Piekielnie mocny Komes

Komes Poczwórny Bursztynowy Komes Poczwórny Bursztynowy, czyli najmocniejszy Komes. Próbowaliśmy już Komesa Potrójnego i Komesa Podwójnego i obie degustacje musimy zaliczyć do niezwykle udanych. Przyszła więc pora, żeby spróbować wersji Poczwórnej. Tak jak w przypadku poprzednich dwóch piw z browaru Fortuna, tak i to piwo dostępne jest w dość atrakcyjnej cenie oscylującej w okolicach pięciu złotych. Piwo zawiera 19.5% ekstraktu i piekielną zawartość alkoholu na poziomie 10%. Etykieta butelki utrzymana jest w tej samej stylistyce co jego słabsze wersje. Po otwarciu butelki naszym oczom ukazuje się niezwykle gruba piana, która niestety dość szybko opada. Barwa jest ciemno bursztynowa i delikatnie mętna. W smaku można wyczuć jego moc, ale w ślepej degustacji, raczej nikt nie powiedziałby, że jest to aż 10%. Nagazowanie jak najbardziej przyzwoite, nie za mocne, nie za słabe, po prostu odpowiednie do tego rodzaju piwa. W zapachu dominuje bogaty bukiet owocowy, ale dość ciężko jest nam zidentyfikować poszczególne składowe. W smaku podobnie, aromat owoców oraz delikatna kwaskowatość. Piwo jest ciężkie i może nieco męczyć. Może się wydawać trochę za kwaśne i trochę za alkoholowe, ale pomimo tego, musimy stwierdzić, że jest to dobre piwo. Jeśli mielibyśmy porównywać Komesy między sobą, to Potrójnego oceniamy zdecydowanie wyżej, ale jeśli chodzi o Podwójnego i Poczwórnego to tu mielibyśmy już większy problem. Na tle piw piętnastego spotkania, Komesa Poczwórnego Bursztynowego plasujemy tuż za czołówką, ze sporą jednak stratą do czołowej dwójki. Trzeba jednak przyznać, że browar Fortuna nas nie zawiódł i zdecydowanie polecamy zakup wszystkich piw z serii Komes i wybranie tego najodpowiedniejszego dla siebie. Jako alternatywa dla znacznie droższych piw belgijskich, Komes wypada rewelacyjnie.

Dodaj komentarz

Możesz użyć HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>