Coraz bliżej Święta

Delirium Christmas Delirium Christmas, cztery słonie, różowe słonie. Po świętach zostało wspomnienie, nowy rok za nami, a my podzielimy się z Wami naszymi wrażeniami z degustacji świątecznego piwa potrójnej fermentacji w wykonaniu niewielkiego belgijskiego browaru Huyghe. Nie da się przejść obojętnie nad estetyką opakowania, będącego dość zręcznie wyglądającą imitacją kamionkowej butelki, zwieńczonej czerwonym sreberkiem, pokrywającym szyjkę. Etykieta, jak to przystało na piwa świąteczne, zawiera elementy typowe dla tego okresu. Nie możemy się jednak oprzeć wrażeniu, że jej autorzy czerpali inspiracje z zawartości butelki. Jak inaczej wytłumaczyć cztery różowe słonie, z których jeden pomyka na nartach w czapce zakoszonej Mikołajowi, a trzy pozostałe, skazując renifery na bezrobocie, gnają po niebie ciągnąc sanie z Mikołajem. Piwo po przelaniu do szklanek ukazało swoją ciemną, mętną, brązowo-czerwoną barwę. W naszych notatkach widnieje również zapis: „Piana nikła, szybko znikła”, co raczej nie jest typową cechą belgijskich przedstawicieli gatunku. W zapachu dominuje nuta bananowa. Delirium Christmas zachwyca bogactwem owocowych posmaków, które żyją ze sobą w butelce w doskonałej harmonii. Piwo raczej słodkie, ale w niczym nie zakłóca to naszej bardzo wysokiej oceny. Przez swoją moc wynoszącą 10%, a także dość wysoką cenę, jest to pozycja do spożywania od czasu do czasu w małych ilościach. Przed nami było jeszcze siedmiu zawodników, ale przeczuwaliśmy, że Delirium może nie znaleźć godnej konkurencji tego wieczoru.

One comment

  1. Pingback: Jasne czy ciemne? » Liga Mistrzów – przygotowania

Dodaj komentarz

Możesz użyć HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>