Kategoria : Degustacje Radka

Doctor Brew – Perfect Lager

DSC_0524 Doctor Brew – Perfect Lager. Pierwsze kraftowe jasne pełne? No i w końcu stało się, mamy jasne pełne w wydaniu kraftowym. Nie osławiony pils, tylko swojski lager. Do cen koncernowych to mu trochę brakuje, ale spróbujmy czy piwo warte jest swoich pięciu złotych. Piwo jasne, w pełni klarowne. Piana średnio obfita, średnio pęcherzykowa, średnio trwała. Ale zostaje jednak cienki kożuszek do końca. Aromat głównie słodowy. W smaku bardzo czyste, średnio pełne. Wysycenie na średnim poziomie. Goryczka niska, ale zauważalna. Nie bardzo czuć chmiel. Piwo jest delikatnie kwaskowate. Pije się lekko, jak czeską dwunastkę trochę, ale jest nieco pełniejsze w smaku. Po chwili w aromacie można się doszukać nutki nowofalowego chmielu, ale jest to dość mało intensywne. Dominuje tutaj jednak słodowość. Czytaj dalej

Browar Stu Mostów – WRCLW Hefeweizen

DSC_0532 Browar Stu Mostów – WRCLW Hefeweizen. Pszenica z Wrocławia. Piwa z Browaru Stu Mostów nie za często można spotkać w Krakowie, za to we Wrocławiu, gdzie znajduję się browaru, jest już o nie znacznie łatwiej. Stamtąd właśnie za sprawą mojego brata piwo trafiło do mnie. Na początku trzy słowa o browarze. Browar Stu Mostów to całkiem spory browar jak polskie warunki kraftowe. Produkuje piwa w trzech seriach:
– Salamander – czyli klasyka piwnej rewolucji
– WRCLW – czyli po prostu klasyka
– Art – czyli od niedawna klasyka polskiego kraftu – kooperacje z innymi browarami
Próbowany Hefeweizen to jak najbardziej klasyczna klasyka. Piwo pszeniczne, w bawarskim stylu, bez żadnych udziwnień. Czytaj dalej

Jabłonowo – Szyper

DSC_0535 Jabłonowo – Szyper. Jabłonowo dla Pomorza. Szyper do Krakowa przyjechał z Pomorza. Może nie jest to lokalny browar ale i tak podziękowania dla mamy za pamięć. Z etykiety, poza tym, że piwo składa się z wody, słodu jęczmiennego i chmielu za wiele się nie dowiemy. Jeszcze wzmianka o pasteryzacji i zawartości alkoholu 7,2%. Doświadczenia z mocnymi polskimi lagerami mam różne, ale spróbujmy co oferuje Jabłonowo pod marką Szyper.

Piana umiarkowanie obfita, średni pęcherzykowa. Osiada szybko i redukuje się do cienkiej kożuszka. Piwo jasne, złociste, delikatnie zmętnione. W aromacie dominuje słód. Nie ma tu zbytnio chmielu, na szczęście nie czuć też od razu alkoholu. W smaku słodycz umiarkowana i tu już delikatnie zaczyna wychodzić alkohol. Poza tym zarówno w smaku jak i aromacie nic specjalnego się nie dzieje. Czytaj dalej

Cornelius – APA

DSC_0537 Cornelius – APA. Craft American Pale Ale. No i stało się. Browar Sulimar zabrał się za gatunki piwa popularne wśród browarów kraftowych i zaczął jest wypuszczać pod marką Cornelius. Jako pierwsze testuję American Pale Ale. Piwo w standardowej butelce 0,5 litra. Etykieta może nie jest jakaś fascynująca, ale z pewnością rzuca się w oczy na sklepowej półce.

Piana średnio pęcherzykowa, umiarkowanie obfita. Osiada dość powoli, pozostawiając na powierzchni cienką warstwę do samego końca. Tworzy się ładny lacing. Barwa złota. Piwo jest tylko lekko zmętnione, ale na dnie butelki zostało sporo drożdżowego osadu. Aromat taki jakiego po American Pale Ale można się spodziewać. Na pierwszym planie chmiel, objawiający się aromatem owoców tropikalnych. Piwo raczej wytrawne, nie ma tutaj zbytnio słodyczy. Goryczka zdecydowanie wyczuwalna, może nie za wysoka, ale przyjemna. Czytaj dalej

Krajcar – Specjal

DSC_0540 Krajcar – Specjal. Prosto z Żywca. Tyle, że nie z Browarów Żywiec należących do koncernu Heineken, a z Żywieckiego Browaru Rzemieślniczego Krajcar. Mialem okazję już próbować Koźlaka, Mocne i Marcowe, ale na wycieczkę do Żywca nie udało się jeszcze wybrać. Będzie trzeba chyba coś zaplanować jak tylko zrobi się nieco cieplej. Tymczasem przejdźmy do Specjala, którego sprezentowała mi teściowa.

