Brokreacja – The Dealer

DSC_0817 Brokreacja – The Dealer. Wreszcie. Po ostatnich degustacjach piw z browaru Koreb wreszcie czas na coś co zapowiada się dobrze, czyli piwo z browaru Brokreacja. Po pozytywnych doświadczeniach z The Alchemist pora na coś lżejszego, ale w tym samym klimacie, czyli American Pale Ale. Etykieta utrzymana w tej samej konwencji co w przypadku pozostałych piw z tego browaru kontraktowego, ale jakoś ta seledynowo-różowo stylistyka do mnie nie przemawia. Jak dla mnie ta postać wygląda bardziej na alfonsa niż dealera używek, ale powiedzmy, że to sprawa drugorzędna. Kontretykieta zapowiada cytrusy, białe i tropikalne owoce oraz aksamitna fakturę od zastosowanych płatków owsianych. Zobaczmy. Czytaj dalej

Koreb – Herbowe

DSC_0814 Koreb – Herbowe. Ostatnia szansa. Pora kończyć przygodę z Korebem. Na sam koniec zostawiłem sobie coś, co w moim przekonaniu powinno smakować mi najmniej. Napis Piwo Ciemne Korzenne brzmi dla mnie strasznie. Spodziewam się przesłodzonego piwa z sztucznym aromatem. Ale nie skreślam tego piwa nawet po przygodach z Miodowym, IPA i Łaskim Żywym i daję mu szansę. Na kontrze podobna historyjka jak przy Łaskim Żywym o historii, nagrodach itp. Na froncie jak na Herbowe przystało herb. W heraldykę jednak nie będę się zagłębiać. W składzie wymienione enigmatycznie przyprawy korzenne, także nie wiem czego tu dodano, ale nie wspominają o żadnych syntetycznych ani naturalnych aromatach, także może z tego coś będzie. Czytaj dalej

Koreb – Łaskie Żywe

DSC_0812 Koreb – Łaskie Żywe. Koreb kontynuacja. No to bierzemy na tapetę kolejne piwo z podarowanego czteropaku. Następne w kolejce jest Łaskie Żywe. Tym razem już nie jest tak różowo bo do daty przydatności umieszczonej na etykiecie mniej niż cztery tygodnie. Etykieta tym razem nie z misiem, ani z myśliwcem, a z drzewem. Drzewo w sumie niebrzydkie. Kształt etykiety nietypowy, choć te wszystkie złocenia przypominają mi trochę piwa z mniejszych niemieckich browarów, co dodatkowo podkreśla średniej jakości, pomarszczony papier. Z tyłu krótki wywód o piwie i historii i nie bardzo mi cokolwiek mówiąca informacja Liście Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i jeszcze mniej mówiąca Nagroda Województwa Łódzkiego 2010. Czytaj dalej

Koreb – American IPA

DSC_0810 Koreb – American IPA. Z kronikarskiego obowiązku. Zostałem uraczony prezentem w postaci czteropaka piw z browaru Koreb. Żeby było zabawniej przywiezione przez Amerykanina z wycieczki do Gdańska. Po doświadczeniach z Miodowym za dużo się nie spodziewam. Ale to było trzy lata temu, może coś się od tego czasu zmieniło. Degustację rozpocząłem od wspomnianego Miodowego, które znajdowało się w zestawie i co jak co, ale Miodowe się nie zmieniło. Zaintrygowało mnie za to American IPA. Jak wiadomo IPA to styl bardzo modny ostatnimi laty, warzą to prawie wszystkie browary, to czemu nie Koreb. Na wstępie zwróćmy jednak uwagę na etykietę. Po pierwsze mamy tutaj dość nietypową formę. Przednia etykieta składa się z dwóch elementów, wygląda to oryginalnie. Druga sprawa to polska i amerykańska flaga oraz sylwetka myśliwca, co jest dość prostym nawiązaniem do jednostki wojskowej w Łasku w której stacjonują samoloty F-16. Szału nie ma, ale najgorsza ta etykieta nie jest. Czytaj dalej

