Schneider Weisse – Mein Original

DSC_0902 Schneider Weisse – Mein Original. Tap 7. Pora na powrót do klasyki, czyli Hefeweizen z browaru Schneider. Browar ten działa od XIX wieku i wyjątkowo jak na bawarskie browary warzące piwo pszeniczne nie wywodzi się z klasztornej tradycji. Z tego co mi wiadomo browar ten warzy tylko piwa pszeniczne, od wersji bezalkoholowych, przez klasyczne pszenice po wymrażane weizenbocki. Stylistyka etykiety bardzo tradycyjna, nic ciekawego. Butelka – klasyczne, ciężkie NRW. Co ciekawe piwo jest niefiltrowane, niepasteryzowane i zdaje mi się, że refermentowane w butelce. Spróbujmy zatem jak smakuje klasyczne piwo pszeniczne z Niemiec. Czytaj dalej

Browar Zamkowy Cieszyn – FES Cieszyński

DSC_0900 Browar Zamkowy Cieszyn – FES Cieszyński. Zwycięzca Konkursu Piw Pracowniczych 2016. Festiwalowi Birofilia od lat towarzyszył Konkurs Piw Domowych i późniejsze Grand Championy. Ale oprócz tego konkursu odbywały się także mniej znane konkursy: Konkurs Piw Rzemieślniczych i Konkurs Piw Pracowniczych dla pracowników organizatora czyli Grupy Żywiec. W 2015 na bazie zwycięskiej receptury uwarzono West Coast IPA, a w 2016 ten eksperyment powtórzono. Zwycięzcą Konkursu Piw Pracowniczych w 2016 został Pan Wojciech Purol z swoim Foreign Extra Stout. Tak jak w przypadku niedawnego Fruit Wheat piwo wypuszczone na rynek pod marką cieszyńskiego browaru, trzymając się obecnej stylistyki etykiet. Czytaj dalej

Pinta – Vermont IPA

DSC_0897 Pinta – Vermont IPA. Pinta sierpnia 2016. Vermont IPA swoją premierę miało w sierpniu 2016 w serii Pinta Miesiąca. Ale jak to ostatnio z Pintami Miesiąca czasem bywa weszła do regularnej oferty browaru. Vermont IPA, znane również jako New England IPA tudzież North East IPA to styl piwa wywodzący się właśnie z północnego wschodu USA. W założeniu ma być alternatywą dla słodowego i mniej chmielowego East Coast IPA i ultra wytrawnego i chmielowego West Coast IPA. W dużym skrócie Vermont IPA ma być stosunkowo lekkie jeśli chodzi o słodowość, umiarkowanie jak na IPA goryczkowe, ale za to bardzo aromatyczne. Utarło się też, że piwa w tym stylu są wyjątkowo mętne od dużej ilości chmielu użytego na zimno. Zobaczymy jak prezentuje się Vermont IPA od Pinty. Czytaj dalej

Bojan – Maorys

DSC_0895 Bojan – Maorys. Rye IPA. Browary Regionalne Jakubiak od dość klasycznego Ciechana i Lwówka przeszły do nieco bardziej odważnych piw warzonych w browarach z Bojanowa i Tenczynka. Piwa reprezentują różny poziom, zdarzają się lepsze i gorsze receptury, są też lepsze i gorsze warki. Pierwsze próby z IPA w tej grupie to chyba Grand Prix, warzone teraz chyba jako Ciechan AIPA i Bojan Black IPA. Tym razem w ręce trafił mi Maorys który na rynku jest już chyba od dłuższego czasu ale jakoś wcześniej nie miałem okazji spróbować. Piwo nalane w firmową butelkę BRJ, etykieta niepowalająca na kolana, ale w miarę przyzwoita. Pod nazwą Maorys dopisano Rye IPA. Ciekawy jest kapsel, co prawda wspólny dla wszystkich piw Bojanowa, ale jednak niewiele browarów ma kolorowe zdjęcie budynku browaru na kapslu. Czytaj dalej

