Kategoria : Australia

Wybiła 20:00 3/3

Foster's Foster’s ratuje honor Kanady. I to wcale nie dlatego, że jest to kanadyjskie piwo, które okazało się o niebo lepsze od piwa Moosehead. Trunek ten pochodzi z Australii i stwierdziliśmy, że jest zdecydowanie najgorszym piwem jakie wypiliśmy tego wieczoru, pozbawiając tego tytułu kanadyjskiego poprzednika. Mimo, iż nie smakuje najgorzej to sprawia wrażenie rozcieńczonego wodą przynajmniej w proporcji 1/1. Jego jedynym chyba atutem jest przyciągająca wzrok butelka i ładna barwa.

Co działo się niedługo przed 22:00 dowiecie się już niebawem.

Murray’s – Whale Ale

DSC_0189 Murray’s – Whale Ale. Wheat Ale prosto z Australii. Whale Ale przyjechał do mnie prosto z Brisbane i nie czekało zbyt długo na degustację. Piwo piję świeżutkie – dokładnie 3 tygodnie od daty butelkowania. Informacja na etykiecie zapowiada lekkie, kremowe i rześkie piwo o cytrusowym aromacie. Samo opakowanie bardzo gustowne – butelka 0,33 litra, prosta granatowa etykieta z, jak można się spodziewać po nazwie, wielorybem w roli głównej. Motyw wieloryba jest tutaj nieprzypadkowy, gdyż browar Murray’s Craft Brewing Co mieści się w Nowej Południowej Walii na wschodnim wybrzeżu Australii, gdzie jak najbardziej można spotkać wieloryby. Spróbujmy zatem jak smakuje lekkie piwo z Australii. Czytaj dalej

Modus Operandi – Sonic Prayer

DSC_0226 Modus Operandi – Sonic Prayer. Prosto z Australii, część druga. Po bardzo przyjemnym Murray’s – Whale Ale pora na coś nieco intensywniejszego prosto z Australii. Sonic Prayer to IPA z Modus Operandi Brewing Company mieszczącego się w Mona Vale w Nowej Południowej Walii, na północ od Sydney. Podobnie jak w przypadku próbowanego poprzednio Iron Monk mamy tutaj srebrną puszkę, ale tym razem nie gołą, a firmowaną logo i nazwą browaru. Na puszce papierowa naklejka z nazwą i opisem konkretnego piwa. Prezentuje się to istotnie bardzo rzemieślniczo. Piwo przyleciało do mnie prosto z Australii i czekało tylko kilka dni w lodówce na degustację, także powinno być stosunkowo świeże, na opakowaniu jednak nie mogę odnaleźć ani daty rozlewu, ani daty przydatności. Spróbujmy. Czytaj dalej