Komes – Belgian IPA

DSC_0807 Komes – Belgian IPA. Ni pies, ni wydra. Browar Fortuna w serii Komes od kilku lat raczy nas Podwójnym, Potrójnym i Poczwórnym. Poza tym jest jeszcze bardzo dobry porter bałtycki i ostatnie nowości, ale o tym przy innej okazji. W między czasie pojawiło się coś co tu pasuje cześciowo, czyli Belgian IPA. Nie bardzo wiadomo czego się spodziewać, czy IPA na belgijskich drożdżach, czy może czegoś w stylu mocniej chmielonych wersji Duvela. Co nieco można wywnioskować po składzie, jest tu chmiel Cascade i Simcoe, ale zaraz obok Hersbrucker, Fuggle i Herkules. Mieszanka conajmniej nietypowa, ale mogła by wskazywać na coś bliżej AIPA. Obok słodów, mamy cukier. Cukier nie jest niczym dziwnym w mocnych piwach belgijskich, a i bywa używany w Imperial IPA, do którego swoimi parametrami zbliża się Komes – 17 stopni Plato i 8% alkoholu. Na sam koniec niemiłe zaskoczenie – drożdże S-33. Doświadczenia domowe mam z nimi bardzo kiepskie, a z komercyjnych piw nie kojarzę niczego ciekawego na tych drożdżach, a co jak co, w piwie z Belgian w nazwie drożdże są istotne. Pełen obaw przystępuję do degustacji. Czytaj dalej

Prairie Artisan Ales – Prairie Ace

DSC_0724 Prairie Artisan Ales – Prairie Ace. Dry hopped Farmhouse Ale. Prosto z Oklahomy przyjechało do mnie Prairie Ace, czyli saison z Prairie Artisan Ales spoza regularnej oferty tego browaru. W związku, że to dość mocno chmielone piwo do degustacji przystąpiłem już kilka dni później. Na wstępie jednak kilka słów na temat opakowania. Po pierwsze butelka o pojemności 1 pint, .9Fl. Oz. czyli po naszemu 500 ml. Jak na USA to nie do końca typowo. W dodatku jest to wyjątkowo ciężka butelka w stylu NRW. Poza tym etykieta przedstawiająca nietypową grę łącząca golfa i frisbee. To znaczy w skrócie rzucamy frisbee tyle, ze robimy to na polu golfowym, gdzie zamiast dołków mamy kosze. Wszystko bardzo barwne, wygląda to naprawdę ładnie. Do tego wszystkiego naprawdę urokliwy kapsel z logo browaru czyli sumem z papierosem. Przyjdźmy jednak do piwa. Czytaj dalej

Browar Stu Mostów – WRCLW Roggenbier

DSC_0719 Browar Stu Mostów – WRCLW Roggenbier. Czas na żyto. Na początek dwa słowa o stylu. Roggenbier to piwo żytnie wywodzące się z Niemiec. W dużym uproszczeniu to taki Hefeweizen, w którym zamiast słodu pszenicznego użyto słodu żytniego. Z bawarskim piwem pszenicznym wspólne ma przede wszystkim drożdże. Drożdże górnej fermentacji charakteryzujące się tym, że dają aromaty goździków i bananów, a bardziej naukowo 4-winylo-gwajakolu oraz octanu izoamylu. O słodzie żytnim za to mówi się, że wnosi do piwa gęstość, a nawet kisielowatość i nuty ziemiste w aromacie oraz delikatną pikantność w smaku. Zobaczmy jak to wygląda w piwie z Browaru Stu Mostów z klasycznej serii WRCLW. Czytaj dalej

Profesja – Rzeźnik

DSC_0716 Profesja – Rzeźnik. Czerwone i kwaśne. Pora na kolejne kwaśne piwo z browaru Profesja. Poprzednio próbałem lekkiego Cyrulika, teraz pora na coś trochę mocniejszego. Ale tylko odrobinę – ekstrakt 12,5, alkohol 5,2%. Na etykiecie, tuż pod nazwą widnieje napis Sour Red Ale, a więc spodziewam się, że będzie kwaśno i czerwono. Jak to zwykle w przypadku piw z wrocławskiego browaru Profesja bywa mamy tutaj całkiem ładną etykietę, tym razem z krasnalem-rzeźnikiem. Z tyłu butelki mamy też podany dokładny i przydługawy skład z szczegółową listą drożdży i bakterii użytych przy produkcji tego piwa. Czytaj dalej

