Martin House – Acheron

DSC_0403 Martin House – Acheron. Opakowanie delux. W polskim świecie piw rzemieślniczych jakiś czas temu zaczęła się moda na pakowanie butelek z piwem do kartoniku. Zabieg ten ma podnieść prestiż piwa (a przy okazji podnosi cenę). Całkiem niedawno zaczęły też pojawiać się puszkowane wersje piw, na razie jest tego niewiele, ale ten trend powoli się rozwija. Tak jak u nas mocne piwa nalewa się zwykle do mniejszych butelek, tak w Ameryce zupełnie odwrotnie, imperial stouty zamiast sprzedawane być w tradycyjnych 12 oz puszkach lub butelkach trafiają do 22 oz bomberów. I przejdźmy teraz do sedna, degustowane piwo łączy te wszystkie atuty. Po pierwsze mamy elegancki kartonik, po drugie mamy więcej niż tradycyjne 12 oz, a nawet więcej niż 22 oz. Do tego wszystko w puszce, a właściwie dwóch puszkach zapakowanych w karton. Jak chwali się producent – piwa mamy więcej niż w bomberze i możemy się nim łatwo podzielić. Jak dla mnie pomysł genialny. Z etykiety, a właściwie kartonu dowiem się też, że piwo było leżakowane przez pięć miesięcy w beczkach po whiskey z destylarni Witherspoon. Czytaj dalej

Browar Stu Mostów – Salamander Blackcurrant Milkshake IPA

DSC_0398 Browar Stu Mostów – Salamander Blackcurrant Milkshake IPA. Krótki powrót do kraju. Po blogowych wojażach po całym świecie pora na chwilę wrócić na własne podwórko. Tym razem na warsztat trafia prezent z Wrocławia, a dokładniej Blackcurrant Milkshake IPA z Browaru Stu Mostów – seria Salamander. Data przydatności odległa, jeśli wynosi, jak sądzę rok, to próbuję tego piwa około miesiąca od rozlewu. Prosto z tanku może nie jest, ale przy rocznej dacie przydatności, miesięczne piwo powinno trzymać poziom. W składzie oprócz tradycyjnych składników mamy sok z czarnej porzeczki (i to w całkiem słusznej ilości), laktozę i wanilię. Czytaj dalej

Borderline Brewery – Barley Wine 2017

DSC_0397 Borderline Brewery – Barley Wine 2017. Duży kaliber z Włoch. Pora na kolejny prezent, tym razem z Włoch. Barley wine z browaru Borderline mieszącego się w miejscowości Buttrio pod Udine. Opakowanie intrygujące. Minimalistyczna etykieta kojarząca się z rzemieślniczą robotą. Do tego kapsel zalany gruba warstwą miękkiego laku, tudzież czymś podobnym. Na szczęście dało się ten lak po prostu obkroić pod kapslem, a następnie otworzyć butelkę otwieraczem. Gdyby to był tradycyjny twardy lak to byłoby się naprawdę ciężko dobrać do tego piwa. Co udało mi się wyczytać z etykiety bez znajomości włoskiego to informacja o tym, że piwo leżakowane było w beczkach po rumie z Gujany rocznik 2001. Rumu z Gujany pić nie miałem okazji, także nie wiem czego się spodziewać. Czytaj dalej

Prairie Artisan Ales – Prairie Paradise

DSC_0387 Prairie Artisan Ales – Prairie Paradise. Raj, czy nie raj? Pora na kolejnego imperialnego stouta z browaru Prairie Artisan Ales w Tulsie, Oklahoma. Tym razem Prairie Paradise czyli Coconut Vanilla Stout. Trzynasto procentowego stouta wzbogacono wanilią i kokosem i wyobraźcie sobie jak zareklamowano – jako odświeżające piwo na lato, tudzież całoroczne piwo, nie tylko na zimowe wieczory! Idea jak najbardziej ciekawa, ale według mnie ciężka do wdrożenia, ale może w Ameryce to się udaje. Po doświadczeniach z Prairie Bomb! i Birthday Bomb! spodziewam się po tym piwie naprawdę wiele. A poprzeczka jest zawieszona naprawdę wysoko. Czytaj dalej

