Osowa Góra – Sting

03-DSC_0949 Osowa Góra – Sting. Osowa Góra po raz drugi. Po RISie pora na drugie piwo wagi ciężkiej z browaru Osowa Góra, tym razem barley wine o słusznych parametrach: ekstrakt 26 Plato, alkohol 10,2%. Piwo chwileczkę czekało na swoją kolej i degustowane jest kilka tygodni po terminie przydatności, czekało jednak cały czas grzecznie w lodówce, także nie powinno stać mu się nic złego. Tak jak w przypadku wspomnianego wcześniej imperialnego stouta mamy tutaj butelkę 0,33 litra, tym razem z etykietą utrzymaną w jasnych barwach. Tekst na etykiecie zapowiada Aromat słodowy z silnym akcentem cytrusowo-żywicznym pochodzącym od użytych chmieli. Smak słodowy, wyczuwalne owoce. Finisz goryczkowy. Brzmi zachęcającą, sprawdźmy więc jak to wygląda w rzeczywistości. Czytaj dalej

Browar Stu Mostów / BRLO – ART+8 Strawberry Berliner Weisse

01-DSC_0945 Browar Stu Mostów / BRLO – ART+8 Strawberry Berliner Weisse. Kooperacyjny berliner z truskawkami. ART+8 to kooperacyjne piwo wrocławskiego browaru Stu Mostów z berlińskim browarem BRLO. Na etykiecie mamy truskawkę, bo to piwo z truskawkami i niedzwiedzia, który zapewne wziął się tam ponieważ jest to symbol Berlina, a z Berlina właśnie pochodzi browar BRLO. Etykieta jasna i przejrzysta. Warto zwrócić uwagę na skład piwa. Mamy tu przecier truskawkowy, a nie sztuczne aromaty no i mamy bakterie kwasu mlekowego, a nie kwas mlekowy. Także wydaje się, że piwo zostało uwarzone tak, jak po kraftowym browarze możnaby się tego spodziewać. Czytaj dalej

Osowa Góra – RISpect

DSC_0604 Osowa Góra – RISpect. Imperial stout bez udziwnień. Przyszła w końcu pora na spróbowanie czekającego dłuższą chwilę na swoją kolej imperial stouta z browaru Osowa Góra. A dokładniej z browaru o przydługawej nazwie Kujawski Browar Regionalny Osowa Góra z Bydgoszczy. Piwo zapakowane w bączek 0,33l, kapsel z pieczątką z logo browaru. Etykieta z rycerzem i zarysem starego miasta, zakładam, że jest to starówka Bydgoszczy. Degustacja odbywa się miesiąc po terminie, ale piwo leżał najpierw w chłodnej piwnicy, a potem w lodówce, także mam nadzieję, że nic złego mu się nie stało. Czytaj dalej

Modus Operandi – Sonic Prayer

DSC_0226 Modus Operandi – Sonic Prayer. Prosto z Australii, część druga. Po bardzo przyjemnym Murray’s – Whale Ale pora na coś nieco intensywniejszego prosto z Australii. Sonic Prayer to IPA z Modus Operandi Brewing Company mieszczącego się w Mona Vale w Nowej Południowej Walii, na północ od Sydney. Podobnie jak w przypadku próbowanego poprzednio Iron Monk mamy tutaj srebrną puszkę, ale tym razem nie gołą, a firmowaną logo i nazwą browaru. Na puszce papierowa naklejka z nazwą i opisem konkretnego piwa. Prezentuje się to istotnie bardzo rzemieślniczo. Piwo przyleciało do mnie prosto z Australii i czekało tylko kilka dni w lodówce na degustację, także powinno być stosunkowo świeże, na opakowaniu jednak nie mogę odnaleźć ani daty rozlewu, ani daty przydatności. Spróbujmy. Czytaj dalej