COOP Ale Works – F5 IPA

DSC_0710 COOP Ale Works – F5 IPA. Chmielowe tornado. Kolejne piwo z Ameryki, kolejne IPA w puszce. Tym razem jednak nie z Teksasu lecz z Oklahomy. Dokładniej F5 IPA z browaru COOP Ale Works mieszczącego się w Oklahoma City. Puszka o pojemności 12 oz to typowe opakowanie dla piw w USA, ale ilość informacji na opakowaniu już zadziwia. Mamy tutaj informację i o zawartości alkoholu i IBU i nawet barwę. Poza tym wymienione są chmiele – dobrze w Polsce znany Columbus i nowość (przynajmniej dla mnie) – Falconer’s Flight. Z tym drugim chmielem nie miałem wcześniej przyjemności. I jak później doczytałem, wcale nie dziwne, że to nieznana mi nazwa, gdyż jest to blend o którym piszą Perfect for any Northwest-style IPA, Falconer’s Flight are a blend of Pacific North West hops with tropical, citrus, floral, lemon, and grapefruit tones. Sprawdźmy co z tego wychodzi w piwie. Czytaj dalej

Profesja – Cyrulik

DSC_0705 Profesja – Cyrulik. Kwaśne i wędzone. Skład piwa może przyprawić o zawrót głowy. I to nie ze względu na długa listę chmieli czy bogactwo słodów. To co zajmuje tutaj najwięcej miejsca to lista bakterii użyta przy produkcji tego piwa. Styl bazowy to Berliner Weisse, czyli lekkie pszeniczne, kwaśne piwo z pochodząc z północnych Niemiec. Tutaj oprócz pszenicy i kwaśności mamy jeszcze wędzonkę. Pszeniczne i wędzone, ale niekwaśne jest nasze grodziskie, więc mamy tutaj taka małą hybrydę Berliner Weisse i Grodzisza, albo po prostu Smoked Berliner Weisse jak nazwał to browar Profesja. Piwo uwarzone zostało na trzecią edycje wrocławskiej imprezy Beer Geek Madness. Na imprezie nie byłem, ale brat z Wrocławia przywiózł mi butelkę. Pora więc spróbować. Czytaj dalej

Karbach – Hopadillo IPA

DSC_0702 Karbach – Hopadillo IPA. IPA od AB InBev. Temat przejęcia SAB Millera przez Anheuser Busch InBev jest w Polsce na czasie, bo skutkiem tej operacji jest zmiana właściciela Kompanii Piwowarskiej. Po paru miesiącach news – Kompanię Piwowarską należącą do tej pory do SAB Miller kupi japońskie Asahi. Jakoś nie bardzo robi na mnie wrażenie ten news. Ale jest dobrym wstępem do tematu Karabach Brewing Company z Houston w Teksasie. Z wyjazdu do USA w lecie przywiozłem kilka, może nie szczególnie wyszukanych, ale smacznych piw do spróbowania ponownie w Polsce. Jednym z nich jest Hopadillo IPA z Karabach Brewing. I właśnie dopiero teraz patrzę w internet żeby zobaczyć co jeszcze ciekawego warzy ten browar, a tu news z listopada, że Karabach Brewing Co. został wykupiony przez AB InBev. Ja piję wersję jeszcze sprzed przejęcia, ale fakt, że potentaci rynku kupują rzemieślnicze browary jest bardzo ciekawy. I to nie pierwsze takie przejęcie, już w 2011 AB InBev kupił dość znany browar z Illinois – Goose Island. Jakoś nie wyobrażam sobie, że w Polsce taka KP czy GŻ kupuje rzemieślnika. Ale i może u nas kiedyś do tego dojdzie. Czytaj dalej

Browar Stu Mostów – Salamander Pale Ale

DSC_0693 Browar Stu Mostów – Salamander Pale Ale. Kolejny prezent z Wrocławia. Po raz kolejny dotarł do mnie prezent od brata z Wrocławia, w tym piwa z wrocławskiego Browaru Stu Mostów. Na początek próbuję Salamander Pale Ale. Jak pisałem przy okazji degustacji hefeweizen Salamander to kraftowa seria piw z tego browaru. Etykieta niczego sobie. Prosta, przejrzysta, z ładnym logotypem. Kapsel firmowy, ten sam na wszystkich piwa z Stu Mostów. Piwo ma jasno bursztynową barwę i jest lekko zamglone. Piana dość skąpa. Aromat średnio intensywny. Jest delikatna nuta słodowa, ale dominują tutaj jednak chmiele. Trochę iglaków, trochę żywicy, trochę cytrusów. Piwo średnio pełne w smaku, wytrawne. W smaku dominuje chmiel, z odrobiną tylko karmelu. Goryczka stosunkowo wysoka, a przynajmniej tak to odczuwam w tym piwie. Smakuje to na znacznie więcej niż 37 IBU podane na etykiecie. Goryczka delikatnie jednak zalega. Wysycenie na średnim poziomie. Czytaj dalej