Thisted Bryghus – Thisted Limfjords Porter Double Brown Stout

DSC_0384 Thisted Bryghus – Thisted Limfjords Porter Double Brown Stout. Porter bałtycki prosto z Danii. Pora na kolejny prezent, tym razem z wycieczki kolegi do Danii. Porter bałtycki, jak sama nazwa wskazuje, wywodzi się z regionu Morza Bałtyckiego, a więc trochę porterów z Polski już się tutaj pojawiło, zarówno tych tradycyjnych jak i nowofalowych wariacji. Był też porter z Litwy. A teraz debiutuje porter z Danii, a dokładniej Thisted Limfjords Porter Double Brown Stout który w nazwie ma stout, ale wszelkie znaki na niebie i ziemi mówią, że to jednak porter bałtycki. Piwo pochodzi z browaru Thisted Bryghus leżącego w zachodnio-północnej części Danii u wybrzeży Morza Północnego. Piwo dostałem latem 2018, degustowałem na jesień, ale data przydatności jest naprawdę długa, bo aż do 2021, czyli najprawdopodniej 3 lata od produkcji. Sporo. Czytaj dalej

Prairie Artisan Ales – Birthday Bomb!

DSC_0359 Prairie Artisan Ales – Birthday Bomb! Edycja 2017. No to w końcu czas na coś potencjalnie naprawdę dobrego. Mało, że browar Prairie na którym się nigdy nie zawiodłem, to w dodatku edycja specjalna piwa Prairie Bomb! jednego z lepszych imperial stoutów jakie piłem. Tak jak w wersji podstawowej jest to imperial stout leżakowany z ziarnami kawy i kakaowca, laskami wanilii oraz papryczkami chilli, ale w edycji urodzinowej mamy jedne ekstra składnik. W edycji 2017 jest to robiony w browarze sos karmelowy. Nie wnikając, na jakim etapie jest on dodawany, przystąpmy do testu organoleptycznego używając do tego firmowego szkła prosto z taproom’u Prairie w Oklahomie! Czytaj dalej

Asahi – Super Dry

DSC_0354 Asahi – Super Dry. Będzie krótko. No to kolej na drugie piwo z Filipin. Tyle, że jeszcze mniej filipińskie niż poprzednie. Ale że darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda to spróbujemy międzynarodowego piwa japońskiej marki Asahi. Marka japońska, warzone w Tajlandii, kupione na Filipinach, pite w Polsce. Piwo jest dostępne w supermarketach w Polsce, piłem je wiele lat temu także w USA, także marka jest naprawdę światowa. Ciekawy jest za to skład, oprócz wody, słodu i chmielu mamy tapioca syrup. Zakładam, że w Tajlandii jest to tańszy zamiennik słodu niż ryż, kukurydza i inne syropy glukozowo-fruktozowe. Raczej nie spodziewam, się że ma to coś wnieść do piwa, poza ewentualnie większą wytrawnością. Czytaj dalej

San Miguel – Red Horse Extra Strong

DSC_0349 San Miguel – Red Horse Extra Strong. Filipiny. No to pora na kolejne nieco egzotyczne piwo. Tym razem dostałem w prezencie piwo z Filipin. Red Horse Strong to mocny lager z browaru lokalnego potentata San Miguel. Po mocnym lagerze nie ma zbyt wysokich oczekiwań, także piwo dostaje fory na starcie. Na plus przemawia opakowanie – solidna butelka 0,33l, gdzie zamiast typowej etykiecie mamy logo, nazwę i pozostałe informacje wymalowane na szkle. Czytaj dalej

Ursus – Retro

DSC_0347 Ursus – Retro. Nepasteurizata. Po piwach z USA, Danii i Izraela przyszła pora na Rumunię. Tym razem nie kraft, a piwo z koncernowego browaru Ursus będącego częścią koncernu Asahi. Ale za to pierwsze piwo z Rumunii! Tym sposobem dopisuję do listy kraj numer 39 jeśli chodzi o pochodzenie piwa. Do degustacji w prezencie dostałem puszkę opisaną jako Ursus Retro Nepasteurizata. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jest to typowy jasny lager, tyle, że w wersji niepasteryzowanej, ale za to zapewnie mikrofiltrowanej. Puszka całkiem przyjemna dla oka, choć z niedźwiedziami na etykietach doświadczenia mam średnie. Czytaj dalej

Malka – Keha

DSC_0212 Malka – Keha. Izrael po raz drugi. Do kompletu z IPA, z Izraela przyjechał też do mnie stout z browaru Malka. Browar Malka mieści się Yehiam – kibucu w Zachodniej Galilei na północy Izraela, niedaleko granicy z Libanem. Może się wydawać, że jest to dość egzotyczne miejsce na warzenie piwa, ale skoro butelkowaną wersję można nabyć w Tel Avivie to powinno trzymać poziom. Ogólnie całkiem fajna sprawa te prywatne i służbowe wyjazdy kolegów z pracy. Coś zobaczą, coś załatwią, coś spróbują i często coś przywiozą do Polski. Spróbujmy co przyjechało tym razem z Tel Avivu! Czytaj dalej