Piwo tradycyjnie w bączku 0,33 litra. Tradycyjnie nie powala też etykieta. Ale przejdźmy do samego piwa. Piana umiarkowanie obfita, drobno pęcherzykowa, kremowa. Redukuje się powoli i prezentuje się ładnie. Barwa coś pomiędzy ciemnym złotem i jasnym bursztynem. Trzeba chyba sobie sprawić próbnik z skalą EBC/SRM i zacząć być bardziej precyzyjnym. Czytaj dalej

Olimp – Panakeja

DSC_0542 Olimp – Panakeja. Earl Grey i piwo. Panakeja z Olimpu to jedno z pierwszych piw z herbatą jakich miałem okazję spróbować, choć na polskim rynku jest już ich całkiem sporo. Zarówno przy Panakei jak i innych piwach z herbatą Earl Grey wrażenie jest zdecydowanie nie zapomniane. Aromat herbaty Earl Grey bucha juz po otwarciu butelki i absolutnie dominuje w zapachu. Nie są to delikatnie niuanse, tylko totalna dominacja. W smaku także na pierwszym planie bergamotka z Earl Grey i czarna herbata. Piwo zdecydowanie wytrawne. Goryczka wysoka, nieco zalegająca. Wysycenie na średnim poziomie. Amerykańskie chmiele chowają się tutaj za herbatą, która absolutnie dominuje to piwo. Naprawdę dość ciężko mi się tu mi ich doszukać. Czytaj dalej

Browar Zamkowy Cieszyn – Cieszyńskie West Coast IPA

DSC_0547 Browar Zamkowy Cieszyn – Cieszyńskie West Coast IPA. Piwo pracownicze. West Coast IPA z Cieszyna to rezultat konkursu piw pracowniczych, warzone według zwycięskiej receptury Kamila Morawskiego. A przynajmniej taką informację można wyczytać na stronie internetowej browaru. W ofercie piw z Cieszyna od dłuższego czasu jest już mocarne Double IPA także uzupełnienie portfolio o znacznie lżejsze IPA to zdecydowanie dobry kierunek. Ogólnie patrząc to zmiany strukturalne które zaszły w Grupie Żywiec chyba na dobre wyszły Cieszynowi. Browar zamiast tłuczenia kolejnych hektolitrów euro lagera wypuszcza w sumie dość ciekawe piwa. Przejdźmy jednak to West Coast IPA. Czytaj dalej

Doctor Brew – Be Free

DSC_0548 Doctor Brew – Be Free. Piwo bezalkoholowe. Padł kolejny bastion. Obok dostępnego od dawna Lecha Free i tegorocznej bezalkoholowej nowości Grupy Żywiec pojawiło się coś kraftowego w tym obszarze. Doctor Brew w Browarze Czarnków uwarzył swoje Be Free. Rynek na piwo bezalkoholowe jest na pewno. Każdy z nas nie raz miał ochotę na zimne piwo w lecie ale nasze przepisy drogowe nie pozwalały na spożycie jasnego pełnego. Bezalkoholowe z Żywca jest odrobinę lepsze, niż to z Kompanii Piwowarskiej. Nieco smaczniejsze są spotykane często u nas czeskie nealko i trudniej dostępne niemieckie alkoholfrei. Łączy je jednak wszystkie dość jałowy, słodkawy smak i brak większych walorów aromatycznych. Z dużą nadzieją sięgam więc po Be Free od Doctor Brew, który znany jest srogiego chmielenia swoich piw. Czytaj dalej