Iron Monk – Chocolate Habanero Stout

DSC_0196 Iron Monk – Chocolate Habanero Stout. Może być ostro. No i przyszła pora na kolejne piwo z USA, a dokładniej z Oklahomy – Chocolate Habanero Stout z browaru Iron Monk. Browar Iron Monk to dość młody browar, założony w 2014 w Stillwater, OK przez panów Dave’a Monksa i Jeroda Millironsa. Jak można się łatwo domyśleć, nazwa browaru pochodzi od nazwisk założycieli. Jak to w USA często bywa piwo zapakowane w puszkę 12 oz, ale że to mikro browar to puszka jest goła, bez nadruku, a zamiast tego nałożona na nią jest plastikowa etykieta, wszystko wygląda bardzo elegancko. Jeśli mnie pamięć nie myli to poprzednie piwo z Oklahomy z dodatkiem papryczek którego próbowałem to Prairie Bomb! także poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko. Czytaj dalej

Murray’s – Whale Ale

DSC_0189 Murray’s – Whale Ale. Wheat Ale prosto z Australii. Whale Ale przyjechał do mnie prosto z Brisbane i nie czekało zbyt długo na degustację. Piwo piję świeżutkie – dokładnie 3 tygodnie od daty butelkowania. Informacja na etykiecie zapowiada lekkie, kremowe i rześkie piwo o cytrusowym aromacie. Samo opakowanie bardzo gustowne – butelka 0,33 litra, prosta granatowa etykieta z, jak można się spodziewać po nazwie, wielorybem w roli głównej. Motyw wieloryba jest tutaj nieprzypadkowy, gdyż browar Murray’s Craft Brewing Co mieści się w Nowej Południowej Walii na wschodnim wybrzeżu Australii, gdzie jak najbardziej można spotkać wieloryby. Spróbujmy zatem jak smakuje lekkie piwo z Australii. Czytaj dalej

Piwojad – Ametyst

DSC_0129 Piwojad – Ametyst. Coconut Imperial Stout. Imperial Stout z dodatkiem delikatnie prażonych wiórków kokosowych, leżakowany jedenaście miesięcy – tak o tym piwie na etykiecie pisze browar. Brzmi to bardzo zachęcająco. Butelka też zachęca – bardzo elegancka, o rzadko spotykanym u nas kształcie i pojemności 0,33 litra. Na niej bardzo ładna, prosta biało-złota etykieta. Wszystko zwieńczone szerokim, stalowo-szary kapslem, który pomimo braku firmowego nadruku pięknie zamyka całość. Piwo postało sobie dłuższą chwilę w sklepowej lodówce, później ja mu dorzuciłem jeszcze trochę czasu w piwnicy, ale, co jak co, imperial stoutowi za bardzo te kilka, kilkanaście tygodni zaszkodzić nie powinno. Czytaj dalej

Olimp – Tanatos

DSC_0029 Olimp – Tanatos. Whisky RIS. Buteleczka Tanatosa przeleżała u mnie ładnych parę miesięcy, jakoś nie bardzo składało mi się do spróbowania torfowego imperial stoutu. Ale zaszkodzić mu to nie powinno gdyż browar Olimp zapewne nie bez powodu datę przydatności podał dość odległą – koniec 2018. Bączek prezentuje się całkiem dobrze, etykieta z mitologicznym motywem, do tego lakowana. Tyle, że nie jest to tradycyjny, kruszący się lak, a coś innego co jest bardziej przypomina gumę. Co najważniejsze – nie kruszy się przy otwieraniu. Patrząc na butelkę można odnieść wrażenie, że nie jest dolana do pełna. I jest to jak najbardziej prawda, wczytując się w etykietę zobaczymy, że piwa mamy tylko 300 ml, a butelka taka sama jak na typowe 330 ml. Chyba pierwszy raz się z czymś takim spotykam, nie bardzo wiem skąd taki zabieg. Mam nadzieję, że to jakiś problem techniczny, a nie próba zarobienia paru złotych więcej przez browar. Czytaj dalej

