Kategoria : Bitter Ale

Średnie zakończenie 2/3

Wells Bombardier English Premium Bitter Wells Bombardier English Premium Bitter, czyli upadek Wysp. Był to już trzeci brytyjski przedstawiciel drugiego spotkania i zarazem zdecydowanie najsłabszy (a może to ta późna godzina…).  Piwo niby posiada wszystkie cechy charakterystyczne dla tego gatunku, ale czegoś mu brakuje… goryczka słabo wyczuwalna, zbyt wyczuwalny palony słód, jakieś owoce w tle. Brak odpowiedniego wyważenia i pełni smaków. Do tego wszystkiego dochodzi dość wysoka w Polsce cena. Do tej pozycji raczej nie powrócimy.

Koniec blisko, albo tam i z powrotem 1/3

Old Speckled Hen Old Speckled Hen, po prostu English Ale. Na początek łyk historii; Old Speckled Hen po raz pierwszy zostało uwarzone w 1979 z okazji pięćdziesięciolecia fabryki samochodów MG w Abingdon, Oxfordshire. Według legendy rozpowszechnianej przez producenta nazwa pochodzi od ‘Owld Speckl’d Un’ – upstrzonego farbą firmowego samochodu parkowanego zazwyczaj w okolicach fabrycznej lakierni. Wracając do samego piwa, na sam początek urzeka ono piękną bursztynową barwą eksponowaną w butelce z białego szkła. Po otwarciu butelki doświadczamy bardzo delikatnego chmielowego zapachu z wyczuwalnymi nutami owocowymi. Piwo z przebijającą się goryczką oraz karmelowym posmakiem. Tak jak w przypadku większości piw tego gatunku skromna piana nie jest zbyt trwała, a piwo jest słabo nagazowane. Wyjątkowo jednak piwo jest stosunkowo mocne – w wersji butelkowej zawiera 5,2% alkoholu. Old Speckled Hen to piwo godne polecenia dla wielbicieli brytyjskich klimatów. Cena w polskich sklepach nie odbiega od normy dla piw importowanych ze Zjednoczonego Królestwa.

Otwarcie szóstego spotkania 2/3

Young's Special London Ale Young’s Special London Ale, jak zwykle na wysokim poziomie. Już na początku postanowiliśmy wypłynąć na szerokie wody i spróbować Special London Ale z browarów Wells & Young’s. Zgodnie z tradycją tego angielskiego ale’a oceniamy wysoko. Na początku przyjemny chmielowy zapach, później nieoczekiwanie piana, która jednak stopniowo osiadała. Barwa nieco jaśniejsza niż się spodziewaliśmy, jasno bursztynowa. W smaku głównie chmiel, goryczkowy posmak oraz bardzo delikatne owocowe nuty. Smak piwa jak i opakowanie oceniamy wysoko. Narzekać można tylko na cenę, która w Polsce oscyluje w okolicach 10 złotych.

Czarna Owca – Odrodzenie

DSC_0841 Czarna Owca – Odrodzenie. Pierwsze piwo z Browaru Czarna Owca. Pora na kolejną porcję piw które dotarły do mnie z Wrocławia. Na pierwszy ogień idzie Odrodzenie, czyli delikatnie podrasowany amerykańskim chmielem bitter. Nie miałem wcześniej przyjemności próbować piw z Browaru Czarna Owca, także zupełnie nie wiem czego się spodziewać. Pierwsze wrażenie całkiem przyzwoite – opakowanie nieudziwnione, proste, eleganckie. Logotyp z owcą, nazwa piwa, nazwa browaru i tyle. Na kontretykiecie klika zdań na temat stylu i dokładny skład. Odnotować muszę, że piwo kilka dni u mnie poleżało w lodówce i próbuję go równo tydzień po dacie przydatności do spożycia. Mam nadzieję, że mu to zbytnio nie zaszkodziło. Czytaj dalej