Kategoria : India Pale Ale

Koreb – American IPA

DSC_0810 Koreb – American IPA. Z kronikarskiego obowiązku. Zostałem uraczony prezentem w postaci czteropaka piw z browaru Koreb. Żeby było zabawniej przywiezione przez Amerykanina z wycieczki do Gdańska. Po doświadczeniach z Miodowym za dużo się nie spodziewam. Ale to było trzy lata temu, może coś się od tego czasu zmieniło. Degustację rozpocząłem od wspomnianego Miodowego, które znajdowało się w zestawie i co jak co, ale Miodowe się nie zmieniło. Zaintrygowało mnie za to American IPA. Jak wiadomo IPA to styl bardzo modny ostatnimi laty, warzą to prawie wszystkie browary, to czemu nie Koreb. Na wstępie zwróćmy jednak uwagę na etykietę. Po pierwsze mamy tutaj dość nietypową formę. Przednia etykieta składa się z dwóch elementów, wygląda to oryginalnie. Druga sprawa to polska i amerykańska flaga oraz sylwetka myśliwca, co jest dość prostym nawiązaniem do jednostki wojskowej w Łasku w której stacjonują samoloty F-16. Szału nie ma, ale najgorsza ta etykieta nie jest. Czytaj dalej

Cornelius – IPA

DSC_0893 Cornelius – IPA. Low cost IPA. Po takim sobie, ale w sumie nie takim złym APA pora na kolejne amerykańskie piwo marki Cornelius, tym razem IPA. Na wstępie zaznaczyć trzeba cenę – 4,29 w supermarkecie. Poza Biedronkowym Cechowym IPA to chyba najtańsze IPA jakie można spotkać na sklepowych półkach w Polsce. Na etykiecie wymieniono chmiele Amarillo, Mosaic i Cascade. Przy ekstrakcie 15,5% i zawartości alkoholu 6,5% i takim zestawie chmieli piwo powinno być przynajmniej przyzwoite, o ile tych chmieli nie użyto w jakiś mikroskopijnych ilościach. Etykieta z dokładniem takim samym motywem jak w przypadku APA, tyle że w tym przypadku tło zielone zamiast niebieskiego. Czytaj dalej

Bojan – Maorys

DSC_0895 Bojan – Maorys. Rye IPA. Browary Regionalne Jakubiak od dość klasycznego Ciechana i Lwówka przeszły do nieco bardziej odważnych piw warzonych w browarach z Bojanowa i Tenczynka. Piwa reprezentują różny poziom, zdarzają się lepsze i gorsze receptury, są też lepsze i gorsze warki. Pierwsze próby z IPA w tej grupie to chyba Grand Prix, warzone teraz chyba jako Ciechan AIPA i Bojan Black IPA. Tym razem w ręce trafił mi Maorys który na rynku jest już chyba od dłuższego czasu ale jakoś wcześniej nie miałem okazji spróbować. Piwo nalane w firmową butelkę BRJ, etykieta niepowalająca na kolana, ale w miarę przyzwoita. Pod nazwą Maorys dopisano Rye IPA. Ciekawy jest kapsel, co prawda wspólny dla wszystkich piw Bojanowa, ale jednak niewiele browarów ma kolorowe zdjęcie budynku browaru na kapslu. Czytaj dalej

Pinta – Vermont IPA

DSC_0897 Pinta – Vermont IPA. Pinta sierpnia 2016. Vermont IPA swoją premierę miało w sierpniu 2016 w serii Pinta Miesiąca. Ale jak to ostatnio z Pintami Miesiąca czasem bywa weszła do regularnej oferty browaru. Vermont IPA, znane również jako New England IPA tudzież North East IPA to styl piwa wywodzący się właśnie z północnego wschodu USA. W założeniu ma być alternatywą dla słodowego i mniej chmielowego East Coast IPA i ultra wytrawnego i chmielowego West Coast IPA. W dużym skrócie Vermont IPA ma być stosunkowo lekkie jeśli chodzi o słodowość, umiarkowanie jak na IPA goryczkowe, ale za to bardzo aromatyczne. Utarło się też, że piwa w tym stylu są wyjątkowo mętne od dużej ilości chmielu użytego na zimno. Zobaczymy jak prezentuje się Vermont IPA od Pinty. Czytaj dalej

