Koniec oczekiwania 1/3

Kilkukrotnie przekładane piąte spotkanie, odbyło się ponad cztery miesiące po czwartym. W międzyczasie zaczęła się i prawie skończyła zima, która nie sprzyja konsumpcji piwa. Charakter naszych spotkań uległ (mamy nadzieję tymczasowej) zmianie, gdyż po trzech spotkaniach w trzyosobowym składzie, powróciliśmy do składu dwuosobowego z pierwszego spotkania. Co za tym idzie, ilość pozycji przypadająca na jeden wieczór została delikatnie zmniejszona z wiadomych przyczyn. Ale przejdźmy do rzeczy.

Czarny Boss Porter Czarny Boss Porter, czyli trzecie podejście. Po bardzo nieudanych występach dwóch porterów bałtyckich na pierwszym spotkaniu, przedstawicieli tego gatunku zabrakło na wszystkich kolejnych (aż do tej pory).  Postanowiliśmy się jednak przełamać i spotkanie rozpoczęliśmy produktem Browaru Witnica. Kolor tego piwa to bardzo intensywna  czerń; jedynie pod światło można doszukać się lekkiej wiśniowej barwy. Piana ciemna, niezbyt trwała, jak to na portery przystało. Zapach bardzo dobrze oddaje smak gorzkiej czekolady z kawowymi aromatami i delikatnymi owocowymi posmakami. Jak na moc 8,5% smak alkoholu przebija się bardzo delikatnie, prawie niezauważalnie. Zdecydowanie nie spodziewaliśmy się tak dobrego piwa. I pomyśleć, że tak mało brakowało kilka lat temu do zamknięcia tego browaru…

Dodaj komentarz

Możesz użyć HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>