Srigim – Ronen HaBeera HaMekhoeret

DSC_0208 Srigim – Ronen HaBeera HaMekhoeret. Tym razem prezent z Izraela. Kontynuując wątek prezentowy, po piwach z USA i UK pora na piwo z Izraela. Poza napisem India Pale Ale i adresem www wszystko na etykiecie mamy po hebrajsku, także posiłkuję się transkrypcją i tłumaczeniem podanym na ratebeer i robocza będę się odnosił do piwa per Ronen zamiast רונן הבירה המכוערת. Z piwami z Izraela miałem do czynienia już wcześniej, trafiły zresztą do mnie tym samym kanałem: Bazelet Pilsener, Alexander Blonde i Mosco Beerat Ale Behira. Tym razem jednak pora na kraft pełną gębą i najmodniejszy od lat styl, czyli IPA z browaru Srigim. Czytaj dalej

Vocation Brewery – Life & Death

DSC_0204 Vocation Brewery – Life & Death. Prezent z UK. Plusem prowadzenia działalności degustatorsko-blogowej jest to, że rodzina i znajomi przywożą różne ciekawostki z bliska i daleka. Tym właśnie sposobem trafiło do mnie Life & Death czyli IPA z angielskiego browaru Vocation mieszczącego się w Cragg Vale w Yorkshire. Elegancka puszeczka nie czekała zbyt długo w kolejce w odróżnieniu od piw zza oceanu. Zobaczmy zatem co tam warzą w UK, bo od dłuższego czasu nie miałem okazji spróbować niczego stamtąd. Czytaj dalej

Marshall – Bound for Glory Belgian IPA

DSC_0197 Marshall – Bound for Glory Belgian IPA. Edycja 2015 – piwo które czekało. Wstyd się przyznać, ale piwo z browaru Marshall Brewing Company dostałem w prezencie od znajomego z Oklahomy i nie doczytawszy co to za styl, z automatu zakładając, że to tripel, wrzuciłem do piwnicy. Niemałe zaskoczenie spotkało mnie wyjmując butelkę z piwnicy, po doczytaniu, że jest to belgijskie, ale IPA. Do tego leżakowane w beczkach bo bourbonie. No cóż, może najświeższe w momencie degustacji nie jest, ale mam nadzieję, że przy 8.4% alkoholu nie zaszkodziło mu najpierw leżakowanie 6 miesięcy w beczkach po bourbonie (użytych w międzyczasie do leżakowania stoutu), a później trochę czasu w butelce u mnie w piwnicy. Według opisu, oprócz wspomnianej wcześniej beczki kompleksowości powinny tu dodawać belgijskie drożdże oraz chmiel Nelson Sauvin. Butelka 22 oz czyli bomber, do tego zalakowana. Nazwa piwa nawiązuje do Bound of Glory – tytułu autobiografii Woody Guthrie, folkowego muzyka pochodzącego z Oklahomy. Jego muzykę można znaleźć między innymi na Spotify. Czytaj dalej

Anthem – Uroboros Stout

DSC_0195 Anthem – Uroboros Stout. Pronounced OR-OH-BOR-US. Kontynuujemy przygodę z piwami z Oklahomy. Tym razem imperial stout o nazwie Uroboros z browaru Anthem w Oklahomy City. Jak na amerykańskie piwo przystało puszeczka 12 oz czyli 355 ml. Prosta, czarno-biała grafika, ale całkiem gustowna. A w środku imperialny stout, ale nie taki zwyczajny bo w wersji po belgijsku, czyli fermentowany belgijskimi drożdżami oraz z dodatkiem kandyzowanego cukru w składzie. Do tego leżakowany z płatkami dębowymi. Zobaczmy jak to komponuje się z palonymi i czekoladowymi słodami. Czytaj dalej

