Kategoria : Amber Lager

Demon półciemny

Démon Polotmavý speciál Démon Polotmavý speciál, czyli chyba pierwsze czeskie półciemne. Piliśmy już Satana z Belgii i diabelskiego Bernarda, więc przyszła i pora na Démona z browaru Vysoký Chlumec. Tym razem etykieta znacznie mniej diabelska, a co ciekawsze to browar produkujący to piwo powołuje się na staro klasztorną recepturę z 1420 pochodzącą z okolic Monachium. Pierwsza obserwacja tuż po otwarciu butelki Démona to znikoma ilość piany, czym jesteśmy nieco zawiedzeni. Barwa piwa jest bursztynowa i określenie półciemne pasuje tutaj jak ulał. Nagazowanie piwa niestety dość skąpe. Jeśli chodzi o smak to nie uświadczymy tutaj zbytnio goryczki, a w smaku można doszukać się nieco aromatów karmelowych. Pomimo tego piwo nie jest w ogóle słodkie, czego się nieco obawialiśmy. Poziom alkoholu na bardzo przyzwoitym poziomie 5.2%. Nasi południowi sąsiedzi dość dobrze radzą sobie z robieniem ciemnych i półciemnych piw, które są najczęściej nieco delikatniejsze od ich jasnych odpowiedników i jednocześnie nie słodkie, jak to często bywa w Polsce. Démon Polotmavý to już trzecie piwo tego wieczoru z naszych ostatnich zakupów w Republice Czeskiej i jednocześnie trzecie pochodzące z browarów należących do grupy Lobkowicz. Póki co stawiamy go pomiędzy dwoma poprzednimi i na krótką chwilę robimy sobie przerwę od czeskich piw. Jeszcze do nich wrócimy, ale to nieco później.

 

Całkiem jasne polotmave na początek

Uherský Brod Kounic Uherský Brod Kounic, czyli Vídeňský Ležák 11°. W czasie spotkania numer osiemnaście wprowadziliśmy kilka nowości. Po pierwsze dorobiliśmy się statywu i trochę lepszego aparatu do robienia zdjęć, czego może do końca jeszcze nie widać, bo potrzebujemy pokombinować trochę ze światłem lub jaśniejszym obiektywem, ale i tak uprościło to nam znacznie degustację. Po drugie z góry postanowiliśmy ułożyć kolejność degustacji piw przygotowanych na ten wieczór według jednej prostej zasady, zaczynamy od tych najsłabszych jeśli chodzi o zawartość alkoholu, a kończymy na tych najmocniejszych. Początkiem roku 2014, dość przypadkowo, piwem z browaru Uherský Brod otwarliśmy spotkanie numer piętnaście, tym razem rozpoczęliśmy od Kounica z tego samego browaru, który okazał się być najlżejszym piwem czekającym na nas tego wieczoru. Czytaj dalej