Komes – Porter Malinowy

DSC_0823 Komes – Porter Malinowy. Na słodko. Po Porterze Płatki Dębowe pora na kolejną nowość – Porter Malinowy. Etykieta w taki samym stylu, tyle, że teraz w wariancie czerwonym. Ekstrakt na takim samym poziomie – 21 blg, ale alkoholu już o 0,5% mniej – 8,5%. Skład ciekawy, oprócz słodów jest i ekstrakt słodowy i cukier i sok malinowy. Sok malinowy rozumiem jako dodatek, ale ekstrakt słodowy i cukier mogą świadczyć, że browar ma techniczne trudności z osiągnięciem w sumie nie tak wysokiego ekstraktu. Z dodatkowych atrakcji wanilia i chilli. Także powinno być aromatycznie, być może słodko i za pewne z pikantną nutą. Chyba zdażyło mi już się kiedyś pić piwo z papryczkami chilli i całkiem ciekawie się to komponowało. Nie gorzej powinno być też w porterze z malinami. Spróbujmy zatem.

Aromat malin bardzo intensywny, uderza po nozdrzach już po otwarciu butelki. Piana obfita, grubopęrzykowa, sycząca, redukuje się bardzo szybko. Barwa czarna z rubinowymi przebłyskami. Wysycenie wysokie. W smaku maliny z gorzką czekoladą. Do tego trochę palono-alkoholowej goryczki. Piwo jest słodkie, ale nie zalepiające. Nie czuć aromatu alkoholu, malina przykrywa absolutnie wszystko. W smaku jest też odrobina owocowej kwaskowatości. A do tego wszystkiego dochodzi pieczenie w przełyku, ale nie od alkoholu, a od papryczek chilli. W sumie komponuje się to całkiem fajnie. Mamy tutaj mocna słodycz od malin, odrobinę czekolady, a to wszystko skontrowane pikantnością chilli. Wspomnianej w składzie wanilii się jednak tutaj nie mogę doszukać. W miarę ogrzewania coraz mocniej zaczyna wychodzić w tym piwie chilli i delikatny alkohol. Robi się też coraz ostrzejsze.

Co by nie powiedzieć to jest to piwo malinowe. Odrobinę sztuczne wydają się te maliny, ale na pewno nie można ich nie zauważyć. Chilli daje o sobie też znać, ale na szczęście nie jest to przesadzone. Piwo przyjemnie rozgrzewa, miło się sączy w chłodniejszy dzień. I za bardzo poza sączeniem nie można nic innego zrobić, bo piwo jest jednak bardzo słodkie, a malinowy aromat przytłaczający. Co by jednak nie powiedzieć, może poza wanilią, mamy tu wszystko czego po przeczytaniu etykiety można się spodziewać.

Ocena ogólna 4/5

Data przydatności – 23/03/2018
Alkohol – 8,5%
Ekstrakt – 21%
IBU – ?
Cena – ?
Skład: Woda, słody jęczmienne: pilzneński i palony, ekstrakt słodowy jęczmienny, zagęszczony sok owocowy 1,4% (sok jabłkowy, sok malinowy), cukier, chmiel Herkules, wanilia, chilli, drożdże W34/70
Pasteryzowane. Edycja limitowana 2016.

Dodaj komentarz

Możesz użyć HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>