COOP Ale Works – DNR

14-DSC_0182 COOP Ale Works – DNR. Belgian Strong Ale. Degustacji piw ze Stanów ciąg dalszy. Tym razem Belgian Strong Ale z browaru COOP Ale Works w Oklahoma City o wdzięcznej nazwie DNR. DNR to skrót od Do Not Resuscitate, czyli zalecenia o niepodejmowaniu resuscytacji. Do tego adekwatny obrazek na puszce, widok kojarzący się z filmowymi scenami z kostnicy, stopa z karteczką na której spodziewalibyśmy się napisu NN, tudzież w USA Joe Doe, ale zamiast tego mamy logo browaru. Piwo przeleżało u mnie kilka miesięcy w lodówce, ale przy tym stylu nie powinno to zaszkodzić. Zobaczymy zatem czy piwo tak jak zapowiada, zmiata z nóg… Czytaj dalej

Brisbane Brewing Co – 2015 Barrel Aged Gnarleywine

02-DSC_0904 Brisbane Brewing Co – 2015 Barrel Aged Gnarleywine. Ciekawostka z Australii. Nastała w końcu ta pora – degustacja numer 100 w nowej formule. Na tą okazję mam coś specjalnego – barleywine prosto z Australii. A dokładniej 2015 Barrel Aged Gnarleywine z Brisbane Brewing Co. Według informacji z opakowania jest to limitowany wypust w ilości 200 butelek. Już samo opakowanie jest ciekawe. To co widzimy na dzień dobry to papierowa torba, kojarząca się z scenami z amerykańskich filmów. W torbie znajdziemy butelkę o pojemności 750 ml zamkniętą korkiem i szerokim kapslem. Butelka czarna, matowa, bez żadnych etykiet ani napisów poza złotymi literami które wyglądają jak podpis, zakładam że twórcy piwa. Do tego uzupełnienie w postaci drewnianej zawieszki z informacjami na temat piwa. Czytaj dalej

Prairie Artisan Ales – No Chill Milk Stout Aged on Coffee

12-DSC_0839 Prairie Artisan Ales – No Chill Milk Stout Aged on Coffee. Tulsa, OK – ciąg dalszy. Zgodnie z zapowiedzią piwa z Oklahomy, a zwłaszcza z browaru Prairie Artisan Ales zagoszczą na jakiś czas na jasneczyciemne.pl. Tym razem próbujemy milk stout leżakowany z kawą spoza year round beers czyli standardowej oferty browaru. Tak jak w przypadku Phantasmogoria 12 oz puszeczka z naklejką, a niej całkiem ładna grafika. Czytaj dalej

Browar Zamkowy Cieszyn – Ciemna Strona Cieszyna

10-DSC_0837 Browar Zamkowy Cieszyn – Ciemna Strona Cieszyna. Zwycięzca Konkursu Piw Pracowniczych 2017. Żeby tradycji stało się zadość nie mogłem przegapić piwa z Cieszyn uwarzonego na podstawie receptury piwa które wygrało Konkurs Piw Pracowniczych 2017 Grupy Żywiec. W poprzednich latach były to FES i West Coast IPA. W 2017 piwo w stylu Monachijskie Ciemne. Czytaj dalej

Waszczukowe – Łycha Zbycha

08-DSC_0584 Waszczukowe – Łycha Zbycha. Ciężki kaliber. Małżonka zakupiła dla mnie ciekawostkę z browaru Waszczukowe, więc choć fanem piw torfowych nie jestem, wypada spróbować. Długo się za to zabierałem, piwo odstało swoje w lodówce, ale w końcu naszedł ten czas aby go spróbować. Na etykiecie znajdziemy informację, że Łycha Zbycha została uwarzona na podstawie receptury piwa które zajęło pierwsze miejsce w kategorii Whisky Stout na Warszawskim Konkursie Piw Domowych 2015. Poza tym mamy tutaj barona w kapeluszu z cygarem i szklanką whisky, także już po etykiecie wiadomo czego można się tutaj spodziewać. Czytaj dalej

Prairie Artisan Ales – Phantasmagoria

06-DSC_0572 Prairie Artisan Ales – Phantasmagoria. Double India Pale Ale z Oklahomy. Kontynuujemy przygodę z piwami z Oklahomy. Tym razem bierzemy na warsztat Phantasmagoria z dobrze znanego m.in. za sprawą Prairie Bomb! browaru Prairie Artisan Ales. Jest to podwójne IPA zapakowane w srebrną puszkę z samoprzylepna etykietą, czyli coś czego w Polsce jeszcze, chyba z jednym wyjątkiem, nie ma. Opis piwa zapowiada mnóstwo owoców, dostateczną goryczkę i balans między słodyczą, a wytrawnością. Oraz podstępne 8% alkoholu. Brzmi obiecująco, zobaczmy zatem jak jest w rzeczywistości. Czytaj dalej