Konstancin IPA

DSC_0553 Konstancin IPA. Czarnków w natarciu. Po piwach warzonych na zlecenie Doctor Brew w browarze w Kamionce czas na piwo pod marką Konstancin warzone w tym samym browarze. Patrząc na etykietę nie można się po tym piwie spodziewać za wiele. Jakaś piękna to ona nie jest. Biały napis IPA Edycja Limitowana na niebieskim pasie. Ale już jak spojrzeć na kontrę to robi się ciekawie. Zestaw czterech słodów i trzech wyśmienitych amerykańskich chmieli: Citra, Mosaic, Chinook. Przy takim składzie to chyba ciężko coś zepsuć. Poza oczywistymi wadami w piwie wynikającymi z wadliwego procesu zacierania czy fermentacji można zepsuć jeszcze recepturę. Jedyne zagrożenie jakie tu widzę to potencjalna nadmiarowa karmelowość, ale nie wyprzedzajmy faktów. Czytaj dalej

Tesco Finest – Unfiltered Ale

DSC_0562 Tesco Finest – Unfiltered Ale. Tesco w wersji premium. Jakiś czas temu w Tesco pojawiła się seria piw pod marką Tesco Finest. I nie chodzi tu low-cost’owe lagery które ma każda większa sięć pod marką własną, ale o piwo z zdecydowanie wyższego segmentu. Podobno w Wielkiej Brytanii piwa pod tą marką warzy dla Tesco sam Brewdog. Wszystkich którzy mają nadzieję na Brewdog’owe piwo w Polsce za 3,99 zł muszę jednak zmartwić. To co dostępne jest w Polsce pod tą marką to piwo warzone przez niewymieniony z nazwy browar na Słowacji. Słowackie piwowarstwo nie słynie z Pale Ale, IPA czy Porterów, a takie znajdują się w tej serii, ale nie skreślajmy piwa już na starcie i dajmy mu szansę. Czytaj dalej

Kult

DSC_0564 Kult. Reklama szeptana. Zwykle nie jestem podatny na reklamę, przynajmniej tak mi się wydaje, ale na rekomendacje już bardziej. Zwłaszcza gdy rekomenduje Docent z polskieminibrowary.pl. Zauważywszy w Tesco polecanego Kulta postanowilem go spróbować. Na pewno zachęca do tego cena – 3,29 zł za półlitrową butelkę. Ciekawostką jest także to, że jest to piwo białoruskie. Przez wiele lat prowadzenia strony jakoś nigdy nie było okazji spróbować piwa z Białorusi. Patrząc na etykietę można by pomylić to go z piwem niemieckim, napisy Seit 1516Weißbier zdecydowanie nasuwają skojarzenie z naszym zachodnim, a nie wschodnim sąsiadem. Z tyłu mamy już polską etykietę z dość nietypowymi jednak jak na nasz rynek treściami. Oprócz składu i informacji o producencie, wyczytamy też, że piwo zawiera niemniej alkoholu niż 5ml/100ml, czyli 25ml na pół litrową butelkę. Oraz szczególową informację o wartości odżywczej, między innymi kaloryczność – 45 kcal na 100ml. Poza tym jest obszerna lista schorzeń które są przeciwskazaniem do spożywania alkoholu. I co najbardziej rzuca się w oczy, wielki napis – Częste picie piwa szkodzi zdrowiuCzytaj dalej

Tesco Finest – Wheat

DSC_0566 Tesco Finest – Wheat. Tesco po raz drugi. Razem z próbowanym niedawno APA zakupiłem też miedzy innymi pszenicę z serii Tesco Finest. Butelka identyczna jak ostatnio, cena także ta sama. O ile w przypadku American Pale Ale to jak na nasze warunki cena nie była wygórowana, to w tym przypadku już cztery złote za małą butelkę piwa pszenicznego to wydatek większy od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni na naszym rynku. Zwłaszcza jeśli popatrzeć na degustowanego wcześniej wyśmienitego Kulta za 3,29 za pół litrową butelkę. Od złotówki w jedną czy drugą raczej nie zbankrutujemy także sprawdźmy co tam Tesco oferuje jako piwo pszeniczne jasne, górnej fermentacji, niefiltrowane.  Tak jak wcześniej wyprodukowane dla Tesco na Słowacji. Czytaj dalej

Bytów – Polka Pils

DSC_0585 Bytów – Polka Pils. Pils za (nieco ponad) 3 złote? W internecie krąży legenda o mitycznym pilsie za trzy złote. Polka kosztuje trzy złote z groszami i ma pils w nazwie. Może to jest to mityczne piwo? Polka ma za sobą burzliwą historię. Piwo o tej nazwie warzono najpierw w browarze w Wąsoszu. Ale na skutek rozejścia się wspólników zaangażowanych w ten projekt, Wąsosz zaczął warzyć podobne piwo pod nazwą Marynka Pils, a marka Polka Pils zaczęła być warzona w Bytowie. Próbowałem kiedyś Polki z Wąsosza, ale degustowane teraz przeze mnie piwo to już Polka z Bytowa. Historia nieco zawiła, ale mamy na sklepowej półce lekkie, dobrze zapowiadające się piwo. Czytaj dalej