Deep Ellum IPA

DSC_0691 Deep Ellum IPA. Prosto z Dallas, TX. Deep Ellum Brewing Company to mały browar mieszczący się w dzielnicy Deep Ellum nieopodal Downtown Dallas w Teksasie. Piwo zakupione w sześciopaku o ile dobrze pamiętam na jakieś przydrożnej stacji benzynowej w okolicach Dallas. Cena około $12, co daje jakieś osiem złotych za puszkę 12 oz. Ci którzy myślą, że USA to tylko Bud Light i Miller są w głębokim błędzie. Na przeciętnej stacji benzynowej czy zwykłym supermarkecie wybór piwa często jest na poziomie co pomniejszych sklepów specjalistycznych w Polsce. A co najlepsze, można łatwo kupić nie tylko piwa z kolosów pokroju Sierra Nevada, ale także trunki z mniejszych, lokalnych, browarów. Jeszcze nam u nas do tego daleko, ale może kiedyś. Czytaj dalej

Brokreacja – The Alchemist

DSC_0687 Brokreacja – The Alchemist. Kolejne amerykańskie IPA. Taki już urok obecnego rynku rzemieślniczego piwa w Polsce, że każdy browar musi warzyć amerykańskie IPA. Ba, nawet co poniektóre, głównie warzą różne odmiany AIPA. To się sprzedaje, to ludzie lubią. Ja nie jestem oryginalny, też to lubię. Dlatego bardzo chętnie biorę na warsztat The Alchemist, piwo z krakowskiego browaru kontraktowego Brokreacja warzącego w browarze w Szczyrzycu. Lanego piwa z Brokreacji napijecie się dość często w krakowskich multitapach, a już na pewno coś będzie zawsze na kranie w Artefakt Cafe przy ulicy Dajwór. Kranów może nie wiele, ale atmosfera dość przyjemna. Ale dość o knajpach, przejdźmy do butelkowej wersji piwa. Czytaj dalej

Browar Zamkowy Cieszyn – Porter ze Szwestką Jubileuszowy

DSC_0682 Browar Zamkowy Cieszyn – Porter ze Szwestką Jubileuszowy. Na 170-lecie założenia browaru. Zacznijmy od krótkiego zarysowania sytuacji wokół tego piwa. W 2016 roku Browar Zamkowy w Cieszynie, znanym wcześniej także jako Bracki Browar Zamkowy w Cieszynie, obchodził 170 rocznicę założenia. W 1846 roku na polecenie arcyksięcia Albrechta Fryderyka Habsburga na cieszyńskim wzgórzu zamkowym powstał browar. Browar jest o tyle ciekawy, że do dzisiaj prowadzi produkcję na stosunkowo niedużą skalę i częściowo starymi metodami. Co prawda w dobie elektryczności tunel lodowy nie jest już wykorzystywany, ale nadal prowadzi się fermentację w otwartych kadziach. Browar przez lata produkował wyśmienite piwo na lokalny rynek. W latach 90-tych XX wieku został przejęty przez koncern Heinekena i przez długi czas nie produkował nic ciekawego. Czytaj dalej

Wychwood Brewery – Ginger Beard

DSC_0659 Wychwood Brewery – Ginger Beard. Fiery Alcoholic Ginger Beer. Pod nazwą ginger beer w USA znany jest napój bezalkoholowy, coś w stylu naszego podpiwku, tylko, że przyprawionego imbirem. W UK jednak nadal produkowana jest alkoholowa wersja ginger beer. I z takim o to imbirowym piwem mamy tutaj do czynienia. Piwo zakupione na jakieś tematycznej akcji w Lidlu, za niecałe siedem złotych. Jak na piwo importowane z Wielkiej Brytanii to nawet niedużo, gdyż te w supermarketach sprzedawane są zwykle w cenie bliższej dziesięciu złotym. Piwo na pewno przyciąga opakowaniem. Bardzo ładna etykieta z rudobrodym krasnoludem. Kapsel z czarownicą, taką jak na krawatce. Butelka ze zdobieniami z tym samym motywem co na kapslu. Prezentuje się to naprawdę ładnie. Czytaj dalej