Eureka – American India Pale Ale

DSC_0923 Eureka – American India Pale Ale. Nowość na rynku. Nowości od ostatnich dwóch, trzech lat na rynku piw rzemieślniczych w Polsce nie brakuje. Nowe piwa pojawiają się prawie codziennie, a nowe browary też przynajmniej kilkanaście razy w roku. Niedawno zadebiutował browar Eureka zlokalizowany na Podkarpaciu, w Sądkowej niedaleko Krosna. No i zaczął od kilku modnych stylów, w tym American India Pale Ale. I właśnie to piwo trafia na warsztat jako pierwsze. Logotyp z żarówką dość dobrze prezentuje się na etykiecie. AIPA to trochę lżejsza niż zwykle – ekstrakt 14 stopni Ballinga, alkohol 5%. I ciekawostka – piwo jest refermentowane w butelce. Czytaj dalej

Podgórz – Król Chmielanżu

DSC_0973 Podgórz – Król Chmielanżu. Imperialna IPA z Podgórza. Pora na podwójne IPA! Tym razem Król Chmielanżu z browaru Podgórz. Jak to zwykle w przypadku Podgórza bywa na etykiecie mamy barana. Co ciekawe oprócz logo browaru na etykiecie znajduje się też logo krakowskiej Strefy Piwa. Szczegółów tej współpracy nie znam, ale fakt, że piw Podgórza często można się na Józefa 6 napić. Piwo chwilę w lodówce poleżało, ale udało mi się go skosztować jeszcze w terminie przydatności. Spodziewam się sporo, bo szczerze mówiąc złego piwa browaru Podgórz nigdy chyba nie piłem, a klasyczne Space Sheep czy Siostra Bożenka to piwa niemal kultowe. Przejdźmy zatem do degustacji. Czytaj dalej

Alternatywa – 1#1 Vermont IPA

DSC_0977 Alternatywa – 1#1 Vermont IPA. Alternatywa Browar Śląski i jego numerki. Nowy browar, nowy pomysł. Alternatywa Browar Śląski z Rudy Śląskiej postanowił od samego początku systematycznie podejść do sprawy i zamiast bawić się w wymyślanie fikuśnych nazw, swoje piwa po prostu numeruje. Numerki mamy dwa – pierwszy to nazwa głównego stylu, drugi to numer piwa uwarzonego przez browaru. Tutaj mamy 1#1 czyli pierwsze IPA z serii, i już na sam początek modne w 2017 roku w Polsce Vermont IPA. Tak jak w przypadku nazwy, stylistyka etykiety też jest prosta i przejrzysta. Biało-czarna kolorystyka, numer piwa i nazwa stylu i niewiele więcej. Do tego firmowy kapsel i kod QR obok tradycyjnego kodu kreskowego. Czytaj dalej

Alternatywa – 1#2 Biała IPA

DSC_0986 Alternatywa – 1#2 Biała IPA. Druga jedynka. White IPA czyli skrzyżowanie IPA i witbiera. Na taki właśnie mix zdecydował się browar Alternatywa jako drugi w kolejności w serii IPA. Etykieta taka sama jak w przypadku Vermont IPA tyle, że zmienił się numerek i nazwa stylu. Na kontrze już nieco ciekawiej. Wkradły się co najmniej dwa błędy, najpierw kolędra zamiast kolendra, a potem drożdże EB-256. Zakładam, że chodziło o suche drożdże firmy Fermentis sprzedawane pod nazwą BE-256, a wcześniej znane jako Fermentis Abbaye. No ale cóż, nie czepiajmy się szczegółów. Jest pszenica, jest skórka pomarańczy, jest kolendra, są belgijskie, choć niezbyt witbierowe, drożdże i amerykański chmiel Amarillo wspomagany polską Iungą. Zobaczmy jaka z tego wyszła Biała IPA. Czytaj dalej

Modus Operandi – Sonic Prayer

DSC_0226 Modus Operandi – Sonic Prayer. Prosto z Australii, część druga. Po bardzo przyjemnym Murray’s – Whale Ale pora na coś nieco intensywniejszego prosto z Australii. Sonic Prayer to IPA z Modus Operandi Brewing Company mieszczącego się w Mona Vale w Nowej Południowej Walii, na północ od Sydney. Podobnie jak w przypadku próbowanego poprzednio Iron Monk mamy tutaj srebrną puszkę, ale tym razem nie gołą, a firmowaną logo i nazwą browaru. Na puszce papierowa naklejka z nazwą i opisem konkretnego piwa. Prezentuje się to istotnie bardzo rzemieślniczo. Piwo przyleciało do mnie prosto z Australii i czekało tylko kilka dni w lodówce na degustację, także powinno być stosunkowo świeże, na opakowaniu jednak nie mogę odnaleźć ani daty rozlewu, ani daty przydatności. Spróbujmy. Czytaj dalej

