Trzecia szansa Chorwacji

Karlovačko Royal, kolejny nieudany występ Chorwacji. W ramach naszych spotkań po chorwackie specjały sięgaliśmy do tej pory dwukrotnie. Pierwszy z nich to PAN, któremu daleko było do podium, lecz zapisał się dość pozytywnie w naszej pamięci, oraz Karlovačko, które zajęło mało zaszczytne ostatnie miejsce spotkania numer 13, zupełnie nie trafiając w nasze gusta i zostając…

Kontynuuj czytanie

Reaktywacja w Bojanowie

Bojan Black IPA, czyli India Pale Ale po raz czwarty. Ponieważ na trzynastu pierwszych spotkaniach zabrakło chociażby jednego przedstawiciela tego stylu, a także dlatego, że w roku 2013 na polskim rynku pojawiło się wielu nowych jego przedstawicieli, postanowiliśmy nadrobić zaległości i oto na stole, w błysku fleszy, stanął już czwarty tego typu trunek na tym…

Kontynuuj czytanie

Primátor Trzeci

Primátor Exkluziv 16%, czyli po raz trzeci sięgamy po produkt z browaru Náchod. Przypomnę, że właśnie z tego browaru pochodził zwycięzca poprzedniego spotkania Primátor Weizenbier oraz dość przeciętna pozycja, którą mieliśmy okazję wypić chwilę wcześniej tego wieczoru, czyli Primátor Ležák 11%. Mając dość duże oczekiwania, rozpoczęliśmy przelewanie zawartości butelki do kufli. Bardzo udana stylistyka w…

Kontynuuj czytanie

Podwójne obywatelstwo

Komes Potrójny Złoty, czyli najlepsze polskie piwo belgijskie. Prób tworzenia piw na wzór piw belgijskich, z szczególnych uwzględnieniem piw trapistów, w naszym kraju nigdy nie brakowało. Trzeba przyznać, że jest o co powalczyć, gdyż ceny piw z tego kraju do najniższych niestety nie należą, a udanych, tańszych alternatyw do tej pory nie udało nam się…

Kontynuuj czytanie

S medem czy bez miodu?

Černá Hora Kvasar S Medem, czyli początek końca stawki. Patrząc uczciwie na wszystkie piwa czternastego spotkania, właśnie temu trunkowi przypadła rola wyznaczenia granicy między piwami godnymi polecenia, a tymi, których zakup będziemy odradzali. Nietypowo, w celu zobrazowania poziomu czternastego spotkania, na początku tego opisu zdradzę, że Černá Hora Kvasar S Medem stanęła za trzynastoma piwami,…

Kontynuuj czytanie

Pszenica light

Krušovice Pšeničné, czyli jedyny weizen czternastego spotkania. Po olbrzymim sukcesie, zarówno w naszej spotkaniowej mikro skali, jak i na poziomie światowym, piwa Primator Weizenbier, z wielką ciekawością podeszliśmy do kolejnego wyrobu pszenicznego pochodzącego z Czech. Bardzo estetyczna butelka, zachęcająca do zakupu, została pospiesznie odbezpieczona i przelana do szklanek. Podczas przelewania, na powierzchni utworzyła się dość obfita…

Kontynuuj czytanie

Pinta zamyka licznik

Imperator Bałtycki, czyli porter imperialny. Pinta jest znana z ciekawych eksperymentów piwnych. Opinie na ich temat mieliśmy różne, a tym razem zobaczymy co powstanie z portera bałtyckiego, jeżeli go wzmocnimy i dobrze nachmielimy. Zdobycie butelki tego trunku nie było takie proste, jednak po spędzeniu odpowiedniego czasu w kolejce, Radkowi udało się zakupić jedną butelkę, wydzielaną…

Kontynuuj czytanie

Grand Champion Birofilia 2013

Brackie Imperial IPA, czyli kto to właściwie jest Czesław Dziełak? Tego piwa właściwie nie trzeba nikomu przedstawiać, przynajmniej nikomu, kto śledzi najważniejsze piwne wydarzenia w naszym kraju. W roku 2013 po raz 11 odbył się Konkurs Piw Domowych na Festiwalu Birofilia w Żywcu. Spośród 432 piw, które wzięły udział w tym konkursie, najlepszym okazało się…

