• Ostatnia prosta 1/4

      0 komentarzy

    Czas na ostatnią część relacji z pierwszego spotkania.

    Frater Pszeniczny Frater Pszeniczny, czyli nie jest aż tak źle. Po nieudanym występie brata, przyszła kolej na następną odsłonę piwa Frater. Jako, że nie mieliśmy zbyt wielkich oczekiwań w stosunku do tego trunku, tym milsze było nasze zaskoczenie. Podobnie jak poprzednik, charakteryzuje się miłą dla oka barwą (tym razem cytrynową) i obfitą pianą, a przy okazji bardzo przyjemnym i oryginalnym smakiem. Dobry polski produkt za przyzwoitą cenę, który co prawda nie znalazł się na podium, ale też nie pozostał daleko w tyle.

  • Koniec blisko, albo tam i z powrotem 3/3

      0 komentarzy

    Blanche de Namur Blanche de Namur, biel w stylu belgijskim. Blanche de Namur to pierwsze belgijskie piwo białe, którego mieliśmy okazję spróbować. Jest to jasne piwo o mleczno-mglistym kolorze, oczywiście niefiltrowane. Smak niezwykle świeży i orzeźwiający, delikatnie cytrusowy. Piwo jest dobrze nagazowane, a wyjątkowo mocna piana długo utrzymuje się w szklance. Blanche de Namur to trochę inne piwo niż niemieckie pszeniczniaki, do których przywykliśmy. Ani lepsze, ani gorsze, po prostu inne. Z pewnością wrócimy jeszcze do tego gatunku jak tyko będzie okazja.