Cornelius – IPA

DSC_0893 Cornelius – IPA. Low cost IPA. Po takim sobie, ale w sumie nie takim złym APA pora na kolejne amerykańskie piwo marki Cornelius, tym razem IPA. Na wstępie zaznaczyć trzeba cenę – 4,29 w supermarkecie. Poza Biedronkowym Cechowym IPA to chyba najtańsze IPA jakie można spotkać na sklepowych półkach w Polsce. Na etykiecie wymieniono chmiele Amarillo, Mosaic i Cascade. Przy ekstrakcie 15,5% i zawartości alkoholu 6,5% i takim zestawie chmieli piwo powinno być przynajmniej przyzwoite, o ile tych chmieli nie użyto w jakiś mikroskopijnych ilościach. Etykieta z dokładniem takim samym motywem jak w przypadku APA, tyle że w tym przypadku tło zielone zamiast niebieskiego. Czytaj dalej

Piwojad – Sezon na Piwojada Wanilia Cynamon

DSC_0887 Piwojad – Sezon na Piwojada Wanilia Cynamon. Spiced Saison. Rok 2017 otwieram Piwojadem. A dokładniej Sezonem na Piwojada w wersji Wanilia Cynamon. Piwa w stylu saison same w sobie mają przyprawową nutę, a tutaj wzmocniono ją dodatkowo wanilią i cynamonem. Tak jak to było w przypadku Prairie Ace mamy tutaj mocniejszą wersje saisona, tym razem 7%. Na wstępie może jeszcze dwa zdania na temat opakowania. Zamiast tradycyjnej etykiety mamy tutaj przeźroczystą naklejkę z nadrukowanym logo browaru i nazwą piwa. Prezentuje się to w sumie całkiem nieźle dopóki butelka jest pełna, później nieco gorzej. Poza tym etykieta całkiem sympatyczna. Czytaj dalej

Unibroue – 17 Grande Réserve

DSC_0875 Unibroue – 17 Grande Réserve. Rocznik 2012. Historia tego piwa jest dość długa. Zostało zakupione przez znajomego w Kanadzie, następnie pojechało do USA. Stamtąd zostało zabrane do Australii, gdzie dostałem je ja i przywiozłem stamtąd do Polski. Po locie przez Pacyfik i Ocean Indyjski trzeba by jeszcze lotu przez Atlantyk i okrążyło by Ziemię w kierunku zachodnim. U mnie butelka poleżała pół roku czekając na dobra okazję, aż przyszedł sylwester i uznałem, że wreszcie jest na nie pora. Unibroue 17 Grande Réserve warzone jest raz do roku przez browar Unibroue z kanadyjskiego Quebecu od 2007. Ja mam okazję skosztować rocznika 2012, także można powiedzieć, że jest już chyba dość dobrze wyleżakowane. Opakowanie godne takiego trunku, butelka 0,75 litra numer 2012-07500, zamykana korkiem z zawieszką informującą o nagrodach World Beer Awards 2010 i World Beer Championships Chicago USA 2009, 2010 i 2011. Czytaj dalej

Aecht Schlenkerla Eiche – Doppelbock

DSC_0868 Aecht Schlenkerla Eiche – Doppelbock. Podwójna wędzonka. Wędzone piwa z browaru Schlenkerla to klasyka. Jest wędzony Märzen, wędzona pszenica i najbardziej znany wędzony bock – Urbock, którego uwielbiam. Także jak tylko w oko wpadło mi Doppelbock nie mogłem go nie kupić. Po tym piwie obiecuję sobie wiele, ale inaczej niż w przypadku nowych rzemieślniczych piw nie spodziewam się tu przegięcia w żadną stronę, a bardzo solidnego, klasycznego, tyle że wędzonego, dobrze zbalansowanego piwa. Klasyczna jest butelka typu Euro praktycznie nie spotykana w Polsce, klasyczna jest też etykieta – zieleń ze złotem. Klasyczny jest też styl, którego matecznikiem jest Bamberg. No i bardziej klasycznego browaru niż Schlenkerla nie potrafię sobie wyobrazić. Czytaj dalej