Doctor Brew – Summit IPA

DSC_0588 Doctor Brew – Summit IPA. Single malt, single hop. Doctor Brew swoją serię single hop’ów ciągnie już od dłuższego czasu. Bywały lepsze i gorsze wypusty z tej serii, aczkolwiek wszystkie piwa były dość ciekawe. Single hop IPA od Doctor Brew mają zasyp, ekstrakt i poziom goryczki na podobnym poziomie, różnią je tylko użyte chmiele. Niedawno małżonka uraczyła mnie prezentem w postaci nonica od Ale Browaru i kilkoma piwami w tym Summit IPA od Doctor Brew. Spróbujmy zatem jak smakuje piwo uwarzone z chmielem Summit. I jak się pije z nowego szkła.

Piwo lekko zmętnione. Jak na piwa od Doctor Brew to nawet wyjątkowo małe jest to zmętnienie. Barwa złota. Piana obfita, redukuje się bardzo powoli. Aromat intensywny, ale ciężki dla mnie do nazwania. Nie jest tak wyrazisty jak w przypadku innych amerykańskich chmieli. W każdym razie cebuli o której można wyczytać w wielu recenzjach dotyczących piw z chmielem Summit tutaj nie czuję. Goryczka jak na IPA przystało wysoka, czuć ją już przy pierwszym łyku. Lekko piekąca i delikatnie zalegająca. W smaku piwo wytrawne, ale pełne. Po dłuższej chwili średnio przyjemna ta goryczka się robi, nie jest tragicznie, ale jakoś przyjemnie też nie. Wysycenie na średnim poziomie, nie przeszkadza, ale też go nie brakuje. Po pół szklanki piwo zaczyna nieco męczyć.

Nie jest to najlepsze piwo od Doctor Brew. Jeśli chodzi o próbowane przeze mnie single hops to zdecydowanie poniżej średniej. Może coś poszło nie do końca tak jak miało pójść, a może chmiel Summit już tak po prostu ma i do mnie osobiście nie przemawia. W każdym razie piwo jak na czołówkę polskiego rzemiosła co najwyżej średnie.

Ocena ogólna 3/5

Data przydatności – 17/09/2016
Alkohol – 6,2%
Ekstrakt – 16%
IBU – 72
Cena – ?
Skład:
– Słody: Pale Ale
– Chmiel: Summit
– Woda, drożdże
Niefiltrowane, niepasteryzowane.

Raduga – African Queen

DSC_0593 Raduga – African Queen. Aframon i Gozdawa. Jak do tej pory piwa z browaru Raduga mnie raczej nie zawodziły. Szaleństwa może nie było, ale zawsze trzymały przyzwoity poziom. Małżonka zakupiła mi African Queen, także pora spróbować czegoś nowego z tego browaru. Nazwa piwa jak to zwykle w przypadku Radugi filmowa. The African Queen to film z 1951 z Humphrey Bogart’em i Katharine Hepburn w rolach głównych. Filmu nie widziałem, ale może będzie kiedyś jeszcze okazja. Ciekawy jest także swoisty podtytuł na etykiecie – Aframon American Pale Ale. Aframon to bylina z rodziny imbirowatych rosnąca w Afryce. Używany jest jako przyprawa, ale nie miałem okazji jej używać i szczerze mówiąc nie mam pojecia jak smakuje. Spróbujmy więc jak, o ile w ogóle, objawia się jego dodanie do piwa. Czytaj dalej

Hatherwood – The Green Gecko IPA No 2

DSC_0637 Hatherwood – The Green Gecko IPA No 2. IPA z Lidla. Stała się rzecz niewiarygodna. Sklepy dyskontowe sprzedają IPA. Była parę miesięcy temu akcja z Cechowe IPA w Biedronce za trzy złote. Teraz wypuścił się Lidl z kilkoma piwami aspirującymi do nowej fali. Tym razem nie za trzy złote, a za cztery. Ale i piwo nie krajowe, a importowane – IPA prosto z Wielkiej Brytanii. Piwo tak szybko jak się pojawiło na półkach tak i błyskawicznie zniknęło ale przy okazji zakupów jedną butelkę nabyłem drogą kupna. Na etykiecie widnieje napis Hatherwood Craft Beer Company, ale na ratebeer wyczytamy już, że piwo warzone jest przez browar Bank’s znanym również jako Marston’s z Wolverhampton w angielskim West Midlands. O browarze słyszę po raz pierwszy, ale browarów na Wyspach przecież mnogo. Czytaj dalej

