Koźlak Bock Beer Classic, kolejna pozycja z Ingolstadt. Butelka Koźlaka Bock Beer Classsic niedoświadczonemu piwoszowi może się pomylić z Koźlakiem z browaru Amber, ale zdecydowanie są to dwa różne koźlaki. Piwo wydaje się nam delikatnie przesłodzone. Dodatkowo wyczuwalny jest alkohol, aczkolwiek przy mocy 7,8% trudno tego uniknąć. Mając pod ręką Koźlaka z Ambera pewnie nie będziemy sięgać po tego z Ingolstadt zbyt często, ale cieszy nas sam fakt pojawienia się kolejnego kozła na sklepowych półkach.
-
Delikatna tendencja spadkowa 3/3
0 komentarzyNapisz komentarz
