Ostatnia szansa Słowacji

Gemer Standard Gemer Standard, mocna goryczka. Spotkanie zamknęliśmy kolejnym słowackim pilznerem, tym razem o jeszcze mniejszej mocy wynoszącej 3,1%. Po bardzo nieudanym występie piwa Kachelmann Classic, które piliśmy chwilę wcześniej, zadanie stojące przed Gemer’em wydawało dość łatwe. Barwa piwa okazała się idealna, złota, bez wrażenia wodnistości. Z pianą było już trochę gorzej, bo praktycznie jej nie było. W smaku dominuje silna goryczka i smak chmielu, jak to na pilznera przystało. Poza tym smak wydaje się bardzo ubogi, lekko wodnisty, bez wyraźnych akcentów. Jest to piwo, które świetnie gasi pragnienie, co w połączeniu ze słabą mocą czyni go dobrą pozycją na upały, gdy mamy ochotę wypić więcej niż jedną butelkę, nie powodując jednocześnie stanu upojenia alkoholowego. Jest to jedna z pozycji, do których raczej nie powrócimy, ale też nie będziemy jej jakoś szczególnie unikać. Ot po prostu kolejne przeciętne piwo. Ilu rywali udało mu się pokonać dowiecie się z rankingu podsumowującego ósme spotkanie, który opublikujemy już niebawem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.