Kategoria : Irish Red Ale

Irlandzka czerwień

O’Hara’s Irish Red O’Hara’s Irish Red, prosto z Irlandii. Jakiś czas temu miałem przyjemność odwiedzić mieszkającą w Irlandii rodzinę, którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam. Nie byłbym sobą, gdybym przy okazji nie potraktował tego wyjazdu, jako niepowtarzalną okazję do małego, prywatnego importu. W ten oto sposób, na spotkaniu pojawił się, w co ciężko po tylu wychylonych kuflach uwierzyć, pierwszy przedstawiciel gatunku Irish Red Ale. Butelka, której w oczekiwaniu na spotkanie niejednokrotnie się przyglądałem, prezentuje się naprawdę świetnie. Prosta, czytelna, estetyczna i dodatkowo zawierająca na odwrocie pełny skład piwa, co nie jest dla nas obojętne. Jako że mamy dzisiaj szczęście do piw zawierających różne dodatki, również tutaj nie zabrakło jednej pozycji wychodzącej poza klasyczną listę składników piwa. Mowa tutaj o, niezbyt często stosowanej poza Belgią, niesłodowanej pszenicy, która wedle naszej wiedzy powinna zapewnić w piwie zbożowe posmaki oraz wzmocnić pianę. Z tym drugim wyszło trochę gorzej, bo nasze kufle pianą zbyt długo się nie nacieszyły. Barwa bardzo ciemna, pod światło wyraźnie czerwona. Zapach mocno słodowy z prawie niewyczuwalnym chmielem. W smaku chmielu też ciężko się doszukać, co jest z resztą cechą charakterystyczną tego stylu, a dość silna goryczka pochodzi raczej z palonego słodu, którego aromat jest mocno wyczuwalny. Piwo, mimo że nie było najgorsze i pokonało kilku rywali, naszych serc nie podbiło. Myślę jednak, że jest to bardziej kwestia samego stylu, który nie wpasowuje się do końca w nasze gusta, niż tego konkretnego jego przedstawiciela. A może po prostu potrzebujemy czasu, żeby oswoić się z tym dość nietypowym smakiem i docenić jego walory. Z pewnością sprawdzimy to na jednym z przyszłych spotkań.