Trzech Kumpli – Saisonator

DSC_1034 Trzech Kumpli – Saisonator. Saison na sterydach. Nowy browar, nowe piwo. Browar Trzech Kumpli który już dość mocno rozgościł się na naszym rynku piw rzemieślniczym, w tym sieciach supermarketów, a ostatnimi czasy zaczął warzyć w nowy browarze w Żywcu – Zapanbrat. Trzech Kumpli zasłynął wyśmienitym Pan IPAni, i jego wariacjami, potem zaczęły się mariaż ze stylami belgijskimi między innymi Otwarcie Sezonu i Novicius. No i w końcu mamy Saisonatora, czyli jak dla mnie skrzyżowanie saisona z american barley wine, ale mogę się mylić. Mamy tutaj 24 Plato i 12.2% alkoholu. Zobaczmy jak prezentuje się bardzo mocno podrasowany saison. Czytaj dalej

Brokreacja – F*ck The Boundaries

DSC_1031 Brokreacja – F*ck The Boundaries. Imperial Hoppy Gose. Nietypowy wypust browaru Brokreacja – skrzyżowanie lekkiego, słono-kwaśnego pszenicznego Gose, z amerykańskim IPA. Próbowałem tego piwa na drugiej edycji festiwalu Beerweek w Krakowie, ale z tego co pamiętam była to lżejsza wersja. Teraz mamy kolejną warkę, już w butelce, o parametrach typowego IPA – 16 Plato, 6,2% alkoholu, 60 IBU. Piwo zostało kupione u kresu podanego przez browar terminu przydatności, a dodatkowo poleżało jeszcze trochę u mnie w lodówce. Także koniec koniec końców próbuje go jakieś 6 tygodni po dacie. Jak będzie coś nie tak, to pretensje mogę mieć tylko do siebie. Etykieta zupełnie inna niż na bazowej serii piw Brokreacji, zmiast kreskówkowych postaci na ciemnym tle, mamy tutaj pomarańczową etykietę z uzbrojoną w karabin z bagnetem gęsią w pruskim hełmie… Czytaj dalej

Alternatywa – 2#1 American Pale Ale

DSC_1028 Alternatywa – 2#1 American Pale Ale. Seria druga. Po dwóch IPA z serii 1# pora na pierwsze piwo z linii 2# czyli ale, a w przypadku 2#1 – American Pale Ale. Browar Śląski Alternatywa wystartował z pewniakami jeśli chodzi o style, czyli IPA i APA. Jedno IPA lepsze, drugie gorsze, zobaczymy jak pale ale. Patrząc na etykietę to wygląda to nieźle, 12 Plato, 5% alkoholu, czyli nie powinno być za słodko, ale też nie za wytrawnie. Do tego dobrze wyglądający zestawi amerykańskich chmieli – Simcoe, Citra, Amarillo i Chinook. Bez kombinacji jeśli chodzi o słody – sam pale ale. Do tego sprawdzone, neutralne drożdże US-05. Zobaczmy jak to się udało skomponować nowemu browarowi z Rudy Śląskiej. Czytaj dalej

Alternatywa – 1#2 Biała IPA

DSC_0986 Alternatywa – 1#2 Biała IPA. Druga jedynka. White IPA czyli skrzyżowanie IPA i witbiera. Na taki właśnie mix zdecydował się browar Alternatywa jako drugi w kolejności w serii IPA. Etykieta taka sama jak w przypadku Vermont IPA tyle, że zmienił się numerek i nazwa stylu. Na kontrze już nieco ciekawiej. Wkradły się co najmniej dwa błędy, najpierw kolędra zamiast kolendra, a potem drożdże EB-256. Zakładam, że chodziło o suche drożdże firmy Fermentis sprzedawane pod nazwą BE-256, a wcześniej znane jako Fermentis Abbaye. No ale cóż, nie czepiajmy się szczegółów. Jest pszenica, jest skórka pomarańczy, jest kolendra, są belgijskie, choć niezbyt witbierowe, drożdże i amerykański chmiel Amarillo wspomagany polską Iungą. Zobaczmy jaka z tego wyszła Biała IPA. Czytaj dalej