Browar Zamkowy Cieszyn – Fruit Wheat Grand Champion 2016

DSC_0859 Browar Zamkowy Cieszyn – Fruit Wheat. Grand Champion 2016. Grand Championa zabraknąć tutaj nie mogło. W 2016 tytuł ten zdobyło piwo Piotra Machowicza, które zostało następnie uwarzone według jego receptury na większą skalę w browarze w Cieszynie. Po piwie kwaśnym w 2015, w 2016 wybór jury padł na piwo z owocami, a konkretniej z truskawką. Mrożoną truskawkę z oryginału zastąpiono truskawką liofilizowaną co wywindowało detaliczną cenę tego piwa na ponad 10 złoty. Powiedzmy, że teraz nie robi to wielkiego wrażenia, ale gdy zaczęto warzyć Grand Championy cena taka nie przyszłaby chyba nikomu do głowy. Od zeszłego roku Grand Champion nie ma już swojej dedykowanej etykiety, a zamiast tego wypuszczany jest w stylistyce Browaru Zamkowego Cieszyn. W tym roku wróciło podobno dedykowane szkło, mi niestety nie udało się go zakupić. Czytaj dalej

Roch – Colorado

DSC_0855 Roch – Colorado. American Brown Ale. No to kolejny debiut na jasneczyciemne.pl. Tym razem Srokowski Browar
Rzemieślniczy ROCH
mieszczący się w Nowych Rochowicach w okolicach Kotliny Jeleniogórskiej. Nie miałem wcześniej okazji próbować piw z tego browaru, ale nazwy kilku piw obiły mi się o uszy. Wszystkie nawiązywały do ras koni. Na koniach się nie znam, nie wiem jak do tego ma się Colorado. Nowy jest też styl – American Brown Ale. Według BJCP ma być to bardziej karmelowe i bardziej czekoladowe i odrobinę mniej goryczkowe piwo w porównaniu do American Amber Ale, czy American Pale Ale. Po opisie coś mi się to kojarzy bardziej z angielskimi piwami, ale zobaczmy jak to smakuje. Czytaj dalej

Widawa – Augustiańskie

DSC_0853 Widawa – Augustiańskie. Niefiltrowane Piwo Pszeniczne 1669. Pora na chyba pierwsze piwo tutaj z Rodzinnego Browaru Widawa, Gospoda pod Czarnym Kurem sc. Chrząstawa Mała. Nazwa przydługawa, ale browar niewielki. 4 dni przed terminem przydatności próbuję ich flagowego hefeweizen. Browar Widawa wypuszcza piwa w bardzo różnych stylach, ale na dość małą skalę i niełatwo spróbować piw z tego browaru. Rzadko dostępne są zarówno w krakowskich pubach jak i w sklepach specjalistycznych. Do mnie Augustiańskie przyjechało z Wrocławia, gdzie chyba z jego dostępnością jest znacznie lepiej. Styl bardzo klasyczny, dziś nieco nudny, ale jeszcze pare lat temu, gdy startowaliśmy z jasneczyciemne.pl byłaby to nie lada gratka. Spróbujmy. Czytaj dalej

Doctor Brew – RIS 27.5

DSC_0851 Doctor Brew – RIS 27.5. Waga ciężka. Doctor Brew zabawę z mocnymi piwami zaczął już jakiś czas temu. Jeśli dobrze pamiętam to na początku 2015 pojawiły się RIS i Barley Wine o ekstrakcie 24 stopni Ballinga. Później była powtórka, tylko leżakowana w beczkach po bourbonie i brandy jeśli mnie pamięć nie myli. W drugiej połowie 2016 doktorzy poszli jeszcze mocniej wypuszczając Russian Imperial Stout o ekstrakcie 27,5. Próbuję wersji sauté nie leżakowanej w beczce, a i takie się pojawiły, dostępnej swego czasu w miarę przystępnej cenie 15,5 złotego za pół litrową butelkę. Tak wysoki ekstrakt musiał być ciężki do osiągnięcia w browarze w którym warzył Doctor Brew więc posiłkowano się dodatkiem ekstraktu słodowego. Czytaj dalej

