Kategoria : Doppelbock

Indyjski traktat z szarlotką w tle 2/3

Bracki Koźlak Dubeltowy Bracki Koźlak Dubeltowy, czyli biegiem do sklepu. W 2009 roku w VII Konkursie Piw Domowych Birofilia zwyciężyło piwo Koźlak Dubeltowy, stworzone przez Jana Krysiaka. Na podstawie tej receptury Bracki Browar Zamkowy postanowił wyprodukować limitowaną wersję piwa, które mieliśmy przyjemność skosztować na naszym piątym spotkaniu. Barwa trochę nas zaskoczyła, gdyż jak na podwójnego koźlaka jest ona stosunkowo jasna i klarowna. Piana niezbyt trwała, ale drobna warstwa utrzymuje się do samego końca. Już od pierwszego łyku natomiast delektowaliśmy się niesamowitym smakiem przepełnionym goryczą i dobrze wyczuwalnym słodem. Z czystym sumieniem polecamy i zachęcamy do zakupu. Szkoda, że wyprodukowano go tylko 70.000 butelek…

Początki Paulanera

Paulaner Salvator Paulaner Salvator, czyli piwo, od którego zaczął się browar Paulaner. Piwa monachijskiego browaru Paulaner są od dość dawna dostępne w Polsce. Zwłaszcza próbowany już przez nas kiedyś Paulaner Hefe Weißbier, jak i jego ciemna odmiana, czyli Paulaner Hefe-Weißbier Dunkel, dystrybuowane w kraju przez Grupę Żywiec. Na czternastym spotkaniu mieliśmy jednak okazję spróbować jednego ze znacznie mniej popularnych u nas piw tego browaru, czyli Salvatora. Jak możemy wyczytać na stronie internetowej browaru, jest to pierwsze piwo warzone w bawarskim Zakonie Paulinów, z którego wywodzi się współczesny browar. Ten doppelbock warzony był już w 1773 roku i podobno stanowił główne pożywienie mnichów w czasie wielkiego postu. Współczesny Paulaner Salvator to także dosyć pożywne, mocne piwo dolnej fermentacji o zawartości alkoholu 7.9% – tak jak przystało na rasowego doppelbocka. W smaku jest mocno słodowe, z aromatami typowymi dla piw typu koźlak. Piwo nie jest do końca klarowne, a barwa wpada w odcienie czerwieni. Jeśli chodzi o nagazowanie to jest ono dość umiarkowane. Paulaner Salvator przypada nam do gustu. Jest to bardzo przyjemne w odbiorze piwo, a w dodatku w bardzo gustownym opakowaniu. Bardzo ciekawa jest etykieta, imitująca popękane drewno, która jeszcze bardziej podkreśla długą tradycję warzenia tego piwa. Podejrzewamy, że na nie jednym z naszych spotkań Paulaner Salvator mógłby znaleźć się na podium, ale wśród konkurencji obecnej na czternastym spotkaniu musi się zadowolić pozycją w okolicach środka stawki, za kilkoma równie wyśmienitymi piwami.

Aecht Schlenkerla Eiche – Doppelbock

DSC_0868 Aecht Schlenkerla Eiche – Doppelbock. Podwójna wędzonka. Wędzone piwa z browaru Schlenkerla to klasyka. Jest wędzony Märzen, wędzona pszenica i najbardziej znany wędzony bock – Urbock, którego uwielbiam. Także jak tylko w oko wpadło mi Doppelbock nie mogłem go nie kupić. Po tym piwie obiecuję sobie wiele, ale inaczej niż w przypadku nowych rzemieślniczych piw nie spodziewam się tu przegięcia w żadną stronę, a bardzo solidnego, klasycznego, tyle że wędzonego, dobrze zbalansowanego piwa. Klasyczna jest butelka typu Euro praktycznie nie spotykana w Polsce, klasyczna jest też etykieta – zieleń ze złotem. Klasyczny jest też styl, którego matecznikiem jest Bamberg. No i bardziej klasycznego browaru niż Schlenkerla nie potrafię sobie wyobrazić. Czytaj dalej