• Środek stawki 3/3

      0 komentarzy

    Engel Kristallweizen Engel Kristallweizen, czyli Crailsheim po raz drugi. Pisaliśmy na drugim spotkaniu, że „z pewnością wrócimy jeszcze do innych produktów browaru z Badenii-Wirtembergii” i tak też się stało. Sprawdziliśmy tym razem pszenicznego przedstawiciela rodziny piw Engel. Butelka o kształcie typowym dla piw tego browaru, z metalową zakrętką umożliwiającą ponowne zamknięcie butelki oraz charakterystyczną etykietą. Piwo, co rzadko spotykane u pszeniczniaków, jest klarowne. Piana obfita i trwała. W smaku wyczuwalne cytrusy i mocny smak drożdży. Ocena jak najbardziej pozytywna lecz do ścisłej czołówki trochę zabrakło.

    Relacja z trzeciego spotkania powoli dobiega końca, ale przed nami jeszcze wizyta na Słowacji, Ukrainie i w Niemczech.

  • Egzotyczne zakończenie 3/3

      0 komentarzy

    Weihenstephaner Kristallweissbier Weihenstephaner Kristall Weissbier, czyli pszeniczniak zupełnie inaczej. Przyzwyczailiśmy się już do niefiltrowanych, mętnych piw pszenicznych. Tym razem mamy do czynienia z filtrowanym, klarownym pszeniczniakiem. Piwo o jasnej barwie i stosunkowo obfitej pianie, przyzwoicie wysycone. Zapach adekwatny do pszeniczniaków, pszeniczno-drożdżowy z bardzo delikatnymi cytrusowymi nutami. Weihenstephaner Kristallweissbier jest dobrą opcją dla ludzi, którzy chcą piwa pszenicznego, ale nie przepadają za niefiltrowanym piwem. Także dla nas było to ciekawe doświadczenie i pewnie jeszcze sięgniemy po to niemieckie piwo. Zdecydowanie polecamy wszystkim!

    Tymi ciekawostkami kończymy relację z kolejnej piwnej przygody. Choć tym razem nie tak licznie, to jednak ciekawie udało się spędzić wieczór. Podsumowanie rankingowe oraz kolejne relacje już wkrótce!