Austriackie zakończenie

Schladminger Sepp Schladminger Sepp, piwo bez charakteru. Zaszczyt zamykania spotkania numer jedenaście przypadł reprezentantowi Austrii, która stała się ostatnio dość częstym kierunkiem naszych piwnych poszukiwań. Sepp zdecydowanie nie jest szczytem możliwości tamtejszych browarników. Jest to pokryte delikatnym korzuszkiem piany, dość lekkie piwo, bardzo orzeźwiające, o mocno chmielowym aromacie. Nie możemy się jednak oprzeć wrażeniu, że bardzo wiele mu brakuje, aby mogło konkurować o miejsce na podium. Poza chmielem trudno doszukać się w nim jakiegokolwiek smaku, bądź indywidualnego charakteru. Jest to z pewnością pozycja, która nie zapadnie nam w pamięci. Nie do końca jest to jednak wadą, gdyż tym samym nie trafi ono z pewnością na listę trunków, z którymi nie chcemy mieć więcej do czynienia. Ot kolejne 0,33 litra piwa, które wzbogaciło nasze piwne doświadczenie i było jednym z pretekstów, aby po raz kolejny spotkać się we wspólnym gronie. W ten oto sposób nasze kolejne spotkanie dobiegło końca. Ranking już jutro!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.