Kategoria : Chorwacja

Prezent z Chorwacji

Karlovačko Karlovačko, czyli piwo z Chorwacji po raz pierwszy u nas. No cóż, nasza piwna aktywność stała się na tyle głośna, że rodzina i znajomi nie zapominają o nas w czasie swoich wojaży po świecie. Dzięki Lechowi, po raz pierwszy w czasie naszych spotkań, mieliśmy okazję spróbować piwa z Chorwacji. Flagowy produkt piwowarów znad Adriatyku zbytnio nas nie zachwycił. Z pozytywów możemy powiedzieć, że piwo daje przyzwoitą pianę. Co poniektórzy z nas wyczuwali w piwie przyjemną goryczkę, ale byli w mniejszości w naszym trzyosobowym gronie. Wrażeń zapachowych piwo także nie dostarcza. No cóż, jeśli chodzi o walory smakowe to niestety piwo ląduje na końcu naszego rankingu. Ale nie tylko to się u nas liczy. Po pierwsze rodzina o nas pamiętała, po drugie  dokładamy kolejny kraj do listy naszych piwnych eskapad, po trzecie w czasie wakacji w Chorwacji, sięgając po lokalne  Karlovačko, na pewno będziemy wspominali trzynaste spotkanie. Nawet w niezbyt przypadającym nam do gustu piwie staramy się doszukać pozytywów. Taki już urok naszych spotkań.

Chorwacja po raz drugi

Pan Zlatni PAN Zlatni, czyli treściwość przede wszystkim. Jako że jasne lagery towarzyszą nam praktycznie od samego początku dorosłego życia i długie lata,  jak większość polskich konsumentów z naszego pokolenia, nie sięgaliśmy po nic innego, niełatwo temu gatunkowi się przebić na naszych spotkaniach i zaspokoić naszą ciekawość oraz zachwycić nasze, wybudzone nie tak dawno z letargu, kubki smakowe. Mimo że jest to najczęściej pojawiający się gatunek na naszych spotkaniach, zdecydowanie dominujący w większości polskich sklepów, to dotychczas udało mu się zająć tylko cztery z trzydziestu sześciu możliwych miejsc na podium. PAN Zlatni nie dołączy do tego elitarnego grona, ale zajmując miejsce w połowie tabeli, zdobędzie nasze uznanie i pozostanie w naszej pamięci, jako piwo godne polecenia. Posiada bowiem kilka cech, które jeżeli spotkają się w jednym miejscu to wróżą udane piwo. Pierwszą z nich jest gęsta i trwała piana, która wbrew pozorom nie odgrywa tylko roli estetycznej, ale świadczy również o treściwości piwa. Jest to druga ważna cecha, którą PAN Zlatni posiada, wpływająca na pełne doznania smakowe i brak odczucia wodnistości. Całość podkreśla intensywna, złota barwa przyciągająca wzrok. Życzymy sobie jak najwięcej lagerów tej klasy na polskim rynku, który niestety wciąż jest zdominowany przez dużo gorszych przedstawicieli tego gatunku.

Trzecia szansa Chorwacji

Karlovačko Royal Karlovačko Royal, kolejny nieudany występ Chorwacji. W ramach naszych spotkań po chorwackie specjały sięgaliśmy do tej pory dwukrotnie. Pierwszy z nich to PAN, któremu daleko było do podium, lecz zapisał się dość pozytywnie w naszej pamięci, oraz Karlovačko, które zajęło mało zaszczytne ostatnie miejsce spotkania numer 13, zupełnie nie trafiając w nasze gusta i zostając daleko w tyle za swoim rodakiem. Postanowiliśmy dać browarowi z miejscowości Karlovac kolejną szansę i oto na osiemnastym spotkaniu pojawił się wyrób z dość estetyczną, utrzymaną w złotej tonacji etykietą, informującą nas o użyciu dwóch różnych słodów. Cała oprawa w porównaniu z poprzednim wyrobem tego browaru ma sugerować, że jest to produkt przeznaczony dla osób o bardziej wrażliwych kubkach smakowych. Czytaj dalej