Trzech Kumpli – Otwarcie Sezonu

DSC_0849 Trzech Kumpli – Otwarcie Sezonu. Piwo sezonowe. Pora roku może nie do końca, ale cóż darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Pora spróbować saisona z Browaru Lotnego Trzech Kumpli. Próbowany jakiś czas temu Novicius zły nie był, a wcześniej piłem jeszcze kilka razy całkiem dobre inne piwa z tego browaru. Mamy tutaj dość klasycznego, przynajmniej jeśli chodzi o parametry, saisona. Ekstrakt 12,5 stopnia blg, alkohol 5,5%. Ciekawy jest zestaw chmieli użytych w tym piwie, niemiecki Hallertauer, angielski East Kent Golding i czeski Saaz. Jakoś bardziej spodziewałem się tutaj czegoś w stylu słoweńskiego Styrian Golding, ale w sumie nie o chmiele w tym stylu chodzi. Czytaj dalej

Browar Okrętowy – Steamer

DSC_0846 Browar Okrętowy – Steamer. Piwo parowe. Piwo parowe z niemiecka zwane Dampfbier (choć etykieta podaje Dumpfbier) to mało znany styl wywodzący się z Bawarii. Z tego co wyczytałem to w dużym skrócie wygląda to następująco: zasyp składający się w 100% z słodu jęczmiennego – pilzneńskiego i monachijskiego, umiarkowane chmielenie na goryczkę, brak chmielenia na aromat i fermentacja drożdżami do bawarskich piw pszenicznych w wysokich temperaturach. Na moje oko piwo raczej tanie i bardzo szybkie w produkcji. Obecnie piwo jest rzadko spotykane, ale o próbę uwarzenia piwa w tym stylu pokusił się Browar Okrętowy. Dla zmylenia klientów na etykietę wrzucił okręt parowy. Już się pewnie niejeden klient spodziewał kolejnego IPA wożonego za morze, a tu niespodzianka. Sama wspomniana wcześniej etykieta jest bardzo ładna, ale z jakością papieru i druku już nieco gorzej. Jest to moje pierwsze spotkanie z Browarem Okrętowym także nie wiem czego się spodziewać. Czytaj dalej

Artezan – Fafik

DSC_0843 Artezan – Fafik. Grodziskie Single Hop Galaxy. O piwo grodziskie w Polsce ostatnio nietrudno. Dość łatwo dostępne jest grodziskie z Browaru w Grodzisku (Fortuna), a i mniejsze browary dość regularnie biorą się za ten styl. Czym jest to osławione piwo grodziskie? Jest to bardzo lekkie, oryginalnie 7,7 blg, piwo bazujące na słodzie pszenicznym wędzonym drewnem dębowym. Piwo tradycyjnie było jasne, klarowne, referementowane w butelce i bardzo wysoko wysycone. Na rynku pojawiają się wersje klasyczne, wersje mocniejsze oraz wersje będąc hybrydami piwa grodziskiego i innych styli. Fafik z browaru Artezan jest nieco mocniejszą wersją – 10 blg, dodatkowo nachmieloną australijskim chmielem Galaxy. Spróbujmy zatem piwo które spod Warszawy, przez Wrocław, dotarło do Krakowa. Czytaj dalej

Czarna Owca – Odrodzenie

DSC_0841 Czarna Owca – Odrodzenie. Pierwsze piwo z Browaru Czarna Owca. Pora na kolejną porcję piw które dotarły do mnie z Wrocławia. Na pierwszy ogień idzie Odrodzenie, czyli delikatnie podrasowany amerykańskim chmielem bitter. Nie miałem wcześniej przyjemności próbować piw z Browaru Czarna Owca, także zupełnie nie wiem czego się spodziewać. Pierwsze wrażenie całkiem przyzwoite – opakowanie nieudziwnione, proste, eleganckie. Logotyp z owcą, nazwa piwa, nazwa browaru i tyle. Na kontretykiecie klika zdań na temat stylu i dokładny skład. Odnotować muszę, że piwo kilka dni u mnie poleżało w lodówce i próbuję go równo tydzień po dacie przydatności do spożycia. Mam nadzieję, że mu to zbytnio nie zaszkodziło. Czytaj dalej