Alternatywa – 1#1 Vermont IPA

DSC_0977 Alternatywa – 1#1 Vermont IPA. Alternatywa Browar Śląski i jego numerki. Nowy browar, nowy pomysł. Alternatywa Browar Śląski z Rudy Śląskiej postanowił od samego początku systematycznie podejść do sprawy i zamiast bawić się w wymyślanie fikuśnych nazw, swoje piwa po prostu numeruje. Numerki mamy dwa – pierwszy to nazwa głównego stylu, drugi to numer piwa uwarzonego przez browaru. Tutaj mamy 1#1 czyli pierwsze IPA z serii, i już na sam początek modne w 2017 roku w Polsce Vermont IPA. Tak jak w przypadku nazwy, stylistyka etykiety też jest prosta i przejrzysta. Biało-czarna kolorystyka, numer piwa i nazwa stylu i niewiele więcej. Do tego firmowy kapsel i kod QR obok tradycyjnego kodu kreskowego. Czytaj dalej

Podgórz – Król Chmielanżu

DSC_0973 Podgórz – Król Chmielanżu. Imperialna IPA z Podgórza. Pora na podwójne IPA! Tym razem Król Chmielanżu z browaru Podgórz. Jak to zwykle w przypadku Podgórza bywa na etykiecie mamy barana. Co ciekawe oprócz logo browaru na etykiecie znajduje się też logo krakowskiej Strefy Piwa. Szczegółów tej współpracy nie znam, ale fakt, że piw Podgórza często można się na Józefa 6 napić. Piwo chwilę w lodówce poleżało, ale udało mi się go skosztować jeszcze w terminie przydatności. Spodziewam się sporo, bo szczerze mówiąc złego piwa browaru Podgórz nigdy chyba nie piłem, a klasyczne Space Sheep czy Siostra Bożenka to piwa niemal kultowe. Przejdźmy zatem do degustacji. Czytaj dalej

Pinta – Eisbock Grand Prix

DSC_0952 Pinta – Eisbock Grand Prix. Wymrażany koźlak. Warzenie piwa według receptury zwycięzcy konkursu piw domowych stało się ostatnimi czasy dość popularne w Polsce. Jednym z nich jest Warszawski Konkurs Piw Domowych. Zwycięzcą 5. edycji został Eisbock autorstwa Artura Pasiecznego, za którego warzenie zabrała się następnie Pinta. Według tego to co podaje browaru, produkcja trwała 3 kwartały. Data przydatności też słuszna bo blisko 3 lata. U mnie piwo jednak zbyt długo na degustację nie czekało. Etykieta gustowna, w niebieskiej kolorystyce – z motywem góry lodowej złożonej z napisu Warszawa i kozicą. Do tego mamy logotypy PSPD, WKPD i WFP. Sporo tego. Butelka 0,33 litra, ale jakaś nietypowa, dość ciężka jak na to co się zwykle w Polsce spotyka. Czytaj dalej

Birra Amarcord / Pinta – Bałtyk Adriatico

DSC_0946 Birra Amarcord / Pinta – Bałtyk Adriatico. Włosko-polski porter bałtycki. Narobiło się tych kooperacji piwowarskich. Na początku wewnątrz krajowych, później europejskich, a nawet międzykontynentalnych. Browar Pinta samemu nie warząc porteru bałtyckiego, nie licząc Imperatora Bałtyckiego, upodobał sobie na kooperacje właśnie ten styl. Na początku był Bałtyk Pacific warzony w Japonii, który do dzisiaj jeszcze stoi na półkach sklepowych, a ostatnio Bałtyk Adriatico warzony razem Birra Amarcord we Włoszech. Już na pierwszy rzut oka piwo się wyróżnia na półce. Typ butelki używanej przez włoski browar jest niespotykana w Polsce. Pojemność 355 ml i bardzo długa szyjka butelki oraz niewielka, podłużna etykieta nie dają się przeoczyć. Jeśli chodzi o piwo to mamy polski styl, warzony we Włoszech. Z Polski mamy chmiele Marynka, Lubelski i Puławski, z Włoch chyba czarny ryż Wenus i cukier trzcinowy. Choć nie do końca jedno i drugie z Włochami mi się kojarzy. Czytaj dalej

