IPA po polsku

Olimp Demeter Olimp Demeter, czyli browar Olimp po raz pierwszy u nas. Nasze spotkania rozpoczęliśmy na długo przed rozpoczęciem piwnej rewolucji w Polsce. Długo ekscytowaliśmy się piwami importowanymi z Belgii czy Niemiec. Nadal lubimy ciekawe piwa importowane, ale coraz częściej sięgamy po polskie piwa rzemieślnicze. Mieliśmy okazję próbować już Pinty, AleBrowaru czy Ursy Maior. Próbowaliśmy nawet Koreba na długo przed tym nim stał się sławny w internecie. Na naszym dziewiętnastym spotkaniu przyszła pora na browar kontraktowy Olimp i sztandarowy styl polskie kraftu, czyli India Pale Ale w wersji amerykańskiej. Przegląda piwnego Panteonu zaczynamy od Demeter. Jak przyznaje sam browar na etykiecie jest to prawie klasyczna wersja stylu. Obok klasycznych składników takich jak słody jęczmienne i pszeniczny oraz amerykańskich chmieli Tomahawk, Athanum i Simcoe, pojawiają się tutaj także mniej koszerne składniki takie jak skórka cytryny i pomarańczy, czy trawa cytrynowa. Piwo ma 15% ekstraktu i 6% alkoholu, czyli prawie że klasycznie jak na AIPA. Piana na piwie niestety dość słaba. Barwa ciemnego złota, nieco zamglona. Piwo jest pasteryzowane, ale zdecydowanie niefiltrowane. W aromacie dominują cytrusy, ale nie jest to oszałamiający efekt, piwo nie bucha amerykańskim chmielem jak to czasem bywa w AIPA. Na szczęście całości aromatu nie zakrywa trawa cytrynowa, która czasami potrafi zdominować pozostałe składniki. W smaku także dominuje chmiel, ale bardziej przebija się jego goryczkowy niż aromatyczny charakter. Po chwili niestety zaczyna brakować chmielowego aromatu, a piwo pijemy bardzo świeże – do końca terminu przydatności do spożycia ponad 4.5 miesiąca. Jeśli chodzi o słodową część piwa, to nie ma się do czego przyczepić, piwo jest bardzo pełne, ale nie jest przy tym słodkie. Piwo jest bardzo pijalne i naprawdę przyjemne w odbiorze. Poza nieco za słabym według nas aromatem amerykańskiego chmielu nie ma się za bardzo do czego przyczepić, choć może piana też mogłaby być nieco lepsza. Jeśli chodzi o stronę wizualną, to etykieta bardzo nam się podoba, chociaż kolor tła trochę taki nijaki. Nie jest to najlepsze polskie American India Pale Ale jakie w życiu piliśmy, ale reprezentuje wysoki poziom. Ze spróbowanych do tej pory sześciu piw, Demeter prezentuje się zdecydowanie najlepiej. Tego wieczoru czeka nas jeszcze jedna kraftowa AIPA, także będziemy mieli okazję zrobić bezpośrednie porównanie.

One comment

  1. Pingback: Jasne czy ciemne? » Powiew Dzikiego Zachodu

Dodaj komentarz

Możesz użyć HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>