New Holland Brewing – Dragon’s Milk

DSC_0838 New Holland Brewing – Dragon’s Milk. Bourbon Barrel-Aged Stout. Imperial Stout z USA naczekał się trochę na swoją kolej. Zakupiony w Teksasie w wrześniu trafił pod ocenę dopiero w listopadzie. Dragon’s Milk z browaru New Holland Brewing dostępny jest na rynku w kilku różnych wersjach, mi akurat udało się zakupić wersję Bourbon Barrel-Aged. Doświadczenia z połączeniami imperialnego stoutu i beczki po bourbonie mam jak najbardziej pozytywne, także powinno być dobrze. Boję się tylko, jak Dragon’s Milk wypadnie na tle próbowanego całkiem niedawno Prairie Bomb! z Prairie Artisan Ales, które było wprost wyśmienite. Zobaczmy zatem jak smakuje RIS rodem z Michigan. Czytaj dalej

Prairie Artisan Ales – Prairie Bomb!

DSC_0835 Prairie Artisan Ales – Prairie Bomb! Będzie chyba naprawdę srogo! W końcu przyszła pora na drugie piwo z browaru Prairie Artisan Ales z Tulsy w Oklahomie które przyjechało do mnie razem z wyśmienitym Prairie Ace. Butelka typowa dla USA – 12 oz (355 ml), a etykieta zapowiada same dobroci – Imperial Stout aged on coffee, cacao nibs, vanilla beans, and chilli peppers. Czyli mało, że imperialny stout o zawartości alkoholu 13% to do tego jeszcze kawa, kakao, wanilia i papryczki chilli. Coś czuję, że będzie naprawdę srogo. Po kilku tygodniach oczekiwania pora w końcu spróbować tego wyśmienicie zapowiadającego się piwa. Czytaj dalej

Trzech Kumpli – Novicius

DSC_0832 Trzech Kumpli – Novicius. Na lekko. Po mocnej serii Komesa pora na coś z zupełnie innej beczki. 10,5 ballinga, 4,5% alkoholu czyli lekkie belgijskie ale z Browaru Trzech Kumpli o nazwie Novicius. Browar nazwał to piwo Belgian Single nawiązując to klasztornego dubbla, tripla i quadrupla, single to ma być piwo pojedyncze w tej nomenklaturze. Ma być lekko, ale belgijsko. Na etykiecie utrzymanej w klasztornej stylistyce, ale jednocześnie trzymającej się graficznej serii innych piw z tego browaru wyczytamy o aromacie moreli, brzoskwini i mirabelki i żywym nagazowaniu. Wszystko to ma pochodzić od niewymienionych z nazwy belgijskich drożdży. Zobaczmy jak to ma się do rzeczywistości. Czytaj dalej

Komes – Russian Imperial Stout

DSC_0826 Komes – Russian Imperial Stout. Na ostro. Ostatnim piwem z niedawnego wypustu browaru Fortuna jest Komes Russian Imperial Stout. Jest to RIS przez duże R – 25 Ballingów, 12% alkoholu. W składzie bogaty zestaw słodów i ekstrakt słodowy, ale bez cukru. Dość nietypowy jest zestaw chmieli: Herkules, Klon-18, Slovianka, ale nie o chmiel tak do końca w tym stylu chodzi. Etykieta tym razem w w niebieskiej kolorystyce. Co najciekawsze, przynajmniej na początek, to cena – za pół litrową butelkę znacznie poniżej dziesięciu złotych. Czyli zdecydowanie przeciwny biegun niż ceny po jakich sprzedawane są RISy z małych browarów kraftowych, które zwykle zaczynają się od 15 złotych za 0,33, a nie rzadko przekraczają 20 czy nawet 30 złotych w detalu. Zobaczmy jak smakuje tani, polski Imperial Stout. Czytaj dalej