Browar Zamkowy Cieszyn – Nowa Anglia z Cieszyna

18-DSC_1005 Browar Zamkowy Cieszyn – Nowa Anglia z Cieszyna. Grand Champion 2017. Kolejny rok, kolejny Grand Champion. Było już podwójne IPA – Grand Champion KPD 2013 i West Coast IPA – KPR 2016. Ale jak wiadomo IPA nigdy nie za dużo, więc w 2017 tytuł Grand Championa został przyznany piwu które wygrało kategorię New England IPA. Ten gatunek piwa jest niezwykle modny od pewnego czasu, zarówno za oceanem jak i na naszym podwórku. Zwycięskie piwo uwarzył w domu Dawid Bobryk i tak jak w poprzednich latach piwo według tej receptury zostało następnie uwarzone na znacznie większą skalę w browarze w Cieszynie. Co prawda Grand Champion nie jest już takim wydarzeniem jak kiedyś – nie ma dedykowanego szkła, nie ma już takich emocji w czasie premiery, ale sentyment pozostał. Przynajmniej u mnie. Czytaj dalej

Anthem – IPA

04-DSC_0560 Anthem – IPA. Początek serii piw z Oklahomy. Początkiem 2018 roku w czasie pobytu w USA zostałem obdarowany pokaźną ilością piw z Oklahomy. Kilka wróciło ze mną do Polski i doczekało się degustacji w domowym zaciszu. Na początek IPA z Anthem Brewing Company mieszczącego się w Oklahoma City. Opakowanie standardowe jak na amerykańskie warunki – puszka 12 oz, czyli 355 ml. Ciekawostką za to dla mnie jest informacja serve at 42 F, czyli po naszemu około 5,5 C. Lepsze to niż ice cold jak zwykle serwowane są piwa w amerykańskich pubach, ale polski światek rzemieślniczo-blogowy za pewne wykpił by taką temperature serwowania. Ja purystą nie jestem, piwo trzymałem w lodówce w temperaturze 4 C i dałem mu się chwilę ogrzać przed otwarciem. Czytaj dalej

Prairie Artisan Ales – Phantasmagoria

06-DSC_0572 Prairie Artisan Ales – Phantasmagoria. Double India Pale Ale z Oklahomy. Kontynuujemy przygodę z piwami z Oklahomy. Tym razem bierzemy na warsztat Phantasmagoria z dobrze znanego m.in. za sprawą Prairie Bomb! browaru Prairie Artisan Ales. Jest to podwójne IPA zapakowane w srebrną puszkę z samoprzylepna etykietą, czyli coś czego w Polsce jeszcze, chyba z jednym wyjątkiem, nie ma. Opis piwa zapowiada mnóstwo owoców, dostateczną goryczkę i balans między słodyczą, a wytrawnością. Oraz podstępne 8% alkoholu. Brzmi obiecująco, zobaczmy zatem jak jest w rzeczywistości. Czytaj dalej

Marshall – Bound for Glory Belgian IPA

DSC_0197 Marshall – Bound for Glory Belgian IPA. Edycja 2015 – piwo które czekało. Wstyd się przyznać, ale piwo z browaru Marshall Brewing Company dostałem w prezencie od znajomego z Oklahomy i nie doczytawszy co to za styl, z automatu zakładając, że to tripel, wrzuciłem do piwnicy. Niemałe zaskoczenie spotkało mnie wyjmując butelkę z piwnicy, po doczytaniu, że jest to belgijskie, ale IPA. Do tego leżakowane w beczkach bo bourbonie. No cóż, może najświeższe w momencie degustacji nie jest, ale mam nadzieję, że przy 8.4% alkoholu nie zaszkodziło mu najpierw leżakowanie 6 miesięcy w beczkach po bourbonie (użytych w międzyczasie do leżakowania stoutu), a później trochę czasu w butelce u mnie w piwnicy. Według opisu, oprócz wspomnianej wcześniej beczki kompleksowości powinny tu dodawać belgijskie drożdże oraz chmiel Nelson Sauvin. Butelka 22 oz czyli bomber, do tego zalakowana. Nazwa piwa nawiązuje do Bound of Glory – tytułu autobiografii Woody Guthrie, folkowego muzyka pochodzącego z Oklahomy. Jego muzykę można znaleźć między innymi na Spotify. Czytaj dalej