel wypada chyba jak do tej pory najsłabiej. Na liście top wszech czasów Erdinger Weißbräu chyba także musiałby ustąpić miejsca kilku innym trunkom. To nie oznacza jednak wcale, że nie doceniamy tego piwa, po prostu przegrywa z mocną konkurencją. Na tle piw wchodzących w skład naszego dziesiątego spotkania prezentuje się jednak na tyle dobrze by zająć miejsce dokładnie w środku stawki.

Ranking Spotkania 10 (11.2010)

1
Gulden Draak
Kraj:
Belgia
Gatunek:
Belgian Strong Dark Ale
Gulden Draak
Pojemność:
0,33 l
Alkohol:
10,5 %
Cena/0,5l:
15,91 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
10 Stars (10 / 10)
0 Stars (0 / 10)
6 Stars (6 / 10)
2
Orval
Kraj:
Belgia
Gatunek:
Belgian Ale
Orval
Pojemność:
0,33 l
Alkohol:
6,2 %
Cena/0,5l:
19,55 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
9 Stars (9 / 10)
0 Stars (0 / 10)
5.5 Stars (5.5 / 10)
3
Erdinger Pikantus
Kraj:
Niemcy
Gatunek:
Weizen Bock
Erdinger Pikantus
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
7,3 %
Cena/0,5l:
7,00 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
8 Stars (8 / 10)
6 Stars (6 / 10)
7 Stars (7 / 10)
4
Ciechan Porter
Kraj:
Polska
Gatunek:
Baltic Porter
Ciechan Porter
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
9,0 %
Cena/0,5l:
5,00 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
7.5 Stars (7.5 / 10)
8 Stars (8 / 10)
7.5 Stars (7.5 / 10)
5
Krzepkie
Kraj:
Polska
Gatunek:
Pale Lager
Krzepkie
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
7,4 %
Cena/0,5l:
3,50 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
6.5 Stars (6.5 / 10)
9.5 Stars (9.5 / 10)
7.5 Stars (7.5 / 10)
6
Erdinger Dunkel
Kraj:
Niemcy
Gatunek:
Weizen Dunkel
Erdinger Dunkel
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
5,6 %
Cena/0,5l:
6,50 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
5.5 Stars (5.5 / 10)
6.5 Stars (6.5 / 10)
6 Stars (6 / 10)
7
Trappistes Rochefort 8
Kraj:
Belgia
Gatunek:
Belgian Ale
Trappistes Rochefort 8
Pojemność:
0,33 l
Alkohol:
9,2 %
Cena/0,5l:
18,18 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
4.5 Stars (4.5 / 10)
0 Stars (0 / 10)
2.5 Stars (2.5 / 10)
8
Porter Warmiński
Kraj:
Polska
Gatunek:
Baltic Porter
Porter Warmiński
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
9,0 %
Cena/0,5l:
6,49 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
3.5 Stars (3.5 / 10)
6.5 Stars (6.5 / 10)
4.5 Stars (4.5 / 10)
9
Rybnicki Niepasteryzowane
Kraj:
Polska
Gatunek:
Pale Lager
Rybnicki Niepasteryzowane
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
6,0 %
Cena/0,5l:
2,99 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
3 Stars (3 / 10)
10 Stars (10 / 10)
6 Stars (6 / 10)
10
Puntigamer Das Bierige Bier
Kraj:
Austria
Gatunek:
Pale Lager
Puntigamer Das Bierige Bier
Pojemność:
0,5 l
Alkohol:
5,1 %
Cena/0,5l:
5,00 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
2 Stars (2 / 10)
8 Stars (8 / 10)
4.5 Stars (4.5 / 10)
11
Celtia
Kraj:
Tunezja
Gatunek:
Pale Lager
Celtia
Pojemność:
0,25 l
Alkohol:
5,0 %
Cena/0,5l:
5,00 zł
Jakość:
Cena:
Jakość/Cena:
1 Stars (1 / 10)
8 Stars (8 / 10)
4 Stars (4 / 10)