Epic – Big Bad Baptist

DSC_0944 Epic – Big Bad Baptist. Amerykański barrel aged imperial stout. Jak wspomniałem już przy Undead Party Crusher z USA dotarły do mnie trzy imperialne stouty. Jako drugiego postanowiłem spróbować Big Bad Baptist z Epic Brewing z Salt Lake City w Utah. Z etykiety dowiaduję się jednak, że piwo warzone jest w dwóch miejscach, oprócz Salt Lake City także w Denver, Colorado i patrząc na oznaczenie na etykiecie wychodzi mi, że właśnie z Denver pochodzi butelka która trafiła w moje ręce. Tak jak w przypadku poprzedniego piwa butelka bomber o objętości 1 pinty i 6 uncji. Etykieta z grubego papieru, czarno-biała, do tego surowy, srebrny kapsel z nazwą browaru i szyszkami chmielu. Prezentuje się to naprawdę ładnie. Na etykiecie znajdziemy krótki opis – Stout with cocoa nibs and coffee added and aged in whisky barrels. Jak do tego dodamy 12,5% alkoholu to zapowiada się naprawdę bogato. Czytaj dalej

AleBrowar / Pinta / Piwoteka – B-Day 4.0 Panie Proszą Panów

DSC_0940 AleBrowar / Pinta / Piwoteka – B-Day 4.0 Panie Proszą Panów. Perlage Dry New Zealand IPA. Nie znam szczegółów genezy powstania tej tradycji, ale już czwarty raz wychodzi urodzinowe piwo od AleBrowaru, Pinty i Piwoteki Narodowej. Jak co roku jest to coś nietypowego – tym razem Perlage Dry New Zealand IPA, a przynajmniej tak nazwali to twórcy. Rozkładając to na części pierwsze – Perlage od szampańskich drożdży użytych do fermentacji, Dry – bo z sokiem z winogron i na wytrawnie, New Zealand – od nowozelandzkiego chmielu Nelson Sauvin, IPA – wiadomo to się dobrze sprzedaje. Butelka bardzo nietypowo zielona, etykieta także zdecydowanie niepodobna do piw wypuszczanych przez kooperacyjne browary. Kapsel od AleBrowaru, bo piwo warzone było w Gościszewie. Spróbujmy zatem jak smakuje piwo z sokiem z winogron. Czytaj dalej

Konrad – Vratislavický Ale

DSC_0937 Konrad – Vratislavický Ale. Brown Ale z Czech Czechy to głównie světlý ležák, ale tym razem w moje ręce trafiło piwo górnej fermentacji, a dokładniej Vratislavický Ale warzone przez Pivovar Hols Vratislavice z Liberca. Patrząc na ofertę browaru, w której dominują typowo czeskie style, czyli jasne lagery, tmave i polotmave, to ten właśnie ale jest chyba tam najbardziej nietypowym gatunkiem, wymienionym w sekcji speciální piva. Etykieta oszczędna w formie, ale ciekawa. Logotyp z stylu rogatą czaszką byka, żubra, czy podobnego kopytnego i nazwa piwa. I to tyle. Jak na czeskie piwa wyjątkowo prosta etykieta. Spróbujmy zatem jak to smakuje. Czytaj dalej

Waszczukowe – Figlarna Bożena

DSC_0933 Waszczukowe – Figlarna Bożena. Pear Session India Pale Ale. Session IPA, to takie American Pale Ale tylko bardziej – bardziej goryczkowo, bardziej aromatycznie, albo takie IPA tylko mniej – mniej ekstraktu, mniej alkoholu. Pare lat temu byłoby to pewnie nieco bardziej goryczkowe APA, ale jak wiadomo magiczne litery IPA są chwytliwe. Jakby tego było mało dodane do tego jeszcze Pear, czyli gruszkę, według etykiety suszoną. A jak już przy etykiecie jesteśmy, to ta jest co najmniej niebanalna. Tak samo jak nazwa Figlarna Bożena. Bożena to musi być dość popularne imię w polskim piwowarstwie, bo przecież flagowym piwem browaru Podgórz jest Siostra Bożenka. Nie wiem czy jest tutaj jakiś związek, czy też podobieństwo nazw jest zupełnie przypadkowe. Czytaj dalej