Shepherd Neame – Bishops Finger

DSC_0639 Shepherd Neame – Bishops Finger. Oferty Lidla ciąg dalszy. Po wyśmienitym IPA z Lidla pora spróbować kupione przy tej samej okazji piwo Bishops Finger. Piwo to jest dość często spotykane na sklepowych półkach w Polsce, ale jakoś do tej pory nie miałem okazji go spróbować. Przypowiastkę o pochodzeniu nazwy piwa sobie darujemy, ale ciekawostką jest to, że według browaru jest to najdłużej butelkowane piwo w Wielkiej Brytanii, warzone on 1958. Piwo ma blisko 70 lat, więc nie spodziewam się tutaj nowej fali, ale może będzie to przyzwoite angielskie ESB. Na to przynajmniej liczę. Przeźroczysta butelka, dość popularna w przypadku brytyjskich browarów, nie zapowiada nic dobrego, ale pod względem wizualnym prezentuje się to całkiem ładnie. Czytaj dalej

Tesco Finest – Porter

DSC_0644 Tesco Finest – Porter. Angielski porter w brytyjskim Tesco, wyprodukowany na Słowacji. To już będzie ostatnie piwo z serii Tesco Finest wspomniane tutaj. Po Unfiltered Ale i Wheat na koniec został do spróbowania porter w stylu angielskim. Tak samo jak w przypadku pozostałych piw z tej serri, mamy tutaj butelkę 0,33 litra z czarna etykietą. Wszystkie piwa uwarzone są w niewymienionym z nazwy browarze na Słowacji. Cena także ta sama – 3,99. Porter angielski to nie jest zbyt porywający styl, także nie spodziewam się tutaj rewelacji, ale jest potencjał na to, żeby było przynajmniej przyzwoicie. Spróbujmy więc co też dla Tesco nawarzono w tym stylu na Słowacji. Czytaj dalej

Kings Brau Abbaye – Bière Blonde

DSC_0647 Kings Brau Abbaye – Bière Blonde. Kolejne marketowe piwo. Pora na kolejne marketowe piwo. Tym razem przy okazji zakupów w Intermarche w oko wpadło mi coś nietypowego. Piwo produkowane dla sieci supermarketów, ale nie jest to jasne pełne, a belgijski blond, w dodatku warzony we Francji. Coś się ostatnio stało to modne, Żabka jakiś czas temu wypuściła na rynek własną serię piw, Cechowym zachęcała Biedronka, a i Lidl od czasu do czasu ma coś ciekawego. Puszka 0,5 litra w cenie 3,99 zł. Grzech nie wziąć i nie spróbować. Przezornie jednak zakupiłem tylko jedną sztukę. Zobaczmy co tam nawarzono dla Intermarche na licencji Opactwa Św. Pawła w Wisques. Puszeczka całkiem ładna, bordowa z złotymi napisami i motywem kościelnego okna, zapewnie inspirowana opactwem w Wisques. Wygląda to całkiem ciekawie. Przejdźmy do piwa. Czytaj dalej

Bernard Bohemian Ale

DSC_0649 Bernard Bohemian Ale. Ale po czesku. Tym razem będzie ciekawostka. Piwo z znanego czeskiego browaru Bernard. Piwa z tego browaru rzucają się w oczy na sklepowej półce z powodu opakowania. Cześć z nich pakowana jest w gustowne butelki z patentowym zamknięciem. Tym razem butelka z kapslem, ale też jak na czeskie piwo mało typowa. Zdobiona butelka 0,33 litra podobna nieco do Steine. Do tego nietuzinkowy kapsel z naniesioną fakturą. Etykieta dość tradycyjna, za tu z rzucającym się w oczy napisem Craft Beer. Poza opakowaniem, nietypowa jest też zawartość. Nie jest to lager, a ale. W dodatku mocne – 8,2% alkoholu. Powinno się nam tutaj szykować coś w stylu belgijskich Strong Ale, ale zobaczymy. Czytaj dalej