Beskydský pivovárek – Washington India Pale Ale

DSC_0656 Beskydský pivovárek – Washington India Pale Ale. Druga szansa. Dalej mam w pamięci rewelacyjne Oregon IPA, ale i też przeciętne Summer Day Ale. Ciekawe jak na ich tle wypadnie kolejne IPA z tego samego browaru, tym razem nazwane Washington IPA. Tak jak w poprzednich przypadkach mamy tutaj butelkę PET o pojemności 1 litra. Etykieta tym razem z mapą USA z zaznaczonym stanem Washington na północnym zachodzie kraju. Na etykiecie przeczytamy tylko krótką informację o składzie z enigmatycznym zdaniem o waszyngtońskich chmielach. Na stronie browaru dowiemy się nieco więcej – piwo chmielone było odmianami Bravo, Citra i Cascade. Citrę i Cascade znam i bardzo lubię, chmiel Bravo nie jest mi znany. Zobaczymy jak to się komponuje. Czytaj dalej

Beskydský pivovárek – Summer Day Ale

DSC_0652 Beskydský pivovárek – Summer Day Ale. Kraft po czesku. Czeskiego piwa z większych i mniejszych browarów przewinęło się tutaj sporo. Ale chyba pierwszy raz pod strzechy trafia coś co można nazwać czeskim piwem rzemieślniczym. Pora spróbować co tam warzy Beskydský pivovárek v Ostravici znajdujący się na Morawach (a może geograficznie to jednak Beskidy?) blisko polskiej granicy, a jeszcze bliżej granicy z Słowacją. Miałem okazję wcześniej próbować świeżego Oregon India Pale Ale z tego browaru i było rewelacyjne, także przy następnej okazji zakupiłem dwa kolejne piwa z tego browaru. Na pierwszą próbę idzie pale ale. Opakowanie iście kraftowe. Litrowa butelka pet z ręcznie naklejaną samoprzylepną etykietą. Bardziej kraftowo już chyba być nie może. Czytaj dalej

Bernard Bohemian Ale

DSC_0649 Bernard Bohemian Ale. Ale po czesku. Tym razem będzie ciekawostka. Piwo z znanego czeskiego browaru Bernard. Piwa z tego browaru rzucają się w oczy na sklepowej półce z powodu opakowania. Cześć z nich pakowana jest w gustowne butelki z patentowym zamknięciem. Tym razem butelka z kapslem, ale też jak na czeskie piwo mało typowa. Zdobiona butelka 0,33 litra podobna nieco do Steine. Do tego nietuzinkowy kapsel z naniesioną fakturą. Etykieta dość tradycyjna, za tu z rzucającym się w oczy napisem Craft Beer. Poza opakowaniem, nietypowa jest też zawartość. Nie jest to lager, a ale. W dodatku mocne – 8,2% alkoholu. Powinno się nam tutaj szykować coś w stylu belgijskich Strong Ale, ale zobaczymy. Czytaj dalej

Kings Brau Abbaye – Bière Blonde

DSC_0647 Kings Brau Abbaye – Bière Blonde. Kolejne marketowe piwo. Pora na kolejne marketowe piwo. Tym razem przy okazji zakupów w Intermarche w oko wpadło mi coś nietypowego. Piwo produkowane dla sieci supermarketów, ale nie jest to jasne pełne, a belgijski blond, w dodatku warzony we Francji. Coś się ostatnio stało to modne, Żabka jakiś czas temu wypuściła na rynek własną serię piw, Cechowym zachęcała Biedronka, a i Lidl od czasu do czasu ma coś ciekawego. Puszka 0,5 litra w cenie 3,99 zł. Grzech nie wziąć i nie spróbować. Przezornie jednak zakupiłem tylko jedną sztukę. Zobaczmy co tam nawarzono dla Intermarche na licencji Opactwa Św. Pawła w Wisques. Puszeczka całkiem ładna, bordowa z złotymi napisami i motywem kościelnego okna, zapewnie inspirowana opactwem w Wisques. Wygląda to całkiem ciekawie. Przejdźmy do piwa. Czytaj dalej