Czas na ostatnią pszenicę

Hartmann Felsen Weisse Hartmann Felsen Weisse, czyli po co warto jechać na zachód. Jedenaste spotkanie obfitowało w piwa pszeniczne z niewielkich niemieckich browarów. Po raz trzeci na stole wylądowała, nikomu z nas nic nie mówiąca, mocno zużyta butelka piwa, ozdobiona trochę tandetną, prostą acz pstrokatą etykietą. Otwierając butelkę, nie spodziwaliśmy się, że mamy do czynienia z jednym z medalistów tego spotkania. Bardzo obfita piana opadała dostojnie i powoli, długo ciesząc nasze oczy. Barwa niespotykanie pomarańczowa, mętna, bardzo ciemna jak na jasnego pszeniczniaka. Wysycenie bardzo dobre, szczypiące w język. Smak i zapach bogate w typowe dla tego gatunku nuty goździkowe i bananowe. Hartmann Felsen Weisse bardzo przypadł nam do gustu i jako najlepsze piwo pszeniczne tego dnia, niedługo przed końcem spotkania, dokonał zmian w czołówce rankingu. Pozycję, którą ostatecznie zajął, będziecie mogli sprawdzić już pojutrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.