Kontynuuj czytanie

Piwo smichowskie

Staropramen Nefiltrovaný, czyli efekt owczego pędu. Po dziesięciu spotkaniach jakie upłynęły od degustacji piwa Staropramen Premium, postanowiliśmy sprawdzić kolejny produkt z tego samego browaru, znajdującego się w Pradze. Wspominaliśmy już kiedyś o zabiegu marketingowym, polegającym na umieszczaniu haseł typu „niefiltrowane” bądź „niepasteryzowane” na etykietach. Żadne z nich nie oznacza przecież piwa „nieutrwalonego”. Można by to porównać…

Kontynuuj czytanie

Klamra

Butautų Šviesus Alus, czyli kończymy trzynaste spotkanie. Zupełnie przypadkiem piwem kończącym nasze trzynaste, tak długo wyczekiwane spotkanie, okazała się jasna wersja piwa, które to spotkanie otworzyło. Piwo jak najbardziej poprawne, ale ustępujące Butautų Tamsus Alus pod wieloma względami. Cechą wspólną obu pozycji jest absolutny brak piany, co jest dość istotnym mankamentem w naszych oczach. Podobnie…

Kontynuuj czytanie

Posłał kozioł koziołeczka…

Gessner Dunkler Bock, czyli tym razem tylko dwa rogi. Na poprzednim spotkaniu mieliśmy przyjemność degustować bliźniacze piwo z tego samego browaru, z tym, że w wersji podwójnej. Tam na etykiecie mieliśmy dwa kozły, tutaj został tylko jeden, stąd skojarzenie ze znanym wierszem Jana Brzechwy wykorzystanym w tytule. Tym razem w naszych kuflach wylądował klasyczny koźlak, słabszy…

Kontynuuj czytanie

Chorwacja po raz drugi

PAN Zlatni, czyli treściwość przede wszystkim. Jako że jasne lagery towarzyszą nam praktycznie od samego początku dorosłego życia i długie lata,  jak większość polskich konsumentów z naszego pokolenia, nie sięgaliśmy po nic innego, niełatwo temu gatunkowi się przebić na naszych spotkaniach i zaspokoić naszą ciekawość oraz zachwycić nasze, wybudzone nie tak dawno z letargu, kubki…

Kontynuuj czytanie

Mityczny kozioł

Laško Zlatorog, czyli drugie piwo z chorwackiej paczki. Stara słoweńska legenda spisana po raz pierwszy przez Karla Deschmanna w dziewiętnastym wieku, opowiada o biednym myśliwym, który próbuje odzyskać serce dziewczyny skradzione przez bogatego kupca. Postanawia więc wyruszyć po skarb ukryty w górach. Kluczem do jego odnalezienia mają być złote rogi białego kozła, który jak to…

Kontynuuj czytanie

Czas zejść na ziemię

Olívětinský Opat Svetlý Ležák. Po tak udanym otwarciu trzynastego spotkania wiedzieliśmy, że musi przyjść chwila otrząśnięcia z zachwytu. Okazało się, że stało się to już przy czwartej pozycji tego spotkania.  Piwo dość poprawne, ale posiadające wiele mankamentów, które w porównaniu z trzema poprzednimi pozycjami, musiały zaważyć na jego klasyfikacji w rankingu. Barwa przeciętnie poprawna dla…

Kontynuuj czytanie

Like lager? Love Honey Dew.

Fuller’s Honey Dew, czyli angielski miód. Parafrazując Kubusia Puchatka zapytam, co jest lepszego od butelki Fuller’s Honey Dew? Dwie butelki Fuller’s Honey Dew! W najśmielszych oczekiwaniach nigdy nie sądziliśmy, że piwo miodowe może stanąć na podium na którymkolwiek z naszych spotkań. Po dość średnich doznaniach, jakie zapewnił nam na poprzednim spotkaniu przedstawiciel Fuller, Smith &…

Kontynuuj czytanie

World’s Best Beer 2013

Primator Weizenbier, czyli nasza pierwsza czeska pszenica. Czeskich piw na naszych spotkaniach nigdy nie brakowało, ale do tej pory były to jedynie jasne i ciemne lagery oraz pilznery. Nie bez emocji przystąpiliśmy zatem do oceny, pierwszego w naszych kuflach, pszenicznego piwa wyprodukowanego przez naszych południowych sąsiadów, będącego przy okazji naszym pierwszym zetknięciem z jakimkolwiek czeskim